Człowiek na życzenie

- W artykule "Człowiek na życzenie" Barbara Andrijanić porusza problem surogacji.
- Autorka podkreśla, że jest ona w Polsce (jeszcze?) nielegalna, nieetyczna, ale niestety stanowi bardzo dochodowy "biznes".
Czym naprawdę jest surogacja?
Zanim temat surogacji stał się głośny za sprawą McKenny West z Alaski, która odmówiła zabicia dziecka z powodu wykrytej u niego wady serca, Instytut Ordo Iuris zajął się tą kwestią podczas majowej międzynarodowej konferencji „Macierzyństwo w XXI wieku”.
Pojawił się tam panel, którego uczestnicy doskonale opisali to, o czym huczą dziś media na całym świecie. Surogacja to zabieg wątpliwy nie tylko etycznie, ale przede wszystkim psychologicznie i prawnie. Czym naprawdę jest surogacja, czyli macierzyństwo zastępcze, które media próbują przedstawić jako bezpieczną metodę wspomagania rozrodu?
Odpowiedzi można szukać w raporcie przygotowanym przez Reem Alsalem, specjalną sprawozdawczynię ONZ ds. przemocy wobec kobiet i dziewcząt, jedną z uczestniczek majowej konferencji na UKSW. Alsalem nazwała w nim surogację komercyjną wprost systemem przemocy, wyzysku oraz utowarowienia ciała kobiet i dzieci. Jako przedstawicielka ONZ nie przestaje domagać się w nich również międzynarodowego
zakazu surogacji.
Wspiera ją Bettina Roska (ADF International, Genewa), która podczas panelu zwróciła uwagę, że komercyjna surogacja – a to ponad 80% wszystkich przypadków na świecie – spełnia znamiona sprzedaży dziecka w rozumieniu prawa ONZ.
Trzecia z uczestniczek panelu Olivia Maurel, urodzona w wyniku surogacji, była tym głosem, o którym nie przeczytamy ani na stronach klinik, ani w kontraktach.
Jestem produktem surogacji, sprzedanym zanim zobaczyła mnie własna matka
-mówiła na spotkaniu w Warszawie.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.




