Szukaj
Konto

Ludzie za burtą, czyli krajobraz po PGR-ach

Ludzie za burtą, czyli krajobraz po PGR-ach
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Maciej Piotrowski | Licencja: Tygodnik Solidarność | Dziecko i królik
Po likwidacji PGR-ów tysiące ich pracowników zostały bez pracy i realnej pomocy państwa. Na przełomie lat 90. i 2000. w dawnych pegeerowskich osiedlach narastały bieda, bezrobocie i poczucie całkowitego porzucenia. Maciej Piotrowski odwiedził ludzi, którzy po latach pracy zostali pozostawieni sami sobie – i opisał rzeczywistość jednej z najbardziej zapomnianych grup społecznych III RP. Artykuł ukazał się w nr. 10 (599) „Tygodnika Solidarność” z 10 marca 2000 roku. Przypominamy ten tekst z okazji 45-lecia naszego pisma.
Co musisz wiedzieć:
  • Likwidacja PGR-ów pozostawiła tysiące ludzi bez pracy i perspektyw, skazując ich na biedę, długi i społeczne wykluczenie.
  • Państwo ograniczało pomoc i środki na aktywizację zawodową, przez co byli pracownicy PGR-ów nie mieli realnych szans na powrót do pracy.
  • Transformacja ustrojowa miała swoją zapomnianą ofiarę – ludzi, których państwo pozbawiło dotychczasowego życia, a potem zostawiło samym sobie.

W ciągu roku na walkę z bezrobociem wydajemy ponad 5 mld złotych, czyli ponad miliard dolarów. Trzy czwarte tej sumy idzie na zasiłki i zapomogi. Inaczej mówiąc, jest po prostu przejadana.

– Żeby tylko robota była – rozkłada sękate dłonie Jan Pietruszkiewicz – to ja bym dniem i nocą robił. Siłę mam, zdrowie mam. A tak co – wegetacja.

Janina i Jan Pietruszkiewiczowie mają trójkę dzieci w wieku szkolnym: Justynę, Renatę i najmłodszego Wojtka. Przez ostatnie trzy miesiące cała rodzina żyła za 200 zł miesięcznie: 90 zł z pomocy społecznej i 110 zł z zasiłku rodzinnego. Za samo światło płacą 80–90 zł, a jeszcze opłata za wodę, podatek gruntowy raz na kwartał.

– Latem brałam dzieci – wspomina Janina Pietruszkiewicz – i jechaliśmy do lasu. Przez dzień zebrało się wiadro jagód, kosz grzybów. 20 złotych dziennie można było zarobić. Ale co te dzieci winne – ociera oczy – że męża po 18 latach pracy w PGR tak jakby wyrzucili na śmietnik?

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.10.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 41/2026, oprac. Ludwik Pęzioł