Listy od M.: Postanowienia noworoczne

Doczekaliśmy magicznej daty 1 stycznia i jak na komendę po raz kolejny ludzie zaczęli układać listy postanowień noworocznych. Nie, żebym się czepiała, ale zabawne to jest, bo niemal wszystkie będą kopią z lat poprzednich. Sensu w tym nie widzę, ale zabawa jest! A pikanterii jej dodał wypowiadający się w jednej z telewizji śniadaniowej psycholog, który twierdził, że to normalne i naturalne, że człowiek stawia przed sobą wyzwania, walcząc z własnymi słabościami.
Doczekaliśmy magicznej daty 1 stycznia i jak na komendę po raz kolejny ludzie zaczęli układać listy postanowień noworocznych. Nie, żebym się czepiała, ale zabawne to jest, bo niemal wszystkie będą kopią z lat poprzednich. Sensu w tym nie widzę, ale zabawa jest! A pikanterii jej dodał wypowiadający się w jednej z telewizji śniadaniowej psycholog, który twierdził, że to normalne i naturalne, że człowiek stawia przed sobą wyzwania, walcząc z własnymi słabościami.
Ok, pomyślałam, przecież nie jestem nienormalna i wzięłam się za spisywanie własnych postanowień. No i pustka, myślałam kilka dni i nic sensownego mi do głowy nie przychodziło. Ale skoro nałogów nie mam, więc ani palenia, ani picia nie rzucę. Odchudzać się też nie zacznę, bo i bez tego mąż ma problem ze znalezieniem moich cycków. No, a słabości? Jest kilka, na przykład do lodów kawowych, kotów i animacji "Madagaskar", ale jaki jest sens rezygnowania z czegoś, co mnie uszczęśliwia?
Analizowałam dalej swoje występki i znalazłam owe słabości, z którymi mogłabym się zmierzyć, a nawet powinnam. Mianowicie mam "wyjątkową" słabość do irytacji, wyrażanej bez zachowania jakiejkolwiek dyplomacji. Najbardziej nienawidzę głupoty i obłudy, doprowadzają mnie do szewskiej pasji, więc w takich sytuacjach potrafię być szczera do bólu. Na nieszczęście adwersarzy wyszczekana dość jestem i mam niewyparzony język. Skoro słyszę od wyborców kosmopolitycznej partii liberalnej, że zagrożona jest demokracja, a państwo wspiera patologię, no to trudno zachować stoicki spokój. Bowiem od 2015 roku w Polsce funkcjonuje nowa definicja demokracji, jeśli mniejszość parlamentarna uzurpuje sobie prawo do sprawowania rządów w imieniu niespełna 20% popierającego ich społeczeństwa, to właśnie TO JEST DEMOKRACJA. A co do patologii, to jakim trzeba być ignorantem, żeby nie zauważyć, że z polityki prospołecznej zjednoczonej prawicy czerpią wszyscy, nie tylko rodziny wielodzietne, które dla liberałów są ową patologią. Ale koniec walki z wiatrakami, żaden ze mnie Don Kichot, więc postanowiłam w 2019 roku otrzymać tytuł "Królowa Spokoju".
Drugim moim grzeszkiem, wynikającym poniekąd z pierwszej słabości, jest nader "kwiecisty" język, którym dosadnie wyrażam swój stosunek do kreowanej wokół mnie rzeczywistości. I tak na swoje usprawiedliwienie, jeśli jakiś chu…ligan próbuje mi wmówić, że 500+ to zasługa rządów PO-PSL, że za lukę vatowską odpowiedzialni są przecież przedsiębiorcy, a za aferę reprywatyzacyjną stuparoletni spadkobiercy, to ja się pytam, kto tu powinien leczyć się na głowę, no kur…czę chyba nie ja? A ponieważ mam słabość do prof. Bralczyka i prof. Miodka, koniec z wulgaryzmami. "Królowa Spokoju" dobierać będzie słowa licujące do posiadanego tytułu.
No i gdy chciałam ten cyrograf własną krwią podpisać, olśniło mnie, że musiałabym skorzystać z jakiegoś ośrodka odosobnienia, żeby realizować swoje postanowienia noworoczne. Przecież za cholerę się nie wyluzuję, gdy niemiecko-francuska IV władza kreuje polską rzeczywistość, a wygłodniałe sukcesu wilczki, którym udało się wyrwać i zahaczyć w Warszawce, pchają swe lepkie łapki do władzy. Żeby była jasność, nie widzę niczego złego w migracji młodych do dużych ośrodków, ale dlaczego mózg zostawiają na rodzimej prowincji?
