Szukaj
Konto

Druga strona migracyjnej monety – Quo vadis, Tadżykistanie?

Druga strona migracyjnej monety – Quo vadis, Tadżykistanie?
Źródło: YT | Autor: Screenshot z YT | Licencja: YT | Pomnik
Imigrantami nie są jedynie uchodźcy wojenni z państw objętych wojną, „lekarze i inżynierowie”, dysydenci i Afganki pozbawione podstawowych praw przez islamski terror. Są nimi również obywatele takiego kraju jak Tadżykistan, który cierpi na drenażu własnych obywateli.
Co musisz wiedzieć:
  • Tadżykistan zmaga się z biedą, autorytaryzmem, trudnymi warunkami geograficznymi i słabym rozwojem poza stolicą.
  • Ponad milion Tadżyków wyjeżdża za pracą, głównie do Rosji, a przekazy migrantów stanowią nawet połowę PKB kraju.
  • Autor przekonuje, że masowa emigracja i drenaż mózgów szkodzą przede wszystkim samemu Tadżykistanowi.

Trzydzieści pięć lat temu wszystkie republiki wchodzące w skład ZSRR ogłosiły swoją niepodległość (za wyjątkiem Litewskiej SRR, która niepodległość uzyskała już w 1990 roku). Tadżykistan ogłosił ją 9 września 1991 roku, a uzyskał 26 grudnia, w dzień rozpadu Kraju Rad. Czym w zasadzie on był? Na pewno wyróżniał się wśród innych „stanów” postradzieckich, ponieważ język tadżycki w przeciwieństwie do kazachskiego, turkmeńskiego, kirgiskiego oraz uzbeckiego nie należy do grupy języków turkijskich, lecz spokrewniony jest z perskim. Sami obywatele tego państwa wyglądają inaczej niż ich sąsiedzi, bardziej przypominając z wyglądu Irańczyków aniżeli mieszkańców stepu.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.10.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 40/2026, oprac. Ludwik Pęzioł