loading
Proszę czekać...
Lawinowy wzrost upadłości konsumenckich
Opublikowano dnia 20.03.2017 19:18
Według informacji Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, w 2016 r. zgłoszono w Polsce 3591 tzw. upadłości konsumenckich. To o 70 proc. więcej niż rok wcześniej.

www.pexels.com

Ten istotny wzrost wiąże się z obowiązującymi od 2015 r. przepisami, które złagodziły warunki ubiegania się o uzyskanie upadłości konsumenckiej.

 

Umożliwia ona uwolnienie się od długów osobie fizycznej, nie prowadzącej działalności gospodarczej.

 

W 2015 r. sądy ogłosiły upadłość konsumencką tylko 2 osób, a w 2016 r. już ponad 500.

 

Najwięcej tego typu upadłości było w dużych ośrodkach w województwie mazowieckim, bo 21 proc. wszystkich upadłości tego rodzaju oraz śląskim, gdzie było ich kolejne niemal 11 proc.

 

Najczęściej kłopoty z długami mają ludzie w sile wieku. Upadłości konsumenckie dotyczą bowiem w ponad 26 proc. osób w wieku 40-45 proc.

 

Warto zauważyć, że przy upadłości konsumenckiej wchodzi w grę egzekucja komornicza. Komornik, tak jak w każdym innym wypadku, najpierw zabezpiecza swoje należności. Dopiero potem spłaca zobowiązania wierzycielowi.

 

Upadłość konsumencką może ogłosić także osoba, która ma długi wobec banku, a zatem także np. ten, kto wziął kredyt we frankach. Jednak bank stara się najpierw z klientem porozumieć, aby nie dopuścić do tego typu upadłości.

 

Należy też zaznaczyć, że w skład majątku dłużnika, który może zająć komornik, nie wchodzi kwota świadczenia rodzinnego, tzw. 500 plus. Jest ono wyłączone spod wszelkich egzekucji.

 

Anna Grabowska

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chora miłość do okupantów
Zadaję to pytanie wszystkim, którzy nadal bronią dalszego istnienia w Polsce Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pomników Armii Czerwonej w przestrzeni publicznej III RP.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Ambitne propozycje PE i pesymizm w krajach członkowskich w sprawie budżetu po 2020 roku
Wczoraj odbyła się debata na sprawozdaniem dotyczącym unijnego budżetu na lata 2021-2027, w którym Parlament Europejski potwierdził swoje ambitne stanowisko ustanowienia górnego pułapu wydatków na poziomie 1,3% DNB UE-27, czyli 1324 mld euro w cenach z 2018 roku, a więc o blisko 200 mld euro więcej niż propozycja KE (1,14% DNB UE-27).
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.