Ryszard Czarnecki: Konstytucja 3 Maja – polska wielkość, polska duma....
04.06.2020 15:30

Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Prawdziwy zamiar przyjaciół Konstytucji, by zrobić Polskę niepodległą i rządną” - Hugo Kołłątaj.
Możemy jako naród być dumni, że to nasza ojczyzna przyjęła pierwszą w Europie i drugą na świecie, po amerykańskiej, konstytucję. Ówczesny papież Pius VI tak zwrócił się po jej przyjęciu do polskiego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego: "Trudno zaiste uwierzyć z jaką radością przyjęta od Nas ta wiadomość i jak wielką stąd czynimy sobie otuchę, że naród polski, naród od nas tak mocno ulubiony, z tych tak znakomitych dobrze ułożonego rządu pierwiastków, wkrótce najokazalszy w powszechnej szczęśliwości wzrost obiecuje". Tak przed 229 laty pisał Ojciec Święty. Po czterech dekadach Maurycy Mochnacki w swym dziele "Powstanie Narodu Polskiego w roku 1830-1831" tak podsumował : "Polska w Konstytucji 3 Maja na kilka chwil przed zagładą polityczną zebrała w jedną treść całe swe jestestwo (…) Naród polski wzmógł się wtedy na kształt atlety, dobiegającego do kresu (…), odmłodniał, tracąc byt udzielny i energiczniej wyraził swego ducha, konając, niżeli inne narody w początkach swoich albo we wzroście".
Powiew polskiej wielkości
Trzeciomajowa Konstytucja to patriotyczna zasługa kilkuset światłych polskich patriotów - była wszak dziełem całej wspólnoty narodowej. Tak pisał o tym w "Prawach historycznych i politycznych" historyk ,poeta i emigrant Karol Sienkiewicz: "Dzień 3 Maja nie był samotnym wypadkiem. Nie był dziełem tego lub owego człowieka, nie był sztucznym tworem (...), był skutkiem powszechnego ocknienia się, skutkiem dążeń całego narodu, koniecznym wypadkiem obudzonych i w lud wcielających się wyobrażeń porządku, jedności, środka i powagi sił społecznych, bez czego nie masz Ojczyzny, nie masz niepodległości, nie masz wolności".
Gdy dziś, po przeszło dwóch wiekach, czytamy ów tradycyjny "Katalog majestatów" zaczynający się od słów: "My, z Bożej Łaski , Król Polski…", a następnie: "Xiążę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podlaski, inflantski, smoleński, siewierski, czernichowski" czyż nie mamy poczucia, że owiewa nas ten powiew wielkości I Rzeczypospolitej - największego państwa Europy, mocarstwa wielkiego nie tylko potęgą swojego wojska, ale i też wspaniałą kulturą, praktykowaną tolerancją, atrakcyjnością dla cudzoziemców ?
"Nie ma patriotyzmu bez miłości przeszłych pokoleń"
Artykuł 2. Ustawy Majowej zaczyna się tymi słowami: "Szanując pamięć przodków naszych". Jakie to było mądre! Jakże słusznie uznano ta swoistą sztafetę pokoleń, o której prof. Ignacy Chrzanowski w "Romantyzmie polskim wobec Konstytucji 3 Maja" pisał, że: "Nie ma patriotyzmu bez szacunku tradycji, bez miłości przeszłych pokoleń, bez poczucia łączności z nimi". Bo Konstytucja 3 Maja, będąc dziełem nowatorskim, nie była w żadnym razie wyrazem rewolucji niszczącej przeszłość. Jakże mądrze określał to w słynnym dziele "Duch dziejów polskich" Antoni Chołoniewski kreśląc słowa o "reformie, która pozostawiając - wbrew popularnemu mniemaniu - nietkniętymi kamienie węgielne odwiecznej budowy, oparte zasadniczo na podstawach ustroju dotychczasowego, owszem potwierdzając te podstawy na przyszłość (…) dostosowuje wolnościowe instytucje państwa polskiego do pojęć potrzeb nowoczesnych".
