Kosiniak-Kamysz w intrygę Tuska zaplątany

-
Szef Pentagonu Pete Hegseth wypowiedział się o udziale państw sojuszniczych w operacji w Afganistanie, co wywołało reakcję polskiego premiera.
-
Donald Tusk przytoczył wiadomość od polskiej lekarki służącej w Afganistanie i skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za brak oczekiwanej przez niego reakcji.
-
Samuel Pereira ocenia, że sprawa szacunku dla polskich żołnierzy została wykorzystana do krajowej walki politycznej, w którą uwikłany został także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Inscenizacja Donalda Tuska
Przed kamerami scenariusz wydaje się prosty, niemal uświęcony: obrona honoru polskiego munduru, wzruszający SMS od weteranki z Afganistanu i płomienny apel o szacunek ze strony amerykańskiego sojusznika. Jednak w pałacu przy Al. Ujazdowskich podręcznikowa troska o pamięć poległych żołnierzy błyskawicznie zmienia się w poranną odprawę polityczną. Wystarczyło dokładnie 75 sekund, by szef rządu przeskoczył od hołdu dla polskich bohaterów do uderzenia w głowę państwa za wyimaginowane milczenie.
W tej wyreżyserowanej inscenizacji Donald Tusk nie działa sam – do swojej gierki konsekwentnie wciąga wicepremiera i ministra obrony narodowej. Słynne „chodź tygrysie” zamienia się w polityczny rytuał, w którym Władysław Kosiniak-Kamysz odgrywa rolę osłony dla propagandy szefa. Choć premier publicznie domaga się natychmiastowych twardych reakcji i wywołuje do tablicy prezydenta Karola Nawrockiego, jego własny szef MON na pytanie o bezpośrednią rozmowę z sekretarzem wojny USA bezradnie przyznaje, że... powróci do tematu dopiero w połowie listopada.
Chór koalicjantów
Zaplątany w sprzeczności lider PSL musi bronić przekazu dnia, próbując przekonywać, że w politycznym ataku nie było ani grama polityki. Tymczasem chór koalicjantów – z Włodzimierzem Czarzastym na czele – powiela ten sam schemat: uderzyć w Amerykanów po to, by rykoszetem trafić w prezydenta. Próba zrobienia z kwestii bezpieczeństwa oręża w bieżącej walce politycznej odsłania brutalną prawdę o intencjach rządzących. Premier po raz kolejny udowadnia, że podczas gdy inni próbują grać w dyplomatyczne szachy, on lata z bejsbolem i z każdej ważnej sprawy robi zwykłą polityczną ustawkę.
Komentarze
Polacy zdecydowanie lepiej oceniają pracę prezydenta niż Sejmu. Nowy sondaż CBOS

Rafał Woś: Przepis na sparaliżowanie NBP

Karol Gac: O co chodzi w bitwie o NBP

Chłopaczki z zapałkami, czyli o groźnej zabawie wokół NBP

Cel: przejąć złoto z NBP
