loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Opublikowano dnia 19.08.2018 14:16
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.

morguefile.com
Wyjaśnia to nam niezawodna Deutschlandfunk, głosem swojego niezawodnego politruka, Floriana Kellermanna, działającego pod przykrywką tak zwanego "korespondenta w Polsce". Proponuję zwrócić uwagę na tę prymitywną demagogię i na ten nachalny (niełatwy do oddania w tłumaczeniu) propagandowy styl.

Krótki fragment:

"(...)
Jest rzeczą zrozumiałą, że kraje, które leżą między Niemcami i Rosją reagują na to bardzo wrażliwie. Boją się, że te dwa potężne kraje mogą się umawiać ponad ich głowami. Pewna polska gazeta, która bynajmniej nie uchodzi za antyniemiecką, mówi nawet o dyplomatycznej zdradzie, którą Niemcy dopuszczają się w stosunku do swych partnerów.

Szczególnie zbulwersowało komentatorów to, że w lipcu tego roku odwiedził Berlin szef rosyjskiego sztabu generalnego, Gerasimow. Uchodzi on za współodpowiedzialnego za aneksję Krymu i właściwie znajduje się na liście sankcyjnej Unii.

Z pewnością nie jest to jednak zdrada, gdy Angela Merkel przyjmuje rosyjskiego prezydenta. Tak by było, gdyby tego rodzaju spotkanie wykorzystane zostało wyłącznie w egoistycznie pojętym interesie narodowym - na przykład w kwestii wyrażenia zgody dla budowę Nord-Stream II, którego chcą i Moskwa i Berlin.

Ale przecież tak nie jest. Jest rzeczą oczywistą, że Angela Merkel przyjmując Putina, bierze na siebie wielką odpowiedzialność . Ona musi bowiem - jak to formułują politycy CDU - obejmować swoim spojrzeniem całość spraw i ową gorącą linię do Putina wykorzystywać w interesie całej Europy. Musi przecież reprezentować również interesy europejskich partnerów - tutaj hasłem jest na przykład skierowanie oenzetowskich błękitnych hełmów do Donbasu - i pokazać jasno, że jest w dalszym ciągu za politycznym i gospodarczym naciskiem na Rosję. 
(...)


Marian Panic
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gdzie jest ojczyzna Frasyniuka?
"Dla naszego dobra, w obronie Konstytucji, niech nas skarżą do TSUE."
avatar
Maciej
Michalski

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Michalskiego: Konstytucja
Ten i więcej rysunków w najnowszym "Tygodniku Solidarność" dostępnym również w aplikacji mobilnej.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Baby-boom także w Zabrzu. Pozytywny efekt programu 500+ widać w centrum porodowym
Baby-boom dotarł i do Zabrza. Na poród w należącym do gminy nowoczesnym Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu - Biskupicach decyduje się coraz więcej kobiet. Dyrekcja placówki zapewnia i potwierdza, że pacjentki doceniają kompetencje personelu, przestronne, wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny sale porodowe oraz kompleksowość oferty zabrzańskiej placówki. Nie bez znaczenia wydaje się jednak w tym kontekście prorodzinna polityka obecnego rządu, w tym zwłaszcza program 500+. 
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.