[Iść czy nie iść - recenzja] „Koty” tańczą i śpiewają na chwałę... kotów
![[Iść czy nie iść - recenzja] „Koty” tańczą i śpiewają na chwałę... kotów](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/8c6c3d9c-c31a-4eca-ba5f-fe93d0ee0ff4/41761.jpg?p=article_hero_mobile)
Pierwsze, zagraniczne recenzje nie były przychylne "Kotom". Ogłaszano wszem i wobec, że 100 milionów dolarów wyrzucono w błoto. Przyczepiając się specyficznych efektów specjalnych, które miały być poprawione, po to żeby cieszyć oko krytyków i widzów. Ok, ok.
Na szczęście nie jest typowym recenzentem i opisuje, to co widzę, a nie to co każe mi środowisko. Ludzie... to jest musical. Czego wymagaliście od "Kotów"? Kina egzystencjalnego? To nie ten adres.
Idąc na pokaz, spodziewałem się infantylnej i przejaskrawionej historii, o tym że koty rządzą światem i ludzie powinni się do nich dostosować. Dawno temu jak na chleb mówiłem bep, pojechałem do Teatru Roma w Warszawie na "Koty". Przyznam, niewiele wtedy rozumiałem. Pierwszy raz byłem w teatrze muzycznym. Pierwszy raz widziałem, jak w teatrze dużo się działo. Na wcześniejszych wycieczkach szkolnych teatr był punktem do odhaczenia, a tu proszę. Jest show. A teraz po kilkudziesięciu latach mogę zobaczyć to w kinie i jestem zadowolony.
Polecam wszystkim rodzicom, żeby zabrały swoje pociechy na "Koty". Produkcja jest skrojona pod rodzinne wypady do kina. Warto w taki sposób zacząć 2020 rok. Koty tańczą i śpiewają. Akcja nie jest zawiła. Dobro wygrywa za złem i każdy ma szansę się zmienić.
Co mi się podobało? Różnorodność muzyczna. Cześć aktorów potraktowało "Koty" jako pokaz swoich umiejętności myląc plan filmowy z Broadwayem. Kolejni występujący potraktowali występ w musicalu jako stand-up comedy. A jeszcze inni pokazali klasę, bo klasyk musicalu trzeba szanować i basta.
Reżyserowi udało się zgromadzić ciekawą obsadę. Mamy mieszankę doświadczenia z przebojowością, ale jednak coś nie wyszło.
Niby było wszystko, żeby zrobić hit, a wyszło coś co można zobaczyć i szybko zapomnieć. A szkoda. Pojawiły się myśli, kiedy do końca. Nawet Jennifer Hudson, Taylor Swift czy Jason Derulo pomimo ciekawych wykonań, nie uratowali tego filmu. Wyszła z tego kocia muzyka.
Iść czy nie iść. Iść... jeżeli masz dużo wolnego czasu albo jesteś ojcem albo matką i nie wiesz co zrobić z dziećmi. Lepsza projekcja "Kotów" niż przeglądanie smartfona. Nie iść... wszyscy pozostali poza wyżej wymienionymi.
Film w kinach od 3 stycznia. Dystrybutor: UIP
Bartosz Boruciak 

"Claret" – poruszający film już od dziś na VOD. Mamy kody do rozdania!

Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko, legenda polskiego teatru i filmu

Europa wciąż szuka Boga. O fenomenie filmu „Najświętsze Serce”

Nie żyje aktor znany z polskich seriali

Gratka dla miłośników serialowych hitów. Nowy odcinek wcześniej niż planowano
