loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Marek Lewandowski: Twaróg - naczelny Dziennika Zachodniego kłamie, jątrzy i manipuluje. Tylko po co?
Opublikowano dnia 26.09.2018 10:57
Dziennik Zachodni, którego naczelnym jest Marek Twaróg, po raz kolejny informuje, że jeszcze w tym roku dojdzie do nowelizacji kodeksu pracy wprowadzającego m.in. specjalne konta do rozliczania nadgodzin. Po raz kolejny powtarzam – to bzdura.

Fot. Marcin Żegliński/Tygodnik Solidarność
W tekście „Nowy kodeks pracy: 26.09.2018. Te zmiany wejdą w życie?”, który Dziennik Zachodni opublikował 25 września na swojej stronie w „Strefie Biznesu” informuje, że wbrew temu co mówi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, nowelizacja kodeksu pracy będąca wynikiem prac komisji kodyfikacyjnej jeszcze we wrześniu wejdzie do sejmu. A cały tekst kończy się stwierdzeniem, że tak czy inaczej zmiany do końca roku wejdą w życie. Ponadto w tekście w wielu miejscach przywołuje się stwierdzenie „w nowym kodeksie pracy”.

Więc powiem to głośno i jednoznacznie: to bzdura. Nie ma żadnego „nowego kodeksu pracy”. Nie są prowadzone żadne prace legislacyjne nad zmianami w kodeksie pracy. Była swojego czasu informacja po zakończeniu prac komisji kodyfikacyjnej, że dokument jako całość nie nadaje się do dalszych prac, ale jest tam kilka pomysłów wartych dyskusji. Zmiany w rozliczaniu nadgodzin do nich nie należą. Koniec. Kropka.
Stąd pytanie: jaki interes ma Dziennik Zachodni w rozsiewaniu tych informacji? Nie wiem. Wiem,  jedno – kłamie! Myślę, że bardziej jednoznacznie nie da się tego powiedzieć.

Marek Lewandowski
Rzecznik Przewodniczącego KK
NSZZ „Solidarność”
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.