Rosemann: Światowa sieć opluwaczy

Nic nam tak reputacji nie psuje jak ta banda medialnych i „kuluarowych” szczurów gotowa opowiadać a często i wymyślać najohydniejsze kalumnie o tym, co dzieje się w Polsce by osiągnąć jakieś tam swoje cele. Realizowane pod hasłem „Polska będzie taka jak my chcemy albo jej wcale nie będzie”.
Choć mogliśmy obserwować ją w akcji niejeden raz nigdy tytułowa sieć opluwaczy Polski nie zadziałała chyba dotąd z takim rozmachem i z takim zapałem jak podczas i po tegorocznym Marszu Niepodległości. Widać to po skali oddźwięku wydarzenia, które swym przebiegiem ani oprawą nie odbiegało od tego sprzed roku i tego sprzed dwóch lat. Od tego sprzed trzech i wcześniejszych odbiegało bo nikt do idących ludzi nie grzał gumowymi kulami z broni gładkolufowej ani nie kopał ich w głowę po wcześniejszym zagonieniu w jakiś kąt. Najpoważniejszą różnicą między tym, co było w tym roku i co było wcześniej to skala jazgotu przeciwko Polsce.
Główną rolę w światowej sieci opluwaczy odgrywają miejscowi renegaci, najczęściej powiązani z kilkoma bardzo konkretnymi lokalizacjami na planie naszej stolicy i w strukturze naszego medialnego światka, gotowi podrzucić ultrakretynom i megahienom z zachodu każdą bzdurę, po której na przykład mega i ultrapatriota Donald Tusk, z trudno skrywana po postacią troski satysfakcją będzie mógł opowiadać jak to nasza reputacja leci na łeb, na szyję.
Powiem szczerze, nic nam tak reputacji nie psuje jak ta banda medialnych i "kuluarowych" szczurów gotowa opowiadać a często i wymyślać najohydniejsze kalumnie o tym, co dzieje się w Polsce by osiągnąć jakieś tam swoje cele. Realizowane pod hasłem "Polska będzie taka jak my chcemy albo jej wcale nie będzie".
Ja tych szczegółowych celów nawet nie chcę zgadywać bo to byłoby jak babranie się w ekskrementach.
Niektórzy z towarzystwa, w którym nasi agenci opisanej sieci się obracają już deklarują gotowość na wypadek scenariusza "wcale jej nie będzie". Banałem byłoby tu przytaczanie słów osób znanych z tego czy owego, które mówiły Urbi et Orbi, że jak PiS to czy tamto, one pakują się i moszczą sobie gniazdka w oddali. W jakimś Monako czy Singapurze i tyle ich będzie. Jeden z nich wprost przyjął, że Polski nie będzie więc trzeba Niemcy wybrać. I chwała mu choć za szczerość. Za resztę mu hańba, którą pewnie i tak ma w dupie. Gdyby on, ci wspomniani opluwacze i jeszcze od nich gorszy autorament różnorakich renegatów mieli w sobie choć kroplę czy to troski o Polskę czy choć wstydu przed tymi, którzy stykają się z ich pluciem nie pluliby przecież. A jakby się nie umieli powstrzymać, po pierwszej porcji plwocin zrobiliby to, co zrobił Judasz, jak do niego dotarło co uczynił.
Ja ich, broń Boże, nie namawiam do jakichkolwiek aktów skierowanych przeciwko ich marnemu żywotowi. Ja ich do niczego nie namawiam bo gdzieś mam ich samopoczucie i ich skłonność do bycia kimś, kogo niektórzy wrażliwsi acz mniej powściągliwi w mowie zwykli nazywać "szmatami". Niech sobie będą, niech sobie kontemplują celność swoich plwocin. A ich marny żywot i ciągłe dowodzenie jego marności to najdotkliwsza choć chyba mało ich uwierająca kara. Niech więc żyją tak marnie jak tylko potrafią. Pies ich…
Tylko niech się później nie dziwią, że dla każdego, kto ich bluzgi konfrontuje z rzeczywistością są jedynie drobnymi łgarzami. I że najpierwszym skutkiem ich działań będzie, jest pogarda wobec nich. I tyle. Ostatnim, czego chcę jest jakakolwiek próba odwetu na nich. Kimś takim nie warto ani zaprzątać sobie myśli ani brudzić rąk.
A Polska będzie. I nikt nie będzie was padalce pytał czy dajecie na to zgodę.
Główną rolę w światowej sieci opluwaczy odgrywają miejscowi renegaci, najczęściej powiązani z kilkoma bardzo konkretnymi lokalizacjami na planie naszej stolicy i w strukturze naszego medialnego światka, gotowi podrzucić ultrakretynom i megahienom z zachodu każdą bzdurę, po której na przykład mega i ultrapatriota Donald Tusk, z trudno skrywana po postacią troski satysfakcją będzie mógł opowiadać jak to nasza reputacja leci na łeb, na szyję.
Powiem szczerze, nic nam tak reputacji nie psuje jak ta banda medialnych i "kuluarowych" szczurów gotowa opowiadać a często i wymyślać najohydniejsze kalumnie o tym, co dzieje się w Polsce by osiągnąć jakieś tam swoje cele. Realizowane pod hasłem "Polska będzie taka jak my chcemy albo jej wcale nie będzie".
Ja tych szczegółowych celów nawet nie chcę zgadywać bo to byłoby jak babranie się w ekskrementach.
Niektórzy z towarzystwa, w którym nasi agenci opisanej sieci się obracają już deklarują gotowość na wypadek scenariusza "wcale jej nie będzie". Banałem byłoby tu przytaczanie słów osób znanych z tego czy owego, które mówiły Urbi et Orbi, że jak PiS to czy tamto, one pakują się i moszczą sobie gniazdka w oddali. W jakimś Monako czy Singapurze i tyle ich będzie. Jeden z nich wprost przyjął, że Polski nie będzie więc trzeba Niemcy wybrać. I chwała mu choć za szczerość. Za resztę mu hańba, którą pewnie i tak ma w dupie. Gdyby on, ci wspomniani opluwacze i jeszcze od nich gorszy autorament różnorakich renegatów mieli w sobie choć kroplę czy to troski o Polskę czy choć wstydu przed tymi, którzy stykają się z ich pluciem nie pluliby przecież. A jakby się nie umieli powstrzymać, po pierwszej porcji plwocin zrobiliby to, co zrobił Judasz, jak do niego dotarło co uczynił.
Ja ich, broń Boże, nie namawiam do jakichkolwiek aktów skierowanych przeciwko ich marnemu żywotowi. Ja ich do niczego nie namawiam bo gdzieś mam ich samopoczucie i ich skłonność do bycia kimś, kogo niektórzy wrażliwsi acz mniej powściągliwi w mowie zwykli nazywać "szmatami". Niech sobie będą, niech sobie kontemplują celność swoich plwocin. A ich marny żywot i ciągłe dowodzenie jego marności to najdotkliwsza choć chyba mało ich uwierająca kara. Niech więc żyją tak marnie jak tylko potrafią. Pies ich…
Tylko niech się później nie dziwią, że dla każdego, kto ich bluzgi konfrontuje z rzeczywistością są jedynie drobnymi łgarzami. I że najpierwszym skutkiem ich działań będzie, jest pogarda wobec nich. I tyle. Ostatnim, czego chcę jest jakakolwiek próba odwetu na nich. Kimś takim nie warto ani zaprzątać sobie myśli ani brudzić rąk.
A Polska będzie. I nikt nie będzie was padalce pytał czy dajecie na to zgodę.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 14.11.2017 22:36
Komentarze
"Zielony Ład. Na zgubę Polski i Polaków?". Przed nami ważna debata pod patronatem Solidarności
27.05.2026 17:23

