Przełomowa wizyta Karola Nawrockiego na Filipinach

-
Prezydent Karol Nawrocki odwiedził Filipiny, gdzie spotkał się z prezydentem Ferdinandem Marcosem Jr. Łukasz Jasina, były rzecznik polskiego MSZ, ocenia tę wizytę jako przełom w relacjach obu państw.
-
Zdaniem autora Filipiny mogą stać się ważnym partnerem Polski w Azji. Jasina wskazuje na wspólne związki ze Stanami Zjednoczonymi oraz znaczenie rozwijania kontaktów międzynarodowych w kontekście polskich ambicji związanych z G20.
-
Łukasz Jasina podkreśla również sukces wizerunkowy wizyty. W jego ocenie Karol Nawrocki wzmocnił polską soft power, wykorzystując zainteresowanie swoją pasją do boksu.
Kontakty na niskich szczeblach
Jak do tej pory Filipiny kojarzyły się w Polsce głownie z „chorobą filipińską” prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Były to jednak bardzo dawne a wręcz zamierzchłe czasy i właściwie nikt już tego nie pamięta. Ci z nas którzy interesująca się historią pamiętają pielgrzymkę Jana Pawła II z 1995. Filipiny nie istnieją poza tym w naszej świadomości, bo ani nie mamy fali imigrantów z tego kraju, a nasza klasa średnia lata zasadniczo na wakacje do innych państw w Azji. Tymczasem sporo nas łączy, katolicyzm, przyjaźń z Amerykanami, czy pamięć o zniszczeniu naszych stolic przez okupantów (rzeź mieszkańców Manili przez Japończyków pożną zima 1945 roku przypomina bardzo to co Niemcy zrobili w Warszawie latem 1944 roku), za które zresztą obydwaj okupanci nie uiścili żadnych reparacji.
Przez ostatnich kilkadziesiąt lat kontakty polsko-filipińskie odbywały się na niższych szczeblach. Politycy znaczniejsi niż wiceministrowie obawiali się takich wizyt, bo generowałyby one medialne ataki w stylu: „po co komu taka wycieczka za pieniądze podatników„ i tym podobne. Tymczasem, skoro od jakiegoś czasu Polska wykazuje bardziej globalne ambicje, warto zmienić swój stosunek do państw z którymi prędzej czy później przyjdzie się nam spotkać na polu wspólnych interesów
Przełomowa wizyta
Wizyta prezydenta Nawrockiego na Filipinach jest w związku z tym autentycznym przełomem. Przełomem znakomicie wykorzystanym przez Prezydenta piarowo i propagandowo. Abstrahując jednak od tego jak Karol Nawrocki i jego ekipa zdobyli media, mimo prób klasycznego hejtu (właśnie w przywołanym wcześniej stylu oskarżania głowy państwa o kosztowna wycieczkę), sukces tej wizyty jest prawdziwy i namacalny. W kontekście zbliżającego się udziału Polski w Grupie G-20, udało się zbudować relację z tradycyjnym sojusznikiem krajów Północy i Zachodu w tamtej części Azji. Przy okazji prezydent wzmocnił polski soft power dzięki swojej pasji do boksu.
Już niedługo Prezydent rusza do Argentyny. To poważniejsza sprawa nawet w porównaniu z Filipinami.
[Autor, Łukasz Jasina jest byłym rzecznikiem polskiego MSZ]
[Tytuł, lead, sekcja "Co musisz wiedzieć", a także śródtytuły od Redakcji]
Komentarze
Polska para prezydencka oficjalnie powitana w Manili. Rozpoczynają się rozmowy

Karol Nawrocki przybył na Filipiny. To pierwsza taka wizyta w historii

Czy istnieją granice politycznego zaślepienia przeciwników prezydenta?

Rafał Brzoska zwrócił się do Karola Nawrockiego. „Pierwszą Damę też już próbują uśmiercać”

Prezydent podziękował funkcjonariuszom SG. „Tu jest Polska”

