loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Sofia Ennaoui: Jestem dumna z bycia Polką
Opublikowano dnia 20.09.2018 19:50
– Nie jestem fanką przyjmowania do naszego kraju imigrantów, którzy nie kwapią się ani do pracy, ani nie chcą przyjąć polskiego obywatelstwa. Uważam, że jeżeli ludzie chcą mieszkać w Polsce i dostawać wsparcie materialne, powinni się wykazać pracą i sobie na nie zasłużyć – mówi Sofia Ennaoui, srebrna medalistka Mistrzostw Europy w lekkoatletyce, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.

Fot. Shaun Brooks / Action Plus / FORUM
Lekkoatletka Sofia Ennaoui urodziłaś się w Maroku, skąd w wieku 2 lat przyjechała do Polski. Miała nawet propozycję reprezentowania Maroka. W rozmowie z "TS" powiedziała, że ta propozycja "absolutnie" nie przekonała jej do tego, żeby zmienić barwy kraju, w którym się wychowała.
 

Czuję się Polką w 100 procentach, nie znam ani tradycji, ani języka arabskiego. Oczywiście nie wstydzę się absolutnie tego, że mam marokańskie korzenie, ale to nie znaczy, że myślę o jakichkolwiek zmianach


- mówiła Sofia Ennaoui. Czy jednak z powodu nieco odmiennej karnacji, czy chociażby „obcego” imienia i nazwiska, spotykały ją jakieś nieprzyjemności, np. w szkole czy na ulicy?
 

Nie wiem, czy mogę nazwać to nieprzyjemnościami, czy nie, ale mogę się podzielić historią z dzieciństwa. W województwie zachodniopomorskim, w którym się wychowałam i w którym chodziłam do wszystkich szkół, aż do średniej, jest wielu mieszkańców pochodzenia romskiego. Sama miałam jedną koleżankę w klasie, która była Romką i była podobna z urody do mnie. Stąd brały się porównania i pytania mieszkańców mojego małego miasteczka co do mojej osoby. Dla nastoletniej dziewczynki było to czasami krępujące, ale w tym wieku, w którym jestem teraz, absolutnie pytania co do mojego pochodzenia mi nie przeszkadzają i chętnie się dzielę z ludźmi krótkimi historiami czy opowieściami o swoim życiu


- opowiadała. Zapytana o jej stosunek do imigrantów, odpowiada:
 

– Nie jestem wielką fanką przyjmowania do naszego kraju ludzi, którzy nie kwapią się ani do pracy, ani nie chcą przyjąć obywatelstwa polskiego bez otrzymania dodatkowego wsparcia materialnego czy bytowego. Jestem dumna z bycia Polką i nigdy nie zmieniłabym barw naszego kraju w zamian za otrzymanie większego wsparcia finansowego, jakie proponuje np. Katar swoim sportowcom za przyjęcie ich obywatelstwa na kilka lat. Uważam, że jeżeli ludzie chcą mieszkać w Polsce i dostawać wsparcie materialne, powinni się wykazać pracą i sobie na nie zasłużyć


- przekonuje. Opowiedziała także o swojej wizycie w Pałacu Prezydenckim, gdzie była gościem prezydenta Andrzeja Dudy.
 

Dla mnie był to wielki zaszczyt i pierwsze tego typu spotkanie. Prezydent Andrzej Duda okazał się dużym fanem lekkoatletyki, oglądał bardzo uważnie nasze zmagania w Berlinie i był pod wielkim wrażeniem tego, czego dokonali tam nasi lekkoatleci. Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie zaszczytne spotkanie i będę jeszcze miała okazję sobie zasłużyć na takowe w przyszłości swoimi osiągnięciami sportowymi


- powiedziała Sofia Ennaoui.





 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Halloween – dobry obyczaj czy nadużycie obyczajowe
Jak co roku 31 października niektórzy z nas będą celebrować tzw. Halloween. Zanim przebierzemy swoje dziecko w kościotrupa, śmierć lub ducha, zastanówmy się w czym tak naprawdę pozwalamy naszym dzieciom uczestniczyć.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: "Waszyngton gra kartą atomową"
John Bolton jest w Moskwie. Wczoraj spotkał się z szefem Rady Bezpieczeństwa, generałem Patruszewem, z którym rozmawiał ostatnio w Genewie w sierpniu, a dziś (wtorek), jak podały agencje planowane jest spotkanie z prezydentem Putinem.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.