"Zapasowe kluczyki mieli?" Sobolewski o "nielegalnym" zawieszeniu plakatów na wiatach przystankowych

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski odniósł się na Twitterze do wydanego przez władze Warszawy oświadczenia na temat "nielegalnego" zawieszenia plakatów szkalujących prof. Łukasza Szumowskiego na wiatach przystankowych w Warszawie.
Ciekawe jak zawiesić takie "nielegalne plakaty", zapasowe kluczyki mieli czy jak?
- zapytał Krzysztof Sobolewski nawiązując do oświadczenia w sprawie zawieszenia plakatów wydanego przez warszawski Ratusz.
Nie ma zgody na mowę nienawiści w Warszawie. Skontaktowaliśmy się ze spółką AMS, która jest operatorem wiat przystankowych. Plakaty dotyczące min. Ł.Szumowskiego zostały zawieszone nielegalnie. Służby już je zdjęły. Kolejne pojawiające się będą usunięte. Spółka zawiadomi policję
- napisali na Twitterze przedstawiciele władz stolicy.
Ciekawe jak zawiesić takie "nielegalne plakaty" , zapasowe kluczyki mieli czy jak? #pytamboniewiem @warszawa https://t.co/c2zlVtcj9I
— Krzysztof Sobolewski ????????100PL???????? (@AC_Sobol) May 30, 2020
cwp/Twitter


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 30.05.2020 22:47
Komentarze
„Poturbowali Macierewicza”. Awantura na miesięcznicy smoleńskiej
10.09.2026 10:23

Komentarzy: 0
Awantura na placu Piłsudskiego podczas miesięcznicy smoleńskiej. Działacz PiS pokazał nagranie, na którym widać jak popychany i szarpany był Antoni Macierewicz.
Czytaj więcej
Presja ma sens. Warszawskie „targi surogacyjne” odwołane
09.09.2026 16:45
Brutalny atak przed Złotymi Tarasami. Jest nowy komunikat policji
09.09.2026 15:29
Karambol w Warszawie. Bosak mówi o „kretynach”
07.09.2026 13:48

Komentarzy: 0
Groźne zdarzenie na Południowej Obwodnicy Warszawy. Zderzyło się pięć samochodów, a według świadków wszystko zaczęło się od dzików, które weszły na trasę. Do sprawy ostro odniósł się Krzysztof Bosak.
Czytaj więcej
Awantura w Warszawie. Agresywny cudzoziemiec z metalową rurą groził kierowcy, który bronił kobiety
06.09.2026 17:18

Komentarzy: 0
Kierowca, który zauważył agresywne zachowanie mężczyzny wobec młodej kobiety, nie pozostał obojętny i zadzwonił pod numer 112. Chwilę później sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej niebezpieczna - mężczyzna chwycił metalowy element i zaczął wymachiwać nim w kierunku samochodu. Zaskakująca okazała się jednak reakcja kobiety, która zamiast poprzeć interwencję, próbowała przekonać kierowcę, by odjechał, tłumacząc, że zajmuje się mężczyzną „od strony terapeutycznej”
Czytaj więcej