Dlatego doszłam do wniosku, że z dwojga złego wolę już pozostać tą znerwicowaną i bluzgającą, ale szczerą do bólu zołzą, niż lubianą, słodką i uśmiechniętą hipokrytką. A w 2019 roku nauczę się palić, częściej będę zaglądała do kieliszka i tabliczkami będę zażerać się Milką, żeby w 2020 roku, zgodnie z postanowieniami noworocznymi móc powalczyć ze słabościami. Amen.
Monika Lubowicz
Region Rzeszowski NSZZ Solidarność
Ok, pomyślałam, przecież nie jestem nienormalna i wzięłam się za spisywanie własnych postanowień. No i pustka, myślałam kilka dni i nic sensownego mi do głowy nie przychodziło. Ale skoro nałogów nie mam, więc ani palenia, ani picia nie rzucę. Odchudzać się też nie zacznę, bo i bez tego mąż ma problem ze znalezieniem moich cycków. No, a słabości? Jest kilka, na przykład do lodów kawowych, kotów i animacji "Madagaskar", ale jaki jest sens rezygnowania z czegoś, co mnie uszczęśliwia?
Analizowałam dalej swoje występki i znalazłam owe słabości, z którymi mogłabym się zmierzyć, a nawet powinnam. Mianowicie mam "wyjątkową" słabość do irytacji, wyrażanej bez zachowania jakiejkolwiek dyplomacji. Najbardziej nienawidzę głupoty i obłudy, doprowadzają mnie do szewskiej pasji, więc w takich sytuacjach potrafię być szczera do bólu. Na nieszczęście adwersarzy wyszczekana dość jestem i mam niewyparzony język. Skoro słyszę od wyborców kosmopolitycznej partii liberalnej, że zagrożona jest demokracja, a państwo wspiera patologię, no to trudno zachować stoicki spokój. Bowiem od 2015 roku w Polsce funkcjonuje nowa definicja demokracji, jeśli mniejszość parlamentarna uzurpuje sobie prawo do sprawowania rządów w imieniu niespełna 20% popierającego ich społeczeństwa, to właśnie TO JEST DEMOKRACJA. A co do patologii, to jakim trzeba być ignorantem, żeby nie zauważyć, że z polityki prospołecznej zjednoczonej prawicy czerpią wszyscy, nie tylko rodziny wielodzietne, które dla liberałów są ową patologią. Ale koniec walki z wiatrakami, żaden ze mnie Don Kichot, więc postanowiłam w 2019 roku otrzymać tytuł "Królowa Spokoju".
Drugim moim grzeszkiem, wynikającym poniekąd z pierwszej słabości, jest nader "kwiecisty" język, którym dosadnie wyrażam swój stosunek do kreowanej wokół mnie rzeczywistości. I tak na swoje usprawiedliwienie, jeśli jakiś chu…ligan próbuje mi wmówić, że 500+ to zasługa rządów PO-PSL, że za lukę vatowską odpowiedzialni są przecież przedsiębiorcy, a za aferę reprywatyzacyjną stuparoletni spadkobiercy, to ja się pytam, kto tu powinien leczyć się na głowę, no kur…czę chyba nie ja? A ponieważ mam słabość do prof. Bralczyka i prof. Miodka, koniec z wulgaryzmami. "Królowa Spokoju" dobierać będzie słowa licujące do posiadanego tytułu.
No i gdy chciałam ten cyrograf własną krwią podpisać, olśniło mnie, że musiałabym skorzystać z jakiegoś ośrodka odosobnienia, żeby realizować swoje postanowienia noworoczne. Przecież za cholerę się nie wyluzuję, gdy niemiecko-francuska IV władza kreuje polską rzeczywistość, a wygłodniałe sukcesu wilczki, którym udało się wyrwać i zahaczyć w Warszawce, pchają swe lepkie łapki do władzy. Żeby była jasność, nie widzę niczego złego w migracji młodych do dużych ośrodków, ale dlaczego mózg zostawiają na rodzimej prowincji?
Dlatego doszłam do wniosku, że z dwojga złego wolę już pozostać tą znerwicowaną i bluzgającą, ale szczerą do bólu zołzą, niż lubianą, słodką i uśmiechniętą hipokrytką. A w 2019 roku nauczę się palić, częściej będę zaglądała do kieliszka i tabliczkami będę zażerać się Milką, żeby w 2020 roku, zgodnie z postanowieniami noworocznymi móc powalczyć ze słabościami. Amen.
Monika Lubowicz
Region Rzeszowski NSZZ Solidarność