"Uobywatelnienie" polskiej wsi
Ustawa Zasadnicza z 3 Maja 1971 roku była wielkim zwycięstwem narodowego solidaryzmu, ponadczasowej solidarności, jak pisał w "Historii reform politycznych w dawnej Polsce" Karol Boromeusz Hoffman: "Szlachta polska wyrzekła się odwiecznych prerogatyw na korzyść władzy i wolności, bez żadnego ze strony Korony lub klas nieszlacheckich nacisku, powodowana jedynie względami dobra pospolitego".
Wielką wartością pierwszej europejskiej konstytucji był fakt, że tak to określę "uobywatelnienia" polskiej wsi. Chłopów uznano, za "najdzielniejszą w kraju siłę". Zestawmy to z komunistyczną propagandą, która przez dziesiątki lat rozpisywała się o "pańszczyźnianym ucisku", "reakcyjnej szlachcie" i "tumaniącym klerze". Skądinąd ustalenia historyków sprzed kilku dekad pokazują, że stopa życiowa polskiego chłopa była w wiekach XVI-XVIII w porównaniu z zachodnią Europą relatywnie wysoka! Warto podkreślić, że druga na świecie konstytucja powstała w państwie bardzo licznej warstwy szlacheckiej liczącej nawet do 12 procent mieszkańców Rzeczpospolitej. Oznacza to, że w dawnej "Polszcze" co ósmy Polak realnie partycypował we władzy, gdy , porównując, tylko co czterdziesty Francuz czy Anglik miał ten przywilej w we własnym kraju.
Polska historiografia dzieli się, jak wiadomo , na "szkołę warszawską" i "szkołę krakowską". Ta pierwsza uważała, że przyczyną polskich nieszczęść byli przede wszystkim zaborcy, okupanci, czynniki zewnętrzne. Ta druga, prawdę mówiąc mi bliższa, szukała raczej winy we własnych narodowych błędach i słabości państwa. Ale nawet jej najwybitniejsi przedstawiciele doceniali wiekopomność pierwszej naszej Ustawy Zasadniczej. Surowy dla rodaków i krytyczny wobec narodowej historii ks. Walerian Kalinka w dziele "Sejm Czteroletni" prawił o "szlachetnym przyznaniu się do dawnych błędów". Po latach podobnie pisał Artur Śliwiński w "Konstytucji 3 Maja": "Zerwała (konstytucja) z największymi wadami przeszłości i w gąszczu wiekowych przesądów wyrąbała drogę dla dalszych poczynań w duchu postępu i demokratyzacji".
"Naród polski z uprzedzeń własnym przekonaniem powstać może"
Joachim Lelewel w "Panowaniu króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego" uznał, iż 3-Majowa Konstytucja była dowodem, że "naród Polski z uprzedzeń własnym przekonaniem powstawać może, że umie wolność zachować i monarchię dźwigać", zaś Władysław Smoleński w "Znaczeniu Konstytucji 3 Maja" uznał pierwszą europejską konstytucję za "zwycięstwo zdrowego organizmu polskiego nad trucizną choroby zaszczepionej w nim przez wrogów, za akt oporu narodu, który chciał niepodległości".
Ten akt strzelisty ku chwale polskiej Konstytucji, jednej z pierwszych dwóch na świecie zakończę słowami wieszcza Adama Mickiewicza, który o Trzeciomajowej Ustawie napisał: "To prawo nie wypadło z głowy pojedynczego mędrka, z ust kilku rozprawiaczy, ale wyjęte było z serca wielkiej masy".
Cztery dni temu minęła rocznica dzieła, także dzięki któremu możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami.
