Janusz Wolniak: Styczniowa ofensywa Platformy

Do 31 marca będzie zatwierdzona nowa sieć szkolna. Niektóre samorządy już są gotowe. Tymczasem właśnie rozpoczęła się kontrakcja Platformy. Wszystkie ich pomysły tak budujące jak cholera. Wszystkie te wnioski do NIK-u, ws. referendum i to ciągłe gadanie jakoby nic w oświacie nie było wiadome, i istniał jakiś bałagan, funta kłaków nie warte.
Czy się komuś podoba czy nie, ta reforma przygotowana jest solidnie. Od lutego będą już podstawy programowe, później szkolenia nauczycieli i nowe podręczniki. Przy zatwierdzaniu nowych sieci szkolnych kuratorzy mają dbać o to, by nie doszło do zwolnień nauczycieli.
Tymczasem Związek Nauczycielstwa Polskiego, któremu prezesuje pan Broniarz, zapowiedział wejście w spór zbiorowy, czytaj strajki, przeciwko wprowadzeniu reformy. Tyle, że zgodnie z prawem swoje pretensje może adresować jedynie do dyrektorów, a przecież oni tu nic do gadania nie mają. Ustawa oświatowa uchwalona i nadszedł czas jej wdrożenia. Na co zatem Platforma i ZNP liczą? Chodzi oczywiście o kolejną zawieruchę, o stworzenie pozorów chaosu i buntu społeczeństwa wobec rządu.
Podejrzewam, że na tym się nie skończy. Ci ludzie są bez skrupułów. Nie zdziwię się, jeśli spróbują do swoich protestów wciągnąć za chwilę dzieci i młodzież.
Powoli ale bardzo systematycznie, powiedziałbym nawet metodycznie, cześć opozycji przekształca się w siłę antydemokratyczną i antypaństwową. Jeszcze trochę, a nie będą już właściwie wiedzieli jaka jest ich rola.
Próba skłócenia Polaków już im się udała. Następny krok to spowodowanie byśmy się za łby wzięli. A ich zasadniczy cel, to napuszczenie za wszelką cenę ludzi na rząd i wszystko co wiąże się z PiS-em. Każdy drobny incydent, gdzie ktoś z PiS czymś się narazi, urasta do monstrualnych rozmiarów.
Myślę, że jednak większość ludzi nie da się nabrać na te obłudne kłamstwa i manipulacje. Robili to przez osiem lat swoich rządów i tak uwierzyli w swoją misję, że ani myślą kończyć.
W ich przypadku nie sądzę, by sprawdziła się starożytna maksyma finis coronat opus. Raczej ta mówiąca o tym, że "Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią".
Janusz Wolniak
Tymczasem Związek Nauczycielstwa Polskiego, któremu prezesuje pan Broniarz, zapowiedział wejście w spór zbiorowy, czytaj strajki, przeciwko wprowadzeniu reformy. Tyle, że zgodnie z prawem swoje pretensje może adresować jedynie do dyrektorów, a przecież oni tu nic do gadania nie mają. Ustawa oświatowa uchwalona i nadszedł czas jej wdrożenia. Na co zatem Platforma i ZNP liczą? Chodzi oczywiście o kolejną zawieruchę, o stworzenie pozorów chaosu i buntu społeczeństwa wobec rządu.
Podejrzewam, że na tym się nie skończy. Ci ludzie są bez skrupułów. Nie zdziwię się, jeśli spróbują do swoich protestów wciągnąć za chwilę dzieci i młodzież.
Powoli ale bardzo systematycznie, powiedziałbym nawet metodycznie, cześć opozycji przekształca się w siłę antydemokratyczną i antypaństwową. Jeszcze trochę, a nie będą już właściwie wiedzieli jaka jest ich rola.
Próba skłócenia Polaków już im się udała. Następny krok to spowodowanie byśmy się za łby wzięli. A ich zasadniczy cel, to napuszczenie za wszelką cenę ludzi na rząd i wszystko co wiąże się z PiS-em. Każdy drobny incydent, gdzie ktoś z PiS czymś się narazi, urasta do monstrualnych rozmiarów.
Myślę, że jednak większość ludzi nie da się nabrać na te obłudne kłamstwa i manipulacje. Robili to przez osiem lat swoich rządów i tak uwierzyli w swoją misję, że ani myślą kończyć.
W ich przypadku nie sądzę, by sprawdziła się starożytna maksyma finis coronat opus. Raczej ta mówiąca o tym, że "Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią".
Janusz Wolniak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 28.01.2017 01:26