Szukaj
Konto

ks. Janusz Chyła: Koronawirus karą za grzechy?

06.03.2020 17:12
ks. Janusz Chyła: Koronawirus karą za grzechy?
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Jednym z głównych tematów, który zdominował ostatnio medialne przekazy, a także rodzinne rozmowy jest koronawirus. Jedni żyją w lęku i robią zakupy przygotowując się na "apokalipsę". Inni opowiadają dowcipy i zachowują dystans. Lekarze i urzędnicy odpowiedzialni za zdrowie społeczeństwa wzywają do zachowania spokoju. A co ma do powiedzenia na temat koronowirusa wiara?

Jest w Ewangelii św. Jana scena, kiedy uczniowie pytają Jezusa o niewidomego: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?" (J 9,2). Pomimo tego, że już Stary Testament zmierzył się z problemem zła i cierpienia niezawinionego - w przypadku Hioba - to jednak pytanie o osobistą odpowiedzialność za chorobę wciąż się pojawia. Odpowiedź nie jest prosta. Dobro i zło czynione przez człowieka ma bowiem nie tylko indywidualne, ale także społeczne odniesienie. Możemy nosić w sobie - pomijając odpowiedzialność moralną - somatyczne skutki grzechu innych osób. Dzieci alkoholików, narkomanów, osób palących tytoń są obciążone słabością własnych rodziców. Osoby, które prowadzą rozwiązły tryb życia, poza duchowym spustoszeniem spowodowanym grzechem, muszą liczyć się z różnymi zagrożeniami dla zdrowia własnego i swoich bliskich.

Nie za każdą jednak chorobą musi kryć się czyjś grzech. Stąd odpowiedź Jezusa na postawione pytanie: "Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże" (J 9,3). W ten sposób odczytuje znaki czasu człowiek wierzący. Choroby to nie zemsta Boga. Mogą one jednak być - podobnie jak inne formy cierpienia - konsekwencjami ludzkiego grzechu. Odrzucenie Bożego prawa zawsze jest krzywdzeniem siebie i innych. Ale ważne, że także wówczas Bóg jest naszym sprzymierzeńcem. Chce nas wyprowadzić z zagubienia i autodestrukcji. Nawet zło, grzech, cierpienie i choroby mogą być szansą na spotkanie z Bogiem. Tak było w przypadku niewidomego z Ewangelii.

Ważną sprawą jest opanowanie rozprzestrzeniania się różnych wirusów. Warto jednak pomyśleć, zwłaszcza w Wielkim Poście, o grzechu - "wirusie", który odbiera nam Boże życie. Ludzie ciała mogą być wyleczone przez różnych specjalistów. Ale tylko Jezus Chrystus jest skutecznym lekarzem naszych dusz.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.03.2020 17:12