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (07.05.2020)
Powiew polskiej wielkości
Trzeciomajowa Konstytucja to patriotyczna zasługa kilkuset światłych polskich patriotów - była wszak dziełem całej wspólnoty narodowej. Tak pisał o tym w "Prawach historycznych i politycznych" historyk ,poeta i emigrant Karol Sienkiewicz: "Dzień 3 Maja nie był samotnym wypadkiem. Nie był dziełem tego lub owego człowieka, nie był sztucznym tworem (...), był skutkiem powszechnego ocknienia się, skutkiem dążeń całego narodu, koniecznym wypadkiem obudzonych i w lud wcielających się wyobrażeń porządku, jedności, środka i powagi sił społecznych, bez czego nie masz Ojczyzny, nie masz niepodległości, nie masz wolności".
Gdy dziś, po przeszło dwóch wiekach, czytamy ów tradycyjny "Katalog majestatów" zaczynający się od słów: "My, z Bożej Łaski , Król Polski…", a następnie: "Xiążę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podlaski, inflantski, smoleński, siewierski, czernichowski" czyż nie mamy poczucia, że owiewa nas ten powiew wielkości I Rzeczypospolitej - największego państwa Europy, mocarstwa wielkiego nie tylko potęgą swojego wojska, ale i też wspaniałą kulturą, praktykowaną tolerancją, atrakcyjnością dla cudzoziemców ?
"Nie ma patriotyzmu bez miłości przeszłych pokoleń"
Artykuł 2. Ustawy Majowej zaczyna się tymi słowami: "Szanując pamięć przodków naszych". Jakie to było mądre! Jakże słusznie uznano ta swoistą sztafetę pokoleń, o której prof. Ignacy Chrzanowski w "Romantyzmie polskim wobec Konstytucji 3 Maja" pisał, że: "Nie ma patriotyzmu bez szacunku tradycji, bez miłości przeszłych pokoleń, bez poczucia łączności z nimi". Bo Konstytucja 3 Maja, będąc dziełem nowatorskim, nie była w żadnym razie wyrazem rewolucji niszczącej przeszłość. Jakże mądrze określał to w słynnym dziele "Duch dziejów polskich" Antoni Chołoniewski kreśląc słowa o "reformie, która pozostawiając - wbrew popularnemu mniemaniu - nietkniętymi kamienie węgielne odwiecznej budowy, oparte zasadniczo na podstawach ustroju dotychczasowego, owszem potwierdzając te podstawy na przyszłość (…) dostosowuje wolnościowe instytucje państwa polskiego do pojęć potrzeb nowoczesnych".
"Uobywatelnienie" polskiej wsi
Ustawa Zasadnicza z 3 Maja 1971 roku była wielkim zwycięstwem narodowego solidaryzmu, ponadczasowej solidarności, jak pisał w "Historii reform politycznych w dawnej Polsce" Karol Boromeusz Hoffman: "Szlachta polska wyrzekła się odwiecznych prerogatyw na korzyść władzy i wolności, bez żadnego ze strony Korony lub klas nieszlacheckich nacisku, powodowana jedynie względami dobra pospolitego".
Wielką wartością pierwszej europejskiej konstytucji był fakt, że tak to określę "uobywatelnienia" polskiej wsi. Chłopów uznano, za "najdzielniejszą w kraju siłę". Zestawmy to z komunistyczną propagandą, która przez dziesiątki lat rozpisywała się o "pańszczyźnianym ucisku", "reakcyjnej szlachcie" i "tumaniącym klerze". Skądinąd ustalenia historyków sprzed kilku dekad pokazują, że stopa życiowa polskiego chłopa była w wiekach XVI-XVIII w porównaniu z zachodnią Europą relatywnie wysoka! Warto podkreślić, że druga na świecie konstytucja powstała w państwie bardzo licznej warstwy szlacheckiej liczącej nawet do 12 procent mieszkańców Rzeczpospolitej. Oznacza to, że w dawnej "Polszcze" co ósmy Polak realnie partycypował we władzy, gdy , porównując, tylko co czterdziesty Francuz czy Anglik miał ten przywilej w we własnym kraju.
