loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Niespokojnie w Mesko SA
Opublikowano dnia 13.07.2018 08:28
Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ Solidarność w skarżyskiej firmie Mesko dostarczającej amunicję i rakiety m.in. dla Sił Zbrojnych RP, niepokoi się sytuacją w firmie.

screen YT

Związkowcy twierdzą, że wiarygodność firmy podważyły m.in. niedawne doniesienia prasowe.

Przypomnijmy, „Rzeczpospolita” pisała 9 lipca m.in.: „Największy zakład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, skarżyskie Mesko od października nie może dostarczyć MON pierwszej partii 150 nowych rakiet przeciwlotniczych o nazwie Piorun. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, we wrześniu ubiegłego roku podczas testów doszło do wybuchu komory silnika startowego. Tak samo źle skończyły się testy w kwietniu i czerwcu. Producent musi zapłacić Ministerstwu Obrony Narodowej już ponad 20 mln zł kary za opóźnienia”.

W stanowisku na temat sytuacji w firmie związkowcy piszą o zbieżności m.in. tej publikacji z końcem okresu zarządzania firmą przez prezesa Mariusza Kolankowskiego „Okoliczność ta oraz straty finansowe, jakie poniosł zakład w okresie owego „zarządzania” oraz wielomiesięczny wakat na stanowisku Prezesa Zarządu Mesko SA powodują oczywistą destabilizację naszej firmy” - uważają członkowie Solidarności pracujący w Mesko. I twierdzą, że destabilizacja i umniejszenie wiarygodności firmy może doprowadzić do osłabienia pozycji zakładu, a w konsekwencji może w przyszłości stworzyć niebezpieczeństwo redukcji produkcji, przeniesienia na zewnątrz zakładu i obniżenia zatrudnienia w firmie.

Związkowcy zapowiedzieli, że nie będą się biernie przyglądać efektom tej, jak to określili, „walki buldogów pod dywanem”.

bm

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.