Druga strona migracyjnej monety – Quo vadis, Tadżykistanie?

- Tadżykistan zmaga się z biedą, autorytaryzmem, trudnymi warunkami geograficznymi i słabym rozwojem poza stolicą.
- Ponad milion Tadżyków wyjeżdża za pracą, głównie do Rosji, a przekazy migrantów stanowią nawet połowę PKB kraju.
- Autor przekonuje, że masowa emigracja i drenaż mózgów szkodzą przede wszystkim samemu Tadżykistanowi.
Trzydzieści pięć lat temu wszystkie republiki wchodzące w skład ZSRR ogłosiły swoją niepodległość (za wyjątkiem Litewskiej SRR, która niepodległość uzyskała już w 1990 roku). Tadżykistan ogłosił ją 9 września 1991 roku, a uzyskał 26 grudnia, w dzień rozpadu Kraju Rad. Czym w zasadzie on był? Na pewno wyróżniał się wśród innych „stanów” postradzieckich, ponieważ język tadżycki w przeciwieństwie do kazachskiego, turkmeńskiego, kirgiskiego oraz uzbeckiego nie należy do grupy języków turkijskich, lecz spokrewniony jest z perskim. Sami obywatele tego państwa wyglądają inaczej niż ich sąsiedzi, bardziej przypominając z wyglądu Irańczyków aniżeli mieszkańców stepu.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