Polska historiografia dzieli się, jak wiadomo , na "szkołę warszawską" i "szkołę krakowską". Ta pierwsza uważała, że przyczyną polskich nieszczęść byli przede wszystkim zaborcy, okupanci, czynniki zewnętrzne. Ta druga, prawdę mówiąc mi bliższa, szukała raczej winy we własnych narodowych błędach i słabości państwa. Ale nawet jej najwybitniejsi przedstawiciele doceniali wiekopomność pierwszej naszej Ustawy Zasadniczej. Surowy dla rodaków i krytyczny wobec narodowej historii ks. Walerian Kalinka w dziele "Sejm Czteroletni" prawił o "szlachetnym przyznaniu się do dawnych błędów". Po latach podobnie pisał Artur Śliwiński w "Konstytucji 3 Maja": "Zerwała (konstytucja) z największymi wadami przeszłości i w gąszczu wiekowych przesądów wyrąbała drogę dla dalszych poczynań w duchu postępu i demokratyzacji".
"Naród polski z uprzedzeń własnym przekonaniem powstać może"
Joachim Lelewel w "Panowaniu króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego" uznał, iż 3-Majowa Konstytucja była dowodem, że "naród Polski z uprzedzeń własnym przekonaniem powstawać może, że umie wolność zachować i monarchię dźwigać", zaś Władysław Smoleński w "Znaczeniu Konstytucji 3 Maja" uznał pierwszą europejską konstytucję za "zwycięstwo zdrowego organizmu polskiego nad trucizną choroby zaszczepionej w nim przez wrogów, za akt oporu narodu, który chciał niepodległości".
Ten akt strzelisty ku chwale polskiej Konstytucji, jednej z pierwszych dwóch na świecie zakończę słowami wieszcza Adama Mickiewicza, który o Trzeciomajowej Ustawie napisał: "To prawo nie wypadło z głowy pojedynczego mędrka, z ust kilku rozprawiaczy, ale wyjęte było z serca wielkiej masy".
Cztery dni temu minęła rocznica dzieła, także dzięki któremu możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami.
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (07.05.2020)


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.06.2020 15:30
Wielowieyska atakuje Czarneckiego i Saryusza-Wolskiego. Internet reaguje
26.03.2019 09:25
Ciąg dalszy kłopotów Czarneckiego? Komornik miał zająć mu 3 mln złotych
12.03.2019 15:22
Dziennikarka pomogła Czarneckiemu uniknąć zatrzymania przez służby?
07.03.2019 18:39

Komentarzy: 0
- Biznesmen Leszek Czarnecki w ostatnich latach był inwigilowany przez polskie służby, a na początku listopada ub.r. próbowano go zatrzymać przed wylotem z Polski. Czarneckiemu w potajemnym wyjeździe z kraju pomogła żona Jolanta Pieńkowska - informuje „Puls Biznesu”.
Czytaj więcej
Giertych sugeruje Czarneckiemu pozwanie Polskiej Agencji Prasowej
05.03.2019 15:34

Komentarzy: 0
Reprezentujący biznesmena Leszka Czarneckiego Roman Giertych proponuje mu skarżenie PAP za podanie informacji o niestawieniu się Czarneckiego w wyznaczonym terminie badania wariografem. Czarnecki stawił się bowiem w prokuraturze dziś. Według informacji podanych przez Giertycha, biegły nie wyznaczał terminu badania na luty.
Czytaj więcej
Ministerstwo Finansów: NBP jest gotowy natychmiast uruchomić wsparcie dla banków L. Czarneckiego
19.11.2018 09:46

Komentarzy: 0
W specjalnym komunikacie opublikowanym przez Ministerstwo Finansów czytamy, że 18 listopada odbyło się posiedzenie Komitetu Stabilności Finansowej, na którym omówiono aktualną sytuację banków z grupy Leszka Czarneckiego: Getin Noble Bank SA, oraz Idea Bank SA.
Czytaj więcej

