Szukaj
Konto

Komisja Wenecka i 67 nieopublikowanych orzeczeń TK. Stowarzyszenie żąda wyjaśnień

Wejście do budynku Trybunału Konstytucyjnego
Źródło: Wikipedia | Autor: Adrian Grycuk | Licencja: CC-3.0 | Wejście do budynku Trybunału Konstytucyjnego
Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi skierowało 15 października 2026 r. wystąpienie do Komisji Weneckiej w sprawie niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W piśmie podpisanym przez sędziego Piotra Schaba przypomniano opinię Komisji z grudnia 2024 r. dotyczącą obowiązku publikacji wyroków. Stowarzyszenie pyta, czy Komisja podtrzymuje swoje stanowisko i jak ocenia jego realizację przez polskie władze.
Co musisz wiedzieć:
  • Stowarzyszenie Veritas et Ius zwróciło się 15 października 2026 r. do Komisji Weneckiej w sprawie niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Pismo podpisane przez sędziego Piotra Schaba zawiera dziesięć pytań dotyczących stanowiska Komisji i działań podejmowanych w tej sprawie.

  • Stowarzyszenie powołuje się na opinię Komisji Weneckiej z grudnia 2024 r. Wskazuje na zawarte w niej zalecenia dotyczące publikowania wyroków TK i pyta, czy Komisja podtrzymuje je w świetle obecnej sytuacji w Polsce.

  • Problem niepublikowanych orzeczeń może mieć konsekwencje dla obywateli. Artykuł przywołuje m.in. wyrok dotyczący świadczeń emerytalnych oraz informację o 67 orzeczeniach, których publikacji domagano się według przedstawionych danych w kwietniu 2026 r.

 

Polskie władze chętnie powołują się na autorytet Komisji Weneckiej, gdy jej stanowiska mogą służyć uzasadnieniu podejmowanych przez nie działań. Co jednak dzieje się wówczas, gdy opinie tej samej Komisji wskazują na obowiązki, których realizacja okazuje się dla rządzących niewygodna? Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi postanowiło postawić to pytanie bezpośrednio Komisji Weneckiej, kierując do niej 15 października 2026 r. oficjalne wystąpienie dotyczące niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.

 

Komisja Wenecka i spór o TK. Czy standardy są stosowane wybiórczo?

Czy standardy praworządności obowiązują zawsze, czy tylko wtedy, gdy odpowiadają aktualnym celom politycznym? Czy opinie międzynarodowych organów doradczych mogą być traktowane jak katalog zaleceń, z którego władza wykonawcza wybiera wyłącznie te, które są dla niej korzystne? Pytania te nabierają szczególnego znaczenia w świetle wydarzeń ostatnich dni, związanych z kolejną odsłoną sporu o Trybunał Konstytucyjny.

W październiku 2026 r. przedstawiciele polskich władz powoływali się na opinię Komisji Weneckiej CDL-AD(2026)031, dotyczącą między innymi zagadnień związanych ze składaniem ślubowania przez osoby wybrane na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Autorytet Komisji Weneckiej stał się zatem istotnym elementem argumentacji w sporze dotyczącym obsady polskiego sądu konstytucyjnego.

Problem polega jednak na tym, że ta sama Komisja Wenecka już w grudniu 2024 r. zajęła stanowisko w innej, fundamentalnej dla funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego sprawie – obowiązku publikowania jego orzeczeń. Stanowisko to zostało wyrażone w opinii CDL-AD(2024)035 z 7 grudnia 2024 r. I właśnie o konsekwentne stosowanie standardów przedstawionych w obu opiniach upomina się Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi.

 

Opinia Komisji Weneckiej z 2024 r. Co mówi o publikowaniu wyroków TK?

