Szukaj
Konto

Kolejny incydent na granicy z Niemcami. Wiceszef MSWiA: Mają prawo

21.06.2024 12:17
Przejście graniczne z Niemcami
Źródło: fot. PAP/Marcin Bielecki
Komentarzy: 0
W czwartek "Sueddeutsche Zeitung" opisał kolejny incydent, który miał miejsce na moście granicznym między Frankfurtem nad Odrą a Słubicami. Co na to wiceszef MSWiA Czesław Mroczek?

Niemcy "podrzucili" migrantów na polską stronę? Kolejny incydent

Według informacji podanych przez "SZ", do zdarzenia doszło w sobotę po południu. Ciemnoszara furgonetka z czarnymi szybami miała tam podjechać na most graniczny między Frankfurtem nad Odrą a Słubicami.

Policjanci ponaglają pasażerów do pośpiechu i domagają się, aby z bagażami szybko przeszli przez most do Polski. I tak kilkunastu mężczyzn, kobiet i dzieci z walizkami i zwierzakiem idzie w ulewny deszcz

- pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Wiceszef MSWiA: Mają prawo

Do całej sprawy odniósł się w piątek na antenie Radia Plus wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Polityk stwierdził, że "jest to ewidentnie inna sytuacja".

- Trzeba przypomnieć, że Niemcy przywrócili najpierw wyrywkową, a teraz całkowitą kontrolę graniczną z uwagi na Euro, które się odbywa w Niemczech. W związku z tym, w ramach przywróconej kontroli granicznej nie wpuszczają wszystkich tych, którzy nie mają dokumentów do wjazdu na teren Niemiec - oświadczył.

Ten przypadek dotyczył mostu granicznego, więc Niemcy mają prawo nie wpuszczać do siebie tych, którzy nie mają żądanych dokumentów. Powiedzmy sobie jasno, w tej grupie, w której kilka tysięcy odmów jest za okres pół roku, najliczniejszą grupą są obywatele Ukrainy, którzy nie mają dokumentów, np. wizy w ramach Schengen, czy nie są objęci ochroną UE

- powiedział Czesław Mroczek.

Przypadek z Osinowa Dolnego był "bulwersujący"

Zdaniem wiceszefa MSWiA Niemcy mają prawo prowadzić kontrolę graniczną bezpośrednio w linii granicznej oraz 100 metrów od linii granicy. Mroczek przypomniał, że poprzedni przypadek, radiowóz niemieckiej policji przekroczył przejście graniczne w Osinowie Dolnym i po polskiej stronie pozostawił… rodzinę migrantów z Bliskiego Wschodu, był "bulwersujący".

Tam służby niemieckie działały na terenie naszego kraju z naruszeniem procedur. To się nie może powtórzyć i w relacjach polsko-niemieckich to jest jasne

- stwierdził.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.06.2024 12:17
Źródło: Radio Plus / Sueddeutsche Zeitung