Hołota zwerbowana do mordowania

- Sebastian Reńca opisuje w swoim artykule pt. "Hołota zwerbowana do mordowania" zbrodnię w Ponarach.
- Zbrodnia w Ponarach były to zbiorowe egzekucje przeprowadzane przez okupantów niemieckich i ich litewskich kolaborantów, w czasie II wojny światowej, w latach 1941–1944, nieopodal miejscowości Ponary pod Wilnem.
- Z rąk niemieckich okupantów i ich współpracowników zginęło tam około 100 tys. ludzi.
Masowa zbrodnia w letniskowej miejscowości
Gdy w połowie wieku XIX powstała linia kolejowa biegnąca przez Ponary, blisko Wilna, ludzie zaczęli tam stawiać domki letniskowe. Wiedzieli, co robią, ponieważ było to miejsce idealne do odpoczynku. Urokliwe i spokojne. Jan Bułhak w swoich „Wędrówkach fotografa” wydanych w roku 1933 pisał, że to „najpiękniejszy może z klejnotów krajobrazu podwileńskiego”. „Ażeby nacieszyć się Ponarami w całej ich rozciągłości, należy osobno pojechać koleją do Landwarowa, albo jeszcze lepiej, pójść pieszo plantem kolejowym, który wrzyna się w sam środek ponarskiej puszczy”. Kilka lat później ten „klejnot krajobrazu podwileńskiego” stał się miejscem masowej zbrodni. Z rąk niemieckich okupantów i ich współpracowników zginęło tam około 100 tys. ludzi.
„Rzeźnik” z Wilna
Urodzony w roku 1912 Franz Juganowicz Murer dożył starości i zmarł w 1994 r. W latach 40. był referentem komisariatu do spraw żydowskich w okupowanym Wilnie. Na początku lat 80. izraelski wywiad planował wykonać na tym niemieckim zbrodniarzu wyrok. Przygotowując się do akcji, agenci Mosadu, udając wczasowiczów, zatrzymywali się w gospodarstwie Murera i jego żony w austriackiej Górnej Styrii.
Były esesman znalazł się na tajnej liście nazistów, których należy wyeliminować zatwierdzonej przez izraelskiego premiera w 1977 r. Ostatecznie odstąpiono od zastrzelenia Murera, ponieważ ważniejsze były stosunki dyplomatyczne pomiędzy Austrią a Izraelem.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





