Projekt inicjatywy "Stop pedofilii" skierowany do komisji. PO i Lewica złożyły wnioski o jego odrzucenie
16.04.2020 18:40

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W czwartkowym głosowaniu Sejm opowiedział się za skierowaniem do komisji obywatelskiego projektu "Stop Pedofilii" wprowadzającego m.in. kary pozbawienia wolności za publiczne propagowanie obcowania płciowego wśród osób niepełnoletnich.
Wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożyli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej i Lewicy.
Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu głosowało 199 posłów, przeciwko głosowało 246, a sześć osób wstrzymało się od głosu.
Za dalszymi pracami nad projektem opowiedział się klub PiS. Udziału w głosowaniu nie wzięli dwaj posłowie: Michał Dworczyk oraz Krzysztof Sobolewski.
Za zaprzestaniem prac nad projektem zagłosował cały klub Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej oprócz posłanki Krystyny Skibińskiej. Z klubu PSL-Kukiz15 19 posłów opowiedziało się za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, pięciu posłów zagłosowało przeciwko, a sześcioro wstrzymało się od głosu. Z koła Konfederacji siedmiu posłów zagłosowało za dalszymi pracami, jeden był przeciwko, a trzech nie brało udziału w głosowaniu.
Oznacza to, że projekt będzie procedowany dalej w sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.
Za pracami nad projektem opowiedział się resort sprawiedliwości. "Uważamy, że zmierza on w słusznym celu ochrony dzieci. Wczesna seksualizacja nie tylko zaburza rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka, ale może prowadzić do uzależnienia od pornografii, różnych zachowań kompulsywnych, co w efekcie prowadzi do rozpadu rodzin i innych negatywnych zachowań" - mówił w środę wiceminister Marcin Warchoł.
Obywatelski projekt noweli Kodeksu karnego powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, a przygotowała go inicjatywa "Stop pedofilii". Pod projektem podpisało się ponad 265 tys. osób. W październiku zeszłego roku projekt był już raz omawiany w Sejmie poprzedniej kadencji, ale ze względu na nową kadencję parlamentu pierwsze czytanie musiało odbyć się ponownie.
Propozycja zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich obcowania płciowego. Osoba, która będzie propagowała lub pochwalała takie zachowania wśród małoletnich "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech. Takiej samej karze ma podlegać osoba, która dopuszczałaby się tego czynu w związku prowadzoną edukacją lub działając na terenie szkoły.
Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
(PAP)
Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu głosowało 199 posłów, przeciwko głosowało 246, a sześć osób wstrzymało się od głosu.
Za dalszymi pracami nad projektem opowiedział się klub PiS. Udziału w głosowaniu nie wzięli dwaj posłowie: Michał Dworczyk oraz Krzysztof Sobolewski.
Za zaprzestaniem prac nad projektem zagłosował cały klub Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej oprócz posłanki Krystyny Skibińskiej. Z klubu PSL-Kukiz15 19 posłów opowiedziało się za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, pięciu posłów zagłosowało przeciwko, a sześcioro wstrzymało się od głosu. Z koła Konfederacji siedmiu posłów zagłosowało za dalszymi pracami, jeden był przeciwko, a trzech nie brało udziału w głosowaniu.
Oznacza to, że projekt będzie procedowany dalej w sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.
Za pracami nad projektem opowiedział się resort sprawiedliwości. "Uważamy, że zmierza on w słusznym celu ochrony dzieci. Wczesna seksualizacja nie tylko zaburza rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka, ale może prowadzić do uzależnienia od pornografii, różnych zachowań kompulsywnych, co w efekcie prowadzi do rozpadu rodzin i innych negatywnych zachowań" - mówił w środę wiceminister Marcin Warchoł.
Obywatelski projekt noweli Kodeksu karnego powstał z inicjatywy Fundacji Pro-Prawo do Życia, a przygotowała go inicjatywa "Stop pedofilii". Pod projektem podpisało się ponad 265 tys. osób. W październiku zeszłego roku projekt był już raz omawiany w Sejmie poprzedniej kadencji, ale ze względu na nową kadencję parlamentu pierwsze czytanie musiało odbyć się ponownie.
Propozycja zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu karnego. Według proponowanych zmian, karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich obcowania płciowego. Osoba, która będzie propagowała lub pochwalała takie zachowania wśród małoletnich "za pomocą środków masowego komunikowania", ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech. Takiej samej karze ma podlegać osoba, która dopuszczałaby się tego czynu w związku prowadzoną edukacją lub działając na terenie szkoły.
Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.
(PAP)