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 10.01.2019 14:35
Komentarze
Polacy krytycznie o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Są wyniki sondażu
10.10.2026 11:58

Komentarzy: 0
Marcowa rozmowa Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem wywołała pytania o okoliczności jej organizacji i wiedzę polskiego MSZ. Teraz sprawę ocenili Polacy. Z najnowszego sondażu SW Research dla rp.pl wynika, że negatywne opinie przeważają nad pozytywnymi. Znaczna część respondentów nie potrafi jednak jednoznacznie ocenić spotkania.
Czytaj więcej
Kaczyński zapowiada powrót sprawy smoleńskiej. „Mamy argumenty, których kiedyś nie było”
10.10.2026 11:49

Komentarzy: 0
Sprawa smoleńska wróci z całą siłą; z siłą tych argumentów, których kiedyś nie było - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Dodał, że argumenty te „zostaną postawione na stół” i „przedstawione narodowi”.
Czytaj więcej
Wypadek polskiego autokaru w Turcji. Są ofiary śmiertelne
10.10.2026 10:28

Komentarzy: 0
Tragiczny wypadek w pobliżu tureckiego Izmiru. Autokar należący do polskiego biura podróży zderzył się z samochodem osobowym. W zdarzeniu zginęły dwie osoby podróżujące autem, a siedmiu pasażerów autokaru wymagało pomocy medycznej. Jedna osoba trafiła do szpitala.
Czytaj więcej
Policja podała najnowsze dane po atakach w szkołach. 76 zatrzymanych
10.10.2026 09:52

Komentarzy: 0
Blisko 50 tys. skontrolowanych placówek oświatowych, setki odnotowanych zdarzeń i dziesiątki zatrzymanych osób - to dotychczasowy bilans ogólnopolskich działań policji po tragicznych wydarzeniach w szkołach. Funkcjonariusze prowadzą kontrole, sprawdzają zgłoszenia i przez całą dobę monitorują internet. W sobotę rano Komenda Główna Policji przekazała najnowsze dane dotyczące akcji.
Czytaj więcej
Mąż zamordowanej woźnej oskarża służby. "Nikt się nawet u nas nie pojawił"
10.10.2026 08:55

Komentarzy: 0
Mąż 37-letniej Darii, która zginęła w ataku nożownika na szkołę w Leszczydół-Nowinach, zarzuca służbom brak informacji i pomocy dla jego rodziny. Jak twierdzi, mimo zapewnień o wsparciu psychologicznym nikt nie pojawił się w jego domu. Mężczyzna został sam z dwójką synów, z których młodszy nie wie jeszcze o śmierci matki.
Czytaj więcej