Komentarzy: 0
Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zaprasza na debatę pt. "Zielony Ład. Na zgubę Polski i Polaków?". Honorowy patronat nad nią objął NSZZ „Solidarność”, a wśród prelegentów znajdą się: Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" oraz Cezary Krysztopa, redaktor naczelny portalu Tysol.pl.
Czytaj więcej
Setki milionów dla TVP. Kolejne przelewy z budżetu państwa
27.05.2026 15:41
Samuel Pereira: Razem dla Polski i Polaków
20.05.2026 22:42

Komentarzy: 0
Najważniejsze w wielkich marszach nie są czasem nawet liczby, choć 230 tysięcy ludzi, jak podają organizatorzy dzisiejszej demonstracji – robi ogromne wrażenie. Najważniejsze są słowa, które powoli porządkują rzeczywistość. Nadają jej sens. Sprawiają, że ludzie czują, iż nie są sami.
Czytaj więcej
Papież do mediów: Nie dajcie technologii zająć miejsca człowieka
17.05.2026 18:20

Komentarzy: 0
Po odmówieniu modlitwy Regina Caeli Leon XIV zwrócił się dziś m.in. do ludzi mediów. Papież prosił o szanowanie prawdy o człowieku oraz o to, by nie dać najnowszym technologiom zająć miejsca ludzi.
Czytaj więcej
Politycy, ogarnijcie się!
16.05.2026 22:05

Komentarzy: 0
20 maja z Placu Zamkowego w Warszawie ruszy demonstracja organizowana przez Solidarność. Organizowana przez Solidarność, ale nie tylko Solidarność będzie w niej uczestniczyć. Po raz pierwszy od 2012 roku, od powołania Platformy Oburzonych, Solidarność łączy różne, czasem skłócone organizacje patriotyczne, w sytuacji zagrożenia bytu państwowego Polski na różnych poziomach.
Czytaj więcej