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.04.2020 18:40
"Nikt nie jest ponad prawem - nawet anarcho-komuniści!" Gej Przeciwko Światu po zatrzymaniu bojówkarza
07.08.2020 21:26

Komentarzy: 0
"Margot" czyli Michał, członek "kolektywu" "Stop Bzdurom", jeden ze sprawców ataku na kierowcę furgonetki fundacji Pro-Prawo do Życia trafi do aresztu na dwa miesiące – postanowił warszawski sąd. Pod siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii zebrały się osoby niezgadzające się z decyzją sądu.
Czytaj więcej
[video] Tak wyglądało pobicie kierowcy furgonetki "Stop pedofilii" z udziałem zatrzymanego bojówkarza
07.08.2020 21:07

Komentarzy: 0
Kierowca furgonetki "Stop pedofilii został pobity przez bojówkarzy z "kolektywu" "Sop bzdurom". Jednym z agresorów był niejaki Michał, podający się za "Margot". Sprawcy chwalili się później, że doskonale wiedzieli, że nie będzie się bronił. Dziś sąd zdecydował o jego areszcie na dwa miesiące - W sobotę 27 czerwca 2020 roku przy ulicy Wilczej 30 doszło do brutalnego ataku na wolontariuszy Fundacji Pro - prawo do życia. Furgonetka kampanii "Stop pedofilii" mijała nielegalny squat, gdzie mieszkają i spotykają się ludzie związani z lewicowymi bojówkami Antify i środowiskami deprawacyjnymi. Na wysokości kamienicy, która jest "na dziko" użytkowana przez wyżej wymienione środowiska, mężczyzna podający się w internecie jako Małgorzata Szutowicz, zablokował przejazd. W tym momencie z kamienicy zaczęli wybiegać zamaskowani napastnicy - czytamy we wpisie Fundacji PRO Prawo do Życia, właściciela furgonetki na portalu Minds. I rzeczywiście, na opublikowanym filmie widać fizyczny atak grupy ludzi na wolontariusza. Widać również, że stroną agresywną są owi atakujący, z kolei wolontariusz usiłuje się głównie bronić.
Czytaj więcej
Zaatakowali furgonetkę "Stop Pedofilii", pochwalili się tym w necie. Jednego zatrzymała policja. Histeria
16.07.2020 16:09
Furgonetka "Stop pedofilii" - "Pobity został nasz kierowca". Ciąg dalszy lewackiej przemocy w Warszawie?
27.06.2020 20:45

Komentarzy: 0
Na zachodzie, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, przekraczane są kolejne bariery przemocy ze strony lewackich bojówkarzy, pod pretekstem a to "zwalczania rasizmu", a to "równości" i "tolerancji". Niestety również w Polsce mieliśmy do czynienia z aktami wandalizmu wobec pomników, a teraz grupa aktywistów zatrzymała na warszawskim Placu Zbawiciela furgonetkę "Stop pedofilii" z hasłami takimi jak "Lobby LGBT chce uczyć dzieci" odnoszącymi się do działań niektórych samorządów. Jak się okazuje, to nie koniec historii. Fundacja "Pro. Prawo do życia", do której należy furgonetka, twierdzi, że kierowca furgonetki został... pobity. Niedługo am zostać opublikowany film
Czytaj więcej
Sprawcy agresji wobec kierowcy samochodu "Stop Pedofilii" nie pozostaną bezkarni. Będzie pozew
30.04.2020 21:49

