GrzechG: Marsz w Warszawie - fałszerstwo wolności i demokracji

Żadnych zasad i reguł gry. Można posługiwać się złem jako narzędziem walki politycznej, w każdej sferze życia, ponieważ Polska ma być prowincją brukselską, częścią nowego świata, jaki na gruzach chrześcijańskiej cywilizacji chcą budować światowe elity.
To już dziś, nareszcie, wykończymy ich w końcu - myślą sobie twórcy nowej formacji politycznej czyli Stronnictwa Brukselskiego (SB). Rodziło się w bólach, porachunkach, podkładaniu świń, ale teraz już okrzepło, wsparte dodatkowo byłymi ubekami i dawną agenturą WSI. Marsz w Warszawie to symboliczny akt założycielski tego antydemokratycznego ruchu, zbioru wszystkich największych kreatur i politycznych gangsterów, cwaniaków, ciotek III RP, donosicieli na Polskę, słowem wyborne towarzystwo, do którego dołączą nowi europejscy - wyborcy SB, którzy albo z głupoty, albo z nienawiści do PiS, wierzą święcie w to, że chodzi o wolność i demokrację. Tymczasem, ich liderom nigdy nie zależało na wolności i demokracji, tylko na przefarbowaniu dawnej komuny na nową, opakowaną w europejskie szaty - takiej niby Polsce, niby demokracji, w której elity odnowionego systemu będą dyktowały Polakom, co mają myśleć i jak mają żyć. Osiągnęli sukces, to niepodważalne. Zepchnęli Prawo i Sprawiedliwość do obrony w bardzo prosty sposób: chamstwo, kłamstwo, agresja i wszechobecna manipulacja mediów, których zdecydowana większość opowiedziała po stronie układu stworzonego po tak zwanym "okrągłym stole".
Nie może dziwić skandaliczne zachowanie Hanny Gronkiewicz - Waltz wobec stawianych jej zarzutów w sprawie złodziejskiej prywatyzacji w Warszawie. Liderka PO jest po prostu święcie przekonana, że nie odpowie za to przed sądem. Tak samo myśli Tusk, tak samo myśli Sikorski, który kpi sobie z wymiaru sprawiedliwości i rodzin ofiar Katastrofy Smoleńskiej, twierdząc, że on, w zasadzie, nic o tej "pielgrzymce" nie wiedział, bo to było organizowane kilka szczebli niżej. Czyste zło. Platforma od wielu tygodni testowała jak daleko może się posunąć w obrzydzaniu Prawa i Sprawiedliwości swoim wyborcom, TVN karnie szykował ich do eksplozji nienawiści, a elity Stronnictwa, dzień w dzień, skarżyły się w Brukseli, Ambasadzie Niemiec w Warszawie na dyktaturę w Polsce. Na szczyty tej pogardy wzniósł się Adam Michnik, który powiedział w wywiadzie dla austriackiej telewizji, że czegokolwiek dotknie się PiS to zamienia się to w gówno. Nie ma żadnych moralnych granic w walce z obozem patriotycznym (Stronnictwem Polskim), żadnych zasad i reguł gry. Można posługiwać się złem jako narzędziem walki politycznej, w każdej sferze życia, ponieważ Polska ma być prowincją brukselską, częścią nowego świata, jaki na gruzach chrześcijańskiej cywilizacji chcą budować światowe elity. Islamska Europa? A dlaczego by nie? Ten układ, żeby nie było żadnych złudzeń, odpowiada też Moskwie, więc mamy przeciwko sobie potężne siły, a wsparcie wojskowe nowej administracji USA niewiele tu zmienia. Co tu się obrażać na Macrona, skoro mamy wokół nas, tu na miejscu, cwanych zdrajców i chamów, jakich świat nie widział, przynajmniej ten cywilizowany.
