Dramat we Francji. Pięć osób nie żyje

Dramat zaczął się w sobotę po południu - zabójca najpierw zastrzelił mężczyznę w okolicach gminy Herzeele i Wormhout. Następnie wsiadł w samochód i pojechał w kierunku strefy przemysłowej w gminie Loon-Plage. W pobliżu drogi spotkał dwóch cudzoziemców, których również zastrzelił.
Niedługo później oddał strzały w kierunku dwójki ochroniarzy pilnujących kompleksu przemysłowego, którzy zginęli na miejscu
- przekazał lokalny dziennik "La Voix du Nord".
Dramat we Francji. Pięć osób nie żyje
Prokuratura prowadzi śledztwo, aby wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Do tej pory nie podano żadnych dodatkowych informacji.
Merowie Loon-Plage i Wormhout przekazali "La Voix du Nord", że są wstrząśnięci sobotnimi wydarzeniami i nie rozumieją, co było motywem zabójstw.
"Nie mogę zrozumieć, jak to się stało"
- przyznał mer Wormhout David Calcoen.
Policja przekazała, że jeszcze w sobotę na komisariat zgłosił się młody mężczyzna, który przyznał się do winy.
Komentarze
40 osób nie przeżyło fali upałów we Francji. I nie zabiło ich słońce

Tragedia w Wenezueli. Eksperci alarmują: liczba ofiar może sięgnąć nawet 100 tys.

Francja przygotowuje się na ekstremalne upały. Wydano najwyższy alert

Brak porozumienia ws. nowych podatków może spowodować zmniejszenie budżetu UE o 40%

„TAZ”: „Między Polską a Niemcami wszystko idzie dobrze. Gdyby tylko nie tych kilka tysięcy ocalałych…”

