loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Pamięci abp. Baraniaka - wyrywanie paznokci to najlżejsza z tortur jakimi był poddawany
Opublikowano dnia 12.12.2016 16:29
Cela ks. abp. Antoniego Baraniaka została otwarta w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej, gdzie tworzone jest Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność
W urczystości, która dziś przed południem odbyła się w areszcie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie uczestniczyli m.in. ks. abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz ks. abp. Marek Jędraszewski, mianowany metropolita krakowski i wiceprzewodniczący KEP. Hierarchowie w więziennej kaplicy odprawili mszę św.

Po Euchrystii arcybiskup Gądecki poświęcił celę, w której ponad dwa lata był przetrzymywany wówcas biskup Baraniak (mianowany arcybiskupem metropolitą poznańskim w 1957 roku). W celi znajduje sie więzienna prycza i portret hierarchy.



Jacek Pawłowicz, dyrektor tworzonego Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL wyjaśnił, że w tym miejscu funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa poddawali biskupa brutalnemu śledztwu: - Zrywano mu paznokcie, trzymano wiele dni w zimnej, wypełnionej fekaliami celi. Dziś czcimy jego postawę, pełną wiary i heroizmu, mając nadzieję, że stanie się patronem powołanego w tym areszcie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Biskup Antoni Baraniak razem z ks. kard. Stefanem Wyszyńskim, Prymasem Tysiąclecia, został zatrzymany w nocy z 25 na 26 września 1953 roku. SB chciało wymusić na nim obciążające Prymasa Tysiąclecia zeznania. Miały one być wykorzystane także przeciwko ks. kard. Augustowi Hlondzie. Mimo okrucieństwa nie ugiął się.

Arcybiskup Stanisław Gądecki przypomnial, że biskup Baraniak udokumnetowanych pozostało 145 prób zmuszania do obciążenia Prymasa Tysiąclecia. Przypomniał, że esbecji nie udało się złamać zatrzymanego, choć np. biskup Kaczmarek uległ torturom. - Biskup Baraniak, jako więzień Mokotowa, okazał się wielkim Polakiem o ogromnej sile woli. Jego zdrowie było na tyle nadwyrężone, że władze zaczęły się obawiać jego śmierci w więzieniu. Gdy je opuszczał ważył 40 kg  - wskazał przewodniczący KEP.

W uroczystości uczestniczyła także s. Cecylia Muńko ze zgromadzenia św. Elżbiety. Pracowała onA w sekretariacie arcybiskupa poznańskiego ks. abp. Baraniaka od objęcia przez niego urzędu w 1957 roku do 1977 roku.
- Widziałam blizny na jego plecach, chociaż o torturach, których poddawano go na Rakowieckiej nie chciał nigdy opowiadać - wspomniała.

Izabela Kozłowska
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Koniec psychozy strachu wśród kobiet w Zabrzu. Policja wytropiła zboczeńca
Koniec horroru i życia w strachu kobiet w śródmieściu Zabrza. Mężczyzna, który w okolicy podziemnego przejścia pod torami kolejowymi przy ul. Damrota (nieopodal stadionu Górnika Zabrze) napadał na kobiety, został wytropiony i zatrzymany przez zabrzańskich policjantów. Na wniosek prokuratury sąd wysłał go za kraty na co najmniej trzy miesiące. Jednakże za usiłowanie zgwałcenia trzech kobiet i doprowadzenia ich do tzw. innej czynności seksualnej, mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia. Kara ta może zostać zwiększona o połowę, gdyż podejrzany działał w warunkach recydywy. Zaledwie w 2015 roku opuścił mury więzienia, gdzie odsiadywał wyrok również za przestępstwa na tle seksualnym.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Michael Bartsch [TAZ]: "..."Różaniec do granic" został Euroregionowi Nysa oszczędzony"
Straszna, po prostu straszna jest ta niemiecka propaganda. Jest tak nieznośna, tak nachalna, że nawet gdyby się człowiek bronił przed tym rękami i nogami, to jednak trudno nie doszukiwać się analogii do propagandy z tamtych najbardziej mrocznych czasów. Kiedyś miałem w ręku numer wychodzącej przed wojną (i w czasie wojny) bardzo popularnej na Śląsku gazety „Der Oberschlesische Wanderer" (Górnośląski wędrowiec) poświęconej w dużym stopniu tematyce polsko-niemieckiego pogranicza (w latach dwudziestych i wcześnej pojawiały się tam nawet teksty w języku polskim). Wierzcie mi, ale ta dzisiejsza Polen-Hetze bardzo przypomina i w niczym nie ustępuje - przynajmniej pod względem nachalności - tamtej antypolskiej nagonce z lat poprzedzających wojnę, choć oczywiście jej charakter jest nieco inny.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kolejne pieniądze na krakowski pomnik gen. Kuklińskiego
Przedstawiający pękający mur berliński i wygięte w łuk ostrze szabli jako symbol oficerskiego honoru monument ma stanąć - jak niedawno informowałem - wiosną br.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.