Cezary Krysztopa: Nie lubię jesieni

Nie lubię jesieni. No kurde, nie lubię. Jeszcze o ile jest w miarę ciepło i sucho, to, zgadzam się, jest kolorowo i generalnie OK, ale bądźmy szczerzy, ile jest takich dni jesienią? No raczej mniejszość.
Co musisz wiedzieć:
- Mit polskiej złotej jesieni przesłania jej codzienną rzeczywistość: szarugę, błoto i deszcz.
- Wiosna, lato i zima mają swoje uroki mimo wad, takich jak alergie, upały czy siarczyste mrozy.
- Największy problem z jesienią to fakt, że zapowiada zimę, zamiast obiecywać coś przyjemnego.
Mit polskiej złotej jesieni jest mitem pięknym. Doskonale rozumiem, dlaczego „jesieniary” lubią się w jego kontekście eksponować. Nieco „przymrużone” słońce, kolorowe liście, jak im odmówić melancholijnego uroku? Otóż z jednej strony nie można, ale z drugiej trzeba pamiętać, że to tylko mit. To znaczy, owszem, zdarzają się piękne dni jesienią, ale chyba się zgodzimy, że nie one w Polsce stanowią jej większość?
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 43/2026, oprac. Ludwik Pęzioł






