Straszył rozstrzelaniem bez sądu

- WSI wywodziły się z komunistycznych struktur wojskowego kontrwywiadu.
- Autor przypomina zbrodnie Antoniego Skulbaszewskiego.
- Tekst podkreśla bezkarność funkcjonariuszy Informacji Wojskowej i ciągłość tych struktur z WSW oraz WSI.
Przyjrzyjmy się temu drugiemu. Skulbaszewski w Armii Czerwonej służył od 1935 r., ukończył szkołę oficerską NKWD. Uczestniczył w napaści ZSRS na Finlandię i w tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Potem Stalin oddelegował go do Wojska Polskiego. Ten sowiet w polskim mundurze był kolejno „oficerem” śledczym, prokuratorem, a w latach 1945–1948 zastępcą i w końcu naczelnym prokuratorem wojskowym (1948–1950). Następne cztery lata spędził jako zastępca szefa GZI, co powinno być głównym punktem oskarżenia. Niestety, stało się inaczej…
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





