loading
Proszę czekać...
Rafał Górski dla "TS": Filozofia wojownika
Opublikowano dnia 09.05.2018 20:34
Stoję na przejściu dla pieszych. Skrzyżowanie ulic Kilińskiego i Pomorskiej w Łodzi. Z piskiem opon zatrzymuje się samochód. Kierowca patrzy w moim kierunku i mówi z dużą dawką emocji: „Dziękuję za to, co Pan robi dla Polski i Polaków”. Zamurowało mnie. Totalnie zaskoczony uśmiechnąłem się i w podziękowaniu pomachałem kierowcy ręką. 

pixabay.com
Ciekawe, bo tego samego dnia obudziłem się o świcie z jednym, wielkim i ciężkim pytaniem, czy to, co robię, ma sens. Czy służba publiczna, na której jestem nieprzerwanie od 22 lat, jest sztuką dla sztuki, czy jednak zmieniam „świat” na lepsze? Czy może jednak rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady. Pojawił się też strach, czy nie marnuję swojego życia na przegraną sprawę.

Patrząc z perspektywy lat, niewątpliwie takie znaki płynące od otaczającego świata, jak ten opisywany na wstępie, pomagają. Nie ma ich dużo, ale jak już się pojawiają, to w odpowiednich momentach. Trzeba dużej uważności, żeby dostrzegać te „centymetry sześcienne szczęścia”. Jednocześnie przyznam szczerze, że w chwilach słabości zawsze mam pod ręką dwa cytaty, dwa źródła mocy. Oba podaję tu w całości, z myślą, że może one będą pomagać również czytelnikom „Tygodnika Solidarność” na ich frontach walki o dobro wspólne.

Pierwszy pochodzi z książki „Wyprawa na Mount Everest”, której autorem jest W.H. Murray: „Dopóki człowiek nie podejmie zobowiązania, wciąż jest miejsce na wahania, wciąż istnieje szansa wycofania się i stale brakuje skuteczności. We wszystkich aktach inicjatywy (i tworzenia) ma zastosowanie jedna podstawowa prawda, której nieznajomość zabija mnóstwo pomysłów i najwspanialszych planów: z chwilą, gdy człowiek podejmie zobowiązanie, wtedy Opatrzność rusza do dzieła. Zaczynają się dziać najprzeróżniejsze rzeczy, które w przeciwnym wypadku nigdy by się nie zdarzyły. Moment decyzji zapoczątkuje cały łańcuch sprzyjających zdarzeń – najrozmaitsze nieprzewidziane wypadki, niespodziewane spotkania i pomoc materialna, o jakich nikt nie mógłby nawet śnić. Nauczyłem się głębokiego respektu dla jednego z powiedzeń Goethego: «Jeśli jest coś, co możesz zrobić, albo ci się śni, że możesz, zacznij to robić. W śmiałości tkwi geniusz, potęga i magia»”. 

Źródłem drugiego cytatu jest książka „Opowieści o mocy” Carlosa Castanedy: „Podstawowa różnica pomiędzy zwykłym człowiekiem a wojownikiem jest taka, że wojownik traktuje wszystko jak wyzwanie, podczas gdy zwykły człowiek bierze wszystko jako błogosławieństwo lub przekleństwo”.

