Tusk hejtuje... cudzym głosem

- Tusk kreuje wizerunek umiarkowanego przywódcy, choć jego otoczenie posługuje się agresywną retoryką.
- Autor wskazuje na Palikota, Czarzastego i Giertycha jako przykłady polityków atakujących przeciwników obozu władzy.
- Zdaniem autora Tusk od lat korzysta z ludzi, którzy wyrażają pogardę, samemu zachowując pozory powagi.
Jak hejtować, to cudzym głosem
Prorządowe media kreują go na podręcznikowego zbawcę ojczyzny, któremu troska o kraj zajmuje czas od rana do wieczora. Można powiedzieć, że życie prywatne szefa rządu jest tylko kontekstem racji stanu. Nie traci cierpliwości, nie wpada w złość, nie wyzywa oponentów. Złośliwości wobec opozycji są wygładzone, żeby nie wyszedł na gbura. Gdzieś obok szaleją polityczne burze, wokół niego do krwi ścierają się poglądy, politycy obrzucają się obelgami, padają procesowe zarzuty, wulgaryzmy oraz groźby karalne. Natomiast szef rządu i całej koalicji rządowej stonowany, ponad podziałami, piarowe rozsierdzenie estetycznie podane. W tych mediach jest emanacją porzekadła, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.