Bezradne chwilami zachowanie Prawa i Sprawiedliwości, zupełny chaos komunikacyjny wewnątrz i na zewnątrz PiS, spowodował, że Platforma już nie spiera się na argumenty, tylko całościowo potępia obóz władzy za wszystko, wszystko neguje, kpi z propozycji Prezydenta Dudy, kpi z pytań o program, bo program nie jest jej do niczego potrzebny. Nie musi się już z niczego tłumaczyć. Dlaczego? Ponieważ zło, nienawiść, kłamstwo zyskało akceptację wyborców PO, a środowisko medialne III RP jest jak najbardziej zainteresowane recydywą starego układu sprzed wyborów 2015 roku. Potrzebne są silne, negatywne emocje, a żeby je wywołać, można wykorzystywać do walki zła z dobrem nawet dzieci. Bo to jest walka zła z dobrem, przynajmniej na płaszczyźnie moralnej. Obóz patriotyczny popełnia błędy, nie radzi sobie z agresją i chamstwem, ale stoi po stronie demokracji, uczciwej debaty o Polsce, po stronie niepodległości i wolności.
Na tak zwanych elitach III RP ciąży śmiertelna odpowiedzialność za niszczenie relacji pomiędzy ludźmi, za promocję zła w czystej postaci. Aż dziw bierze, że nie reaguje Kościół. Nawoływanie hierarchów do dialogu i umiaru? Jaki to mam sens, skoro obóz antydemokratyczny posługuje się już tylko i wyłącznie kłamstwem i nienawiścią, skoro, młóci myślenie swoich wyborców i zamienia je na potok bluzgów. Stań w sieci w obronie rządu Beaty Szydło, to spotkasz się z linczem. Nie jakichś tam anonimowych hejterów, tylko swoich dawnych znajomych. Niech się więc potoczy ten marsz, niech się wykrzyczą, naśmieją starzy ubecy ze starymi i nowymi donosicielami, z tym pochodem opętanych ludzi, których jedność zbudowano na nienawiści, którzy legitymizują swoim udziałem w tym fałszerstwie wolności i demokracji zło, po prostu czyste zło, które jest największym zagrożeniem dla wolności i dla przyszłości Polski. I to do walki z nim musi stanąć Stronnictwo Polskie.
Nie może dziwić skandaliczne zachowanie Hanny Gronkiewicz - Waltz wobec stawianych jej zarzutów w sprawie złodziejskiej prywatyzacji w Warszawie. Liderka PO jest po prostu święcie przekonana, że nie odpowie za to przed sądem. Tak samo myśli Tusk, tak samo myśli Sikorski, który kpi sobie z wymiaru sprawiedliwości i rodzin ofiar Katastrofy Smoleńskiej, twierdząc, że on, w zasadzie, nic o tej "pielgrzymce" nie wiedział, bo to było organizowane kilka szczebli niżej. Czyste zło. Platforma od wielu tygodni testowała jak daleko może się posunąć w obrzydzaniu Prawa i Sprawiedliwości swoim wyborcom, TVN karnie szykował ich do eksplozji nienawiści, a elity Stronnictwa, dzień w dzień, skarżyły się w Brukseli, Ambasadzie Niemiec w Warszawie na dyktaturę w Polsce. Na szczyty tej pogardy wzniósł się Adam Michnik, który powiedział w wywiadzie dla austriackiej telewizji, że czegokolwiek dotknie się PiS to zamienia się to w gówno. Nie ma żadnych moralnych granic w walce z obozem patriotycznym (Stronnictwem Polskim), żadnych zasad i reguł gry. Można posługiwać się złem jako narzędziem walki politycznej, w każdej sferze życia, ponieważ Polska ma być prowincją brukselską, częścią nowego świata, jaki na gruzach chrześcijańskiej cywilizacji chcą budować światowe elity. Islamska Europa? A dlaczego by nie? Ten układ, żeby nie było żadnych złudzeń, odpowiada też Moskwie, więc mamy przeciwko sobie potężne siły, a wsparcie wojskowe nowej administracji USA niewiele tu zmienia. Co tu się obrażać na Macrona, skoro mamy wokół nas, tu na miejscu, cwanych zdrajców i chamów, jakich świat nie widział, przynajmniej ten cywilizowany.
