Szukaj
Konto

Bułgaria goni EUROPĘ

Bułgaria. Sofia. Sobór Aleksandra Newskiego
Źródło: Pixabay com | Bułgaria. Sofia. Sobór Aleksandra Newskiego
O Bułgarii mówi się – poza sezonem turystycznym rzecz jasna – z rzadka. O ile nie myślimy o dosyć popularnych w Polsce rodzinnych wczasach w okolicach Burgas, zapewne słyszymy o niej w kontekście niekończącego się ciągu wyborów parlamentarnych czy wstąpienia do strefy euro.

Chaos polityczny zdaje się obecnie uspokajać po zwycięstwie Rumena Radewa, a wprowadzenie euro znacząco wpłynęło na ceny w tym państwie. To, o czym warto jednak powiedzieć, poczynając od komentarzy o wspólnej walucie, to sytuacja Bułgarii na arenie europejskiej. Bo tak jak inne kraje Europy państwo to znajduje się w sytuacji, w której może się wykazać albo – wręcz przeciwnie, zamiast odgrywać rolę tygrysa na wzór Polski czy wschodzącej gwiazdy, sąsiedniej Rumunii, stać się chorym człowiekiem Starego Kontynentu. Scenariuszy jest wiele.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 35/2026