Jerzy Bukowski: Pijany pod Giewontem

Chojrakujący w górach głupole ryzykują swoim zdrowiem i życiem, a także narażają ratowników na konieczność sprowadzania ich w dół.
Spożywanie alkoholu na świeżym powietrzu nie jest niczym nadzwyczajnym. Upić się podczas wspinaczki na Giewont to jednak nie lada wyczyn, ale w negatywnym rozumieniu tego słowa.
Takim brakiem odpowiedzialności i zwyczajną głupotą popisał się 55-letni turysta z Krakowa, który idąc na górujący nad Zakopanem szczyt dodawał sobie animuszu pijąc wysokoprocentowe trunki, o czym poinformowało Radio RMF FM.
Prawie zdobył Giewont, ale tuż przed kopułą szczytową padł i przebywający na niej turyści zmuszeni byli zawiadomić Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
- czytamy na stronie RMF.
Krew uderza mi do głowy, kiedy czytam o takich zdarzeniach i ich konsekwencjach, a raczej braku tychże. Chojrakujący w górach głupole ryzykują swoim zdrowiem i życiem, a także narażają ratowników na konieczność sprowadzania ich w dół, niekiedy nawet z użyciem śmigłowca, co znacznie zwiększa koszty akcji. I tak będzie, dopóki nie zostaną wreszcie wprowadzone takie same przepisy jak w Alpach, a także w sąsiedniej Słowacji, gdzie za podobną nieodpowiedzialność (wystarczy zejście ze szlaku) trzeba słono zapłacić.
Takim brakiem odpowiedzialności i zwyczajną głupotą popisał się 55-letni turysta z Krakowa, który idąc na górujący nad Zakopanem szczyt dodawał sobie animuszu pijąc wysokoprocentowe trunki, o czym poinformowało Radio RMF FM.
Prawie zdobył Giewont, ale tuż przed kopułą szczytową padł i przebywający na niej turyści zmuszeni byli zawiadomić Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Po krakowianina poleciał śmigłowiec TOPR. Mężczyzna został przekazany policji. Po badaniu okazało się, że miał we krwi 1,8 promila alkoholu. Noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Na razie nie ma podstaw do ukarania turysty. Mężczyzna nie stwarzał bowiem bezpośredniego zagrożenia dla innych turystów
- czytamy na stronie RMF.
Krew uderza mi do głowy, kiedy czytam o takich zdarzeniach i ich konsekwencjach, a raczej braku tychże. Chojrakujący w górach głupole ryzykują swoim zdrowiem i życiem, a także narażają ratowników na konieczność sprowadzania ich w dół, niekiedy nawet z użyciem śmigłowca, co znacznie zwiększa koszty akcji. I tak będzie, dopóki nie zostaną wreszcie wprowadzone takie same przepisy jak w Alpach, a także w sąsiedniej Słowacji, gdzie za podobną nieodpowiedzialność (wystarczy zejście ze szlaku) trzeba słono zapłacić.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.07.2019 20:00
Komentarze
Dramat w Tatrach. Nie żyje turysta
27.04.2026 18:27
Tragedia w Tatrach. Nie żyje polski turysta
24.04.2026 15:56

Komentarzy: 0
Polski turysta zginął w piątek w Tatrach Wysokich - poinformowało słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS), które rano otrzymało od polskiego TOPR prośbę o pomoc. Do tragedii doszło na Lodowym Zworniku w masywie Lodowego Szczytu.
Czytaj więcej
Dramat w Bieszczadach. Prokuratura bada sprawę po ataku niedźwiedzia
24.04.2026 12:07

Komentarzy: 0
Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 58-latki w okolicach miejscowości Płonna (gm. Bukowsko). Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta mogła zostać zaatakowana przez niedźwiedzia podczas poszukiwania poroży w lesie.
Czytaj więcej
TPN zamyka Tatry dla narciarzy. Zostały tylko dwa wyjątki
24.04.2026 10:28

Komentarzy: 0
Nadchodzący weekend będzie ostatnią okazją w tym sezonie, by uprawiać w Tatrach turystykę narciarską, czyli skituring – poinformował Tatrzański Park Narodowy (TPN). Od poniedziałku szlaki będą zamknięte dla narciarzy z wyjątkiem Doliny Gąsienicowej oraz odcinka Morskie Oko – Rysy.
Czytaj więcej
Nieoczekiwane zamknięcie trasy w Tatrach. Narciarze muszą zmienić plany
23.04.2026 11:52

Komentarzy: 0
Od czwartku trasa narciarska w Dolinie Goryczkowej w Tatrach jest zamknięta z powodu świstaków budzących się ze snu zimowego. Decyzję podjęto mimo utrzymujących się bardzo dobrych warunków śniegowych na Kasprowym Wierchu. Nadal można szusować w Dolinie Gąsienicowej.
Czytaj więcej