Bezradne chwilami zachowanie Prawa i Sprawiedliwości, zupełny chaos komunikacyjny wewnątrz i na zewnątrz PiS, spowodował, że Platforma już nie spiera się na argumenty, tylko całościowo potępia obóz władzy za wszystko, wszystko neguje, kpi z propozycji Prezydenta Dudy, kpi z pytań o program, bo program nie jest jej do niczego potrzebny. Nie musi się już z niczego tłumaczyć. Dlaczego? Ponieważ zło, nienawiść, kłamstwo zyskało akceptację wyborców PO, a środowisko medialne III RP jest jak najbardziej zainteresowane recydywą starego układu sprzed wyborów 2015 roku. Potrzebne są silne, negatywne emocje, a żeby je wywołać, można wykorzystywać do walki zła z dobrem nawet dzieci. Bo to jest walka zła z dobrem, przynajmniej na płaszczyźnie moralnej. Obóz patriotyczny popełnia błędy, nie radzi sobie z agresją i chamstwem, ale stoi po stronie demokracji, uczciwej debaty o Polsce, po stronie niepodległości i wolności.
Na tak zwanych elitach III RP ciąży śmiertelna odpowiedzialność za niszczenie relacji pomiędzy ludźmi, za promocję zła w czystej postaci. Aż dziw bierze, że nie reaguje Kościół. Nawoływanie hierarchów do dialogu i umiaru? Jaki to mam sens, skoro obóz antydemokratyczny posługuje się już tylko i wyłącznie kłamstwem i nienawiścią, skoro, młóci myślenie swoich wyborców i zamienia je na potok bluzgów. Stań w sieci w obronie rządu Beaty Szydło, to spotkasz się z linczem. Nie jakichś tam anonimowych hejterów, tylko swoich dawnych znajomych. Niech się więc potoczy ten marsz, niech się wykrzyczą, naśmieją starzy ubecy ze starymi i nowymi donosicielami, z tym pochodem opętanych ludzi, których jedność zbudowano na nienawiści, którzy legitymizują swoim udziałem w tym fałszerstwie wolności i demokracji zło, po prostu czyste zło, które jest największym zagrożeniem dla wolności i dla przyszłości Polski. I to do walki z nim musi stanąć Stronnictwo Polskie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 06.05.2017 12:46
Komentarze
Zwrot ws. właściciela TVN. Jest przełomowa decyzja sądu
01.10.2026 08:07
Cisza w sądzie, gorąco za kulisami. Wielki ruch ws. właściciela TVN
30.09.2026 07:45

Komentarzy: 0
Paramount Skydance wciąż nie dostał od sądu zielonego światła na finalizację przejęcia Warner Bros. Discovery. Federalna sędzia Araceli Martínez-Olguín nadal analizuje ugodę zawartą przez koncern z 12 stanami USA. Tymczasem za kulisami ruszyła gigantyczna operacja finansowa związana z przejęciem.
Czytaj więcej
PiS chce dyskusji o dostępie do broni. Przemysław Czarnek zabiera głos
29.09.2026 17:02

Komentarzy: 0
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zabrał głos w sprawie przepisów dotyczących dostępu do broni. Polityk poparł kierunek wskazany przez prezydenta Karola Nawrockiego i zapowiedział szerokie konsultacje dotyczące możliwych zmian.
Czytaj więcej
Prawica w rozsypce
29.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Mam dla Państwa bardzo dużo złych wiadomości. Jest też kilka dobrych, choć na razie niepotwierdzonych. Nie tak dawno zastanawialiśmy się, jak będzie wyglądać za rok, tuż przed wyborami, nasza scena polityczna. Cóż, przyjemniej myśleć o tym, co może się zdarzyć za kilkanaście miesięcy, niż patrzeć na to, co dzieje się teraz.
Czytaj więcej
Jan Wróbel: Już kochamy polskie sądy
29.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Pamiętam, że kiedy powstawała Polska Fundacja Narodowa, towarzyszył jej medialny hejcik. Hejcik pochodną był hejtu antypisowskiego, jasne. Gdyby PiS w czasach swoich rządów podwoiło obszar rezerwatów przyrody, to przyroda oberwałaby za próbę kolaboracji z pisowskim okupantem. Ale powstanie PFN irytowało również ze względu na ideę założycielską. Budziło oburzenie polskich elit spod znaku „demokratycznej europejskiej Polski”, że jakaś wyspecjalizowana instytucja kształtowała pozytywny wizerunek polskiej marki i gospodarki za granicą. Jak to mówić, i to za granicą, dobrze o Polsce? Żeby jeszcze uwypuklać przy tym ciemne plamy na polskiej historii… Te jakoś budziły w środowiskach anty-PIS-u znacznie większy entuzjazm.
Czytaj więcej