loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Paweł Kowalski przechodzi na emeryturę
Opublikowano dnia 18.07.2018 14:52
Po 55 latach pracy w Polskiej Żegludze Morskiej Paweł Kowalski, przewodniczący MK NSZZ Solidarność przy PŻM przechodzi na emeryturę.

arch.

Z tej okazji wystosował list z podziękowaniem za lata współpracy:
 

Do pracowników morskich i lądowych Polskiej Żeglugi Morskiej PP

 

Szanowne Koleżanki i Koledzy,

Członkowie NSZZ Solidarność przy PŻM,

 

W związku z moim odejściem na emeryturę po 55 latach zatrudnienia w Polskiej Żegludze Morskiej Przedsiębiorstwie Państwowym (w tym 26 latach pracy na morzu) oraz 16-stu latach pełnienia obowiązków Przewodniczącego Międzyzakładowej Komisji NSZZ Solidarność przy PŻM, pragnę z całego serca podziękować wszystkim pracownikom lądowym i morskim za zaufanie i wsparcie, którymi obdarzaliście mnie na przestrzeni tych wszystkich lat, co było dla mnie niezwykle ważne i motywujące do ciężkiej pracy.

Dzięki Waszemu zaangażowaniu udało nam się stworzyć silną i sprawną załogę, z którą musiały się liczyć kolejne ekipy rządzące i która była w stanie skutecznie walczyć zarówno o przestrzeganie w przedsiębiorstwie praw pracowniczych jak i bronić swojego miejsca pracy przed zewnętrznymi atakami. Mam tu w szczególności na myśli działania podejmowane przez SLD i PO zmierzające do komercjalizacji i prywatyzacji Firmy jak również podejmowane w latach ubiegłych próby wprowadzenia zarządu komisarycznego do PŻM.

Odchodząc na emeryturę i nie piastując już funkcji Przewodniczącego nadal pozostaję członkiem Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność przy PŻM i będę w dalszym ciągu stał na straży PŻM i załogi Przedsiębiorstwa, gotów w każdej chwili udzielić niezbędnego wsparcia.

Z poważaniem,
Paweł Kowalski
Szczecin, 14.05.2018

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.