Kluczowe znaczenie ma punkt 64 opinii CDL-AD(2024)035. Komisja Wenecka odniosła się w nim do problemu publikacji orzeczeń sądu konstytucyjnego, wskazując na niedopuszczalność uzależniania tej czynności od ingerencji organów władzy wykonawczej. Co szczególnie istotne, Komisja zajęła stanowisko również wobec wyroków wydanych z udziałem sędziów, których powołanie było kwestionowane. Wskazała, że również takie orzeczenia powinny zostać opublikowane, niezależnie od ewentualnych mechanizmów prawnych pozwalających na ponowne rozpoznanie określonych spraw. W odniesieniu do pozostałych wyroków Komisja użyła jednoznacznego sformułowania:

„All other judgments must be published without any further interference by the government”

A zatem: wszystkie pozostałe wyroki muszą zostać opublikowane bez jakiejkolwiek dalszej ingerencji rządu. Trudno o bardziej wyraźne stanowisko. Komisja Wenecka nie pozostawiła organom władzy wykonawczej swobody politycznego decydowania, które orzeczenia sądu konstytucyjnego zasługują na publikację, a które powinny pozostać poza urzędowym obiegiem prawnym. Co więcej, wskazała, że przyznanie rządowi kompetencji do rozstrzygania o skutkach prawnych orzeczeń sądu konstytucyjnego byłoby sprzeczne z zasadami niezależności sądownictwa i praworządności.

W polskim porządku konstytucyjnym znaczenie ma tutaj przede wszystkim art. 190 Konstytucji RP. Zgodnie z jego ustępem pierwszym orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Ustęp drugi przewiduje natomiast ich niezwłoczne ogłaszanie w odpowiednim organie urzędowym. Nie jest to zatem kwestia politycznej uprzejmości wobec Trybunału, lecz realizacji obowiązku wynikającego z Konstytucji. 

 

67 nieopublikowanych orzeczeń TK

Praktyka publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne zastrzeżenia już od 2024 r. Według informacji przedstawionych w wystąpieniu Stowarzyszenia Veritas et Ius w Służbie Narodowi najstarszym zidentyfikowanym nieopublikowanym wyrokiem jest orzeczenie z 17 kwietnia 2024 r., sygn. SK 123/20. Z informacji dotyczącej działalności Trybunału Konstytucyjnego w 2024 r. wynika, że nieopublikowane pozostawały 22 wyroki wydane w tym roku.

Skala problemu w kolejnych miesiącach wzrosła. W kwietniu 2026 r. Prezes Trybunału Konstytucyjnego wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o publikację 67 orzeczeń, które nie zostały ogłoszone w przewidzianych prawem dziennikach urzędowych. Liczba ta dotyczyła stanu na 16 kwietnia 2026 r. i nie musi odpowiadać aktualnej liczbie nieopublikowanych orzeczeń. Nie zmienia to jednak istoty problemu. W państwie prawa publikacja orzeczenia sądu konstytucyjnego nie powinna zależeć od tego, czy jego treść odpowiada oczekiwaniom aktualnej większości rządowej.

Rząd nie jest instancją odwoławczą od wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Nie może również przyznawać sobie kompetencji do politycznej selekcji jego orzeczeń. Jeżeli władza wykonawcza może w praktyce blokować publikację wyroków, pojawia się zasadnicze pytanie o rzeczywistą skuteczność konstytucyjnych gwarancji niezależności sądownictwa konstytucyjnego.

 

Nieopublikowany wyrok TK a emerytury. Sprawa może dotyczyć tysięcy Polaków

Niepublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego nie jest wyłącznie zagadnieniem ustrojowym ani abstrakcyjnym sporem pomiędzy organami państwa. Konsekwencje tej praktyki mogą dotykać bezpośrednio obywateli. Przykładem jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., sygn. SK 140/20, dotyczący zasad ustalania wysokości świadczeń emerytalnych. Brak publikacji tego orzeczenia stał się przedmiotem wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich. Wskazywano przy tym, że problem może dotyczyć około 200 tysięcy emerytów.

Za każdym takim orzeczeniem stoją ludzie, ich prawa, oczekiwania i często wieloletnie postępowania sądowe. Szczególnego znaczenia nabiera to w sprawach inicjowanych skargami konstytucyjnymi. Skarga konstytucyjna stanowi przecież jeden z podstawowych instrumentów ochrony praw i wolności jednostki przed niekonstytucyjnymi regulacjami. Jeżeli obywatel przechodzi całą przewidzianą prawem drogę, uzyskuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a następnie jego urzędowa publikacja zostaje wstrzymana, powstaje pytanie o realną skuteczność tej ochrony.

Nie można mówić o pełnej ochronie konstytucyjnych praw obywatelskich, pomijając problem wykonywania obowiązków związanych z ogłaszaniem orzeczeń organu powołanego do kontroli konstytucyjności prawa.

Co wyrok SK 140/20 oznacza dla emerytów?

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., sygn. SK 140/20, dotyczy sposobu obliczania emerytur osób, które wystąpiły o określone świadczenia przed 6 czerwca 2012 r. TK zakwestionował przepisy pozwalające pomniejszać ich późniejszą emeryturę o kwoty wcześniej pobranych świadczeń. Problem braku urzędowej publikacji tego orzeczenia podejmował Rzecznik Praw Obywatelskich. Sprawa pokazuje, że spór o funkcjonowanie Trybunału może mieć wymierne konsekwencje dla sytuacji finansowej obywateli.

 

Veritas et Ius kieruje pismo do Komisji Weneckiej

Wobec tych okoliczności Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi, realizując swoją misję ochrony konstytucyjnego porządku Rzeczypospolitej Polskiej, niezależności sądownictwa oraz praw obywatelskich, skierowało 15 października 2026 r. oficjalne wystąpienie do Komisji Weneckiej. Pismo podpisane przez prezesa Stowarzyszenia, sędziego Piotra Schaba, nie ogranicza się do przypomnienia stanowiska Komisji z grudnia 2024 r. Zawiera dziesięć szczegółowych pytań dotyczących wiedzy Komisji o skali niepublikowania orzeczeń, oceny realizacji przedstawionych przez nią standardów oraz ewentualnych działań podejmowanych wobec polskich władz.

Stowarzyszenie pyta między innymi, czy Komisja posiada aktualne informacje o niepublikowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, czy została poinformowana o wskazanej w kwietniu 2026 r. liczbie 67 nieopublikowanych orzeczeń oraz czy podejmowała działania mające na celu ustalenie przyczyn tej sytuacji. Szczególnie istotne jest pytanie, czy Komisja Wenecka podtrzymuje swoje stanowisko, zgodnie z którym publikowane powinny być również wyroki wydane z udziałem sędziów, których powołanie jest kwestionowane. Stowarzyszenie zwraca się ponadto o wyjaśnienie, czy uzależnianie publikacji orzeczeń od oceny ich statusu przez organy władzy wykonawczej pozostaje sprzeczne ze standardami wskazanymi w punkcie 64 opinii CDL-AD(2024)035. Wystąpienie obejmuje również pytania o możliwość zwrócenia się przez Komisję do władz polskich o aktualne informacje oraz o rozważenie dalszych działań w granicach jej kompetencji.

Cel inicjatywy

Jest to zatem konkretna inicjatywa prawna i obywatelska, której celem jest uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy standardy wskazywane przez Komisję Wenecką są konsekwentnie respektowane w praktyce. Czy opinie Komisji Weneckiej mają obowiązywać tylko jedną stronę sporu? W tym miejscu pojawia się zasadnicza kwestia. Jeżeli przedstawiciele władz publicznych uznają opinie Komisji Weneckiej za ważny punkt odniesienia przy rozstrzyganiu sporu o sposób składania ślubowania przez osoby wybrane na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to dlaczego analogiczna uwaga nie jest poświęcana wcześniejszej opinii dotyczącej publikacji orzeczeń tego samego Trybunału?

Dlaczego autorytet Komisji ma być eksponowany w jednej sprawie, podczas gdy jej jednoznaczne stanowisko w innej nie znajduje pełnego odzwierciedlenia w praktyce? Czy praworządność można przywracać, ignorując te standardy praworządności, które ograniczają swobodę działania samej władzy wykonawczej? To pytanie wykracza daleko poza aktualny spór o Trybunał Konstytucyjny. Dotyczy bowiem wiarygodności państwa w jego relacjach z instytucjami międzynarodowymi, spójności stosowanych standardów oraz elementarnej zasady, zgodnie z którą władza publiczna podlega prawu niezależnie od tego, kto ją aktualnie sprawuje. 

Czego stowarzyszenie oczekuje od Komisji Weneckiej?

W wystąpieniu stowarzyszenie zwróciło się o m.in.:

  • Wyjaśnienie, czy Komisja Wenecka posiada aktualne informacje o skali niepublikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w tym o 67 orzeczeniach wskazanych w kwietniu 2026 r.
  • Wskazanie, czy Komisja monitorowała realizację własnego stanowiska wyrażonego w opinii CDL-AD(2024)035 i czy podejmowała w tej sprawie jakiekolwiek działania.
  • Potwierdzenie, czy Komisja podtrzymuje stanowisko, zgodnie z którym również wyroki wydane z udziałem sędziów, których powołanie jest kwestionowane, powinny zostać opublikowane.
  • Wyjaśnienie, czy uzależnianie publikacji orzeczeń od oceny dokonywanej przez organy władzy wykonawczej pozostaje sprzeczne ze standardami niezależności sądownictwa konstytucyjnego.
  • Rozważenie zwrócenia się do polskich władz o przedstawienie przyczyn niepublikowania orzeczeń oraz informacji o planowanych działaniach zmierzających do rozwiązania tego problemu.
  • Rozważenie podjęcia dalszych działań w związku z konsekwencjami niepublikowania wyroków dla ochrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli.

Czy opinie Komisji Weneckiej są wiążące dla polskich władz?

Oczywiście opinie Komisji Weneckiej mają charakter doradczy i nie stanowią samoistnego źródła powszechnie obowiązującego prawa w Polsce. Nie oznacza to jednak, że można dowolnie posługiwać się ich autorytetem, traktując je jako rozstrzygające wtedy, gdy wspierają stanowisko rządu, i pomijając wtedy, gdy formułują wobec niego niewygodne wymagania. Taka praktyka prowadziłaby do instrumentalizacji standardów międzynarodowych. Zamiast służyć ochronie rządów prawa, stawałyby się one narzędziem bieżącej walki politycznej.

 

Niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego spór dotyczy także obywateli?

W swoim wystąpieniu Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi wyraźnie podkreśliło, że nie oczekuje od Komisji Weneckiej opowiedzenia się po jednej ze stron krajowego sporu politycznego. Celem inicjatywy jest uzyskanie informacji o realizacji standardów, które sama Komisja sformułowała, oraz zwrócenie uwagi na konsekwencje ich ewentualnego wybiórczego stosowania. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy przedmiotem sporu jest funkcjonowanie organu, którego podstawowym zadaniem pozostaje ochrona nadrzędności Konstytucji.

Niezależność Trybunału Konstytucyjnego nie może być rozumiana wyłącznie jako niezależność od określonej większości parlamentarnej. Musi oznaczać niezależność od każdej władzy politycznej, również tej, która deklaruje działanie pod hasłem przywracania praworządności. Podobnie prawa obywatelskie nie mogą być uzależnione od tego, czy rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego jest politycznie akceptowane. Właśnie dlatego wystąpienie Stowarzyszenia ma znaczenie szersze niż samo przypomnienie o obowiązku publikowania wyroków. Jest próbą zwrócenia uwagi na fundamentalną sprzeczność pomiędzy deklarowanym przywiązaniem do europejskich standardów praworządności a praktyką, która może pozostawać z tymi standardami w kolizji.

 

Czy Komisja Wenecka odpowie na pytania o niepublikowane wyroki TK?

Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa od lat. Zmieniają się większości parlamentarne, przedstawiciele władzy wykonawczej i argumenty wykorzystywane w debacie publicznej. Nie powinny jednak zmieniać się podstawowe zasady państwa prawa. Konstytucja pozostaje najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego podlegają konstytucyjnym regułom dotyczącym ich mocy, ostateczności i publikacji.

Nie można jednocześnie powoływać się na autorytet Komisji Weneckiej i pomijać jej stanowiska w kwestii tak fundamentalnej jak publikowanie orzeczeń sądu konstytucyjnego, nie narażając się na zarzut braku konsekwencji. Inicjatywa Stowarzyszenia Veritas et Ius w Służbie Narodowi stawia zatem przed Komisją Wenecką ważne pytanie: czy standardy, które formułuje ona wobec państw członkowskich Rady Europy, pozostają przedmiotem jej zainteresowania także wtedy, gdy ich realizacja okazuje się niewygodna dla aktualnie rządzących?

Odpowiedź będzie miała znaczenie nie tylko dla oceny sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego, ale również dla wiarygodności odwoływania się do europejskich standardów praworządności w krajowej debacie ustrojowej. Praworządność nie może być bowiem zasadą stosowaną na polityczne zamówienie. Albo obowiązuje wszystkich – również tych, którzy sprawują władzę – albo przestaje być praworządnością, a staje się jedynie hasłem służącym uzasadnianiu politycznych decyzji.

[Autor: Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, rzecznik stowarzyszenia Veritas et Ius W Służbie Narodowi, wykładowca KSSiP]

[Tytuł, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Co wyrok SK 140/20 oznacza dla emerytów?", "Dwie opinie Komisji Weneckiej. Czego dotyczą?", FAQ, a także śródtytuły od Redakcji]

 

Dwie opinie Komisji Weneckiej. Czego dotyczą?

W centrum sporu znalazły się dwa dokumenty Komisji Weneckiej. Opinia CDL-AD(2024)035 z grudnia 2024 r. odnosi się do reformy Trybunału Konstytucyjnego, w tym problemu publikowania jego orzeczeń. Z kolei opinia CDL-AD(2026)031, opublikowana w październiku 2026 r., dotyczy kompetencji Prezydenta RP przy odbieraniu ślubowania od sędziów TK i przy innych nominacjach sędziowskich. Stowarzyszenie Veritas et Ius pyta, czy standardy przedstawione w starszym dokumencie są respektowane równie konsekwentnie jak zalecenia przywoływane obecnie w sporze o obsadę Trybunału. Obie opinie mają charakter doradczy, a ich zastosowanie wymaga uwzględnienia polskiego porządku prawnego.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

  1. Czy opinie Komisji Weneckiej są wiążące dla Polski? Nie. Komisja Wenecka jest organem doradczym Rady Europy, a jej opinie nie stanowią samodzielnego źródła obowiązującego prawa w Polsce. Mogą jednak stanowić ważny punkt odniesienia w debacie konstytucyjnej.
  2. Czego dotyczy opinia CDL-AD(2024)035? Dokument dotyczy reformy Trybunału Konstytucyjnego. Komisja odniosła się w nim również do zasad publikowania orzeczeń TK i roli władzy wykonawczej w tym procesie.
  3. Dlaczego Stowarzyszenie Veritas et Ius zwróciło się do Komisji Weneckiej? Według informacji przedstawionych przez stowarzyszenie celem wystąpienia z 15 października 2026 r. jest uzyskanie wyjaśnień dotyczących realizacji wcześniejszych zaleceń Komisji w sprawie publikowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
  4. Dlaczego niepublikowanie wyroków TK może dotyczyć emerytów? Jednym z przywołanych przykładów jest wyrok SK 140/20 z 4 czerwca 2024 r., dotyczący sposobu obliczania określonych emerytur. Brak jego urzędowej publikacji stał się przedmiotem interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.10.2026 21:40
Źródło: Komisja Wenecka/ Konstytucja RP/ TK/ RPO/ Stowarzyszenie Veritas et Ius