loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prezydent do Polonii: Zobaczyć taki las biało-czerwonych flag tutaj to naprawdę wielkie wzruszenie
Opublikowano dnia 20.05.2018 13:03
"Czcigodni Weterani, Wielce Szanowna Pani Gubernator, Szanowny Gospodarzu Miasta – Panie Burmistrzu, Ekscelencjo, Panie Ambasadorze, Szanowny Panie Konsulu, Szanowni Panowie Ministrowie, Szanowni Panowie Generałowie, Droga Młodzieży, Drodzy Harcerze, Wszyscy Drodzy Zebrani Moi Rodacy, a także Amerykańscy Przyjaciele, least but not last – Czcigodni Odznaczeni, Czcigodni Księża, Czcigodne Siostry!" - prezydent zwrócił się do zebranych.

KPPR/Jakub Szymczuk

 

Pragnę z całego serca podziękować wszystkim Państwu, że zechcieliście przybyć dzisiaj tutaj, do Millennium Park w Chicago. Zobaczyć taki las biało-czerwonych flag tutaj, w sercu Wietrznego Miasta, to naprawdę wielkie wzruszenie. Cieszę się, że właśnie teraz – w 2018 roku – w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, mogę być razem z Państwem. W mieście, które jest na świecie ‒ drugim po Warszawie ‒ największym miastem polskim.

Ale dziękuję Wam nie tylko za to, że zechcieliście poświęcić na spotkanie ze mną to sobotnie popołudnie. Przede wszystkim chcę Wam podziękować za to, że nosicie Polskę w swoich sercach, mimo że daleko od jej granic. Polacy mieszkają w Chicago prawie że od samego początku istnienia miasta. Są wśród Państwa tacy, którzy żyją w Chicago, ale urodzili się w Polsce, lecz są też tacy, których rodziny mieszkają tu od pokoleń. Dziękuję, że przechowaliście i zachowujecie Polskę w swoich sercach.


Historia przyjaźni polsko-amerykańskiej jest bardzo długa. Poczynając od pamiętanych przez Amerykanów Tadeusza Kościuszki i gen. Kazimierza Pułaskiego, którzy walczyli o niepodległość Stanów Zjednoczonych, poprzez wzajemne poświęcenie Amerykanów dla Polski – myślę tu przede wszystkim o amerykańskich lotnikach, którzy w 1920 roku w Eskadrze Kościuszkowskiej bronili polskiego nieba przed bolszewikami.
 

Ale myślę też o bohaterze nam współczesnym – o sierżancie sztabowym Michaelu Ollisie, który zginął w Afganistanie, zasłaniając polskiego oficera. Jakże w tym kontekście mocno i wzruszająco brzmią słowa: „Nie ma większej miłości, niż oddać życie za przyjaciół swoich”.
 

Szanowni Państwo, jestem tutaj, by podziękować Wam także za Waszą codzienność. Za to, jak tutaj, w Stanach Zjednoczonych, reprezentujecie Polskę i polskość. Ale chciałem Państwu podziękować także za to, jak tę polskość budujecie i przechowujecie.
 

Dziękuję jeszcze raz księżom i siostrom za to, że strzegą tutaj wiary i tradycji polskiej. Ale dziękuję też za to, że są oparciem duchowym, że wzmacniają serca, pozwalają czasem przetrwać trudne chwile – wszyscy wiecie, jak to bywa. Pomagają tym, którzy się zagubili, albo po prostu tym, którzy potrzebują pomocy.
 

Dziękuję wszystkim polskim nauczycielom. Jakże trudno byłoby zachować polskość, Szanowni Państwo, gdyby nie Wasza praca edukacyjna z młodzieżą: uczenie polskiego języka, uczenie o Polsce, o polskiej historii – czyli budowanie postaw patriotycznych. Dziękuję wszystkim wychowawcom, a wśród nich – druhnom i druhom, instruktorom harcerskim.
 

Dziękuję wreszcie polskim góralom – członkom Związku Podhalan w Ameryce Północnej. Dziękuję wszystkim, którzy tutaj ‒ w Stanach Zjednoczonych, w Chicago, w stanie Illinois, w innych miejscach – podtrzymują i rozwijają polską kulturę oraz polską tradycję, tak niezwykle ważną dla naszego przetrwania jako narodu.
 

Szanowni Państwo, spełniacie naprawdę wielką rolę i wielką służbę dla Rzeczypospolitej, dlatego że zawsze można było na Państwa liczyć – od pokoleń. Wasi pradziadkowie, dziadkowie, ojcowie czy Wy sami wyjeżdżaliście z Polski za chlebem, ale nigdy nie zapomnieliście o ojczyźnie. Nie tylko pomagaliście swoim rodzinom i rodakom materialnie przez cały ten okres obecności w Stanach Zjednoczonych, ale ‒ gdy trzeba było ‒ walczyliście również za ojczyznę. Myślę tutaj o żołnierzach Błękitnej Armii, którzy bardzo często urodzili się w Stanach Zjednoczonych, ale zgłosili się, by walczyć o niepodległość Polski. Dziękuję, że o nich pamiętacie.
 

Myślę o wszystkich tych Polakach, którzy w czasie II wojny światowej zgłosili się do armii amerykańskiej – bardzo często ochotniczo – po to, by walczyć o wolną z powrotem Polskę, pokonać Niemców. Myślę o wszystkich tych, którzy zabiegali o niepodległą Polskę, o tych, którzy wspierali Solidarność i opozycję w czasach komunistycznego zniewolenia. Myślę o wszystkich, którzy wspierali nasze polskie aspiracje przynależności do Sojuszu Północnoatlantyckiego, do NATO. Myślę o wszystkich tych, którzy wspierali nas, aby obecność sojusznicza na terenie Polski stała się faktem.
 

To właśnie także dzięki Wam Polska jest dzisiaj niepodległa, wolna, suwerenna, rośnie w siłę, należy do Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest bezpieczniejsza i mocniejsza. W stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości dziękuję Wam za to w imieniu 38 mln rodaków mieszkających w kraju. Dziękuję także, że jesteście lojalnymi obywatelami Stanów Zjednoczonych. Dziękuję za Waszą dumę i postawę.
 

Proszę, byście nadal zawsze byli z nami i wspierali ojczyznę swoich dziadków, swoich rodziców – żebyście byli z Polską. Proszę, byście byli razem – żebyście tworzyli siłę wspierającą Polskę i polskość tu, w Stanach Zjednoczonych. Proszę Was o to także dlatego, by wszyscy amerykańscy politycy czuli, że Polacy, Polonia w Ameryce to wielka siła – także i polityczna.
 

Ale przede wszystkim życzę Wam powodzenia i sukcesów. Niech Bóg błogosławi Polaków, niech Bóg błogosławi Polskę, niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!

- mówił prezydent Duda do Polonii.


adg

źródło: prezydent.pl

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Niech KOD wymyśli coś nowego"
Jeżeli protest społeczny ma odnieść pożądany przez jego organizatorów skutek, to musi być ciekawy i różnorodny.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Rabaty pełne Cybów
Jednym z ulubionych komentarzy zwolenników PiS, udzielających się w sieci w odniesieniu do przejawów czystej nienawiści pojawiających się w wypowiedziach zwolenników radykalnej opozycji jest ostrzeżenie przed wyhodowaniem kolejnego Cyby. Ja mam poważniejsze obawy. Wydaje mi się, że chodzi nie o hodowlę kolejnego Cyby a o cale rabaty Cybów. Rosnące, niestety, prawdopodobnie po obu stronach. Już nie sporu a pełnej zajadłości i pozbawionej zasad wojny.
avatar
Adam
Zyzman

Adam Zyzman: Powrót do "ery pary"
"Parowozjada" w Chabówce
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.