Szukaj
Konto

Policja ws. scen pod TK: "Stoimy na straży porządku prawnego i bezpieczeństwa"

Samochód z sędziami TK, w tym Maciejem Berkiem, wjeżdża na teren Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie
Źródło: pap | Autor: Paweł Supernak | Licencja: umowa licencyjna | Maciej Berek wjeżdża do Trybunału Konstytucyjnego
Po środowych wydarzeniach przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego stołeczna policja opublikowała stanowczy komunikat. Funkcjonariusze odpierają doniesienia o rzekomym szturmie na budynek TK i przekonują, że ich działania służyły wyłącznie zapewnieniu bezpieczeństwa oraz porządku publicznego. Oświadczenie pojawiło się po przyjeździe Macieja Berka, który wcześniej złożył ślubowanie w Sejmie bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego.
Co musisz wiedzieć:
  • Stołeczna policja zaprzecza doniesieniom o szturmie na TK.

  • KSP zapewnia, że funkcjonariusze działali w celu utrzymania porządku.

  • Maciej Berek przyjechał do Trybunału po ślubowaniu w Sejmie.

Policja reaguje na doniesienia o wydarzeniach przed TK

Komenda Stołeczna Policji odniosła się w środę do medialnych relacji dotyczących obecności funkcjonariuszy przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. W komunikacie opublikowanym na portalu X stanowczo zaprzeczyła informacjom sugerującym, że policjanci podejmowali próbę szturmu na budynek.

"Policja nie szturmuje Trybunału Konstytucyjnego. Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje! Wiadomości prezentowane przez niektóre z redakcji informacyjnych, dotyczące sytuacji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, mogą wprowadzać odbiorców w błąd i zniekształcać obraz rzeczywistego przebiegu wydarzeń" - przekazała KSP. Stołeczna policja podkreśliła, że obecność funkcjonariuszy przed Trybunałem nie oznacza podejmowania działań wymierzonych w tę instytucję ani w jej niezależność. Według KSP zadaniem policjantów było zapewnienie bezpieczeństwa publicznego i przestrzegania porządku prawnego.

 

KSP odpiera zarzuty. "Wszystkie te czynności odbywają się jawnie"

W dalszej części oświadczenia policja odniosła się do sposobu przedstawiania środowych wydarzeń przez część mediów. Komenda zaznaczyła, że działania funkcjonariuszy były prowadzone w obecności dziennikarzy i kamer telewizyjnych.

"Wszystkie te czynności odbywają się jawnie, w obecności kamer telewizyjnych i dziennikarzy, a ich przebieg może być na bieżąco oceniany przez opinię publiczną. Pomimo spokojnej i profesjonalnej postawy policjantów, którzy zachowują opanowanie również w obliczu prowokacyjnych zachowań kierowanych pod ich adresem, w przekazie niektórych redakcji prasowych i telewizyjnych pojawiają się informacje o rzekomym „szturmie” funkcjonariuszy na Trybunał" - oświadczyła Komenda Stołeczna Policji.

KSP utrzymuje zatem, że działania policjantów miały charakter porządkowy, a przedstawianie ich jako próby przejęcia Trybunału Konstytucyjnego nie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi wydarzeń.

 

Maciej Berek przyjechał do TK po ślubowaniu bez prezydenta

Środowe wydarzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym były związane ze ślubowaniem Macieja Berka, wybranego przez Sejm we wrześniu na sędziego TK. Sytuacja miała miejsce rano w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Berek złożył "ślubowanie", posługując się formułą "wobec prezydenta", mimo że Karol Nawrocki nie uczestniczył w ceremonii.

Po godz. 10 Berek dotarł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Przed wejściem znajdowali się funkcjonariusze policji, którzy umożliwili wjazd na teren instytucji jemu oraz kilku innym sędziom TK wybranym przez Sejm w obecnej kadencji. To właśnie obecność policji i jej działania przed budynkiem stały się przedmiotem medialnych relacji, do których Komenda Stołeczna Policji odniosła się w swoim środowym komunikacie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.10.2026 11:26
Źródło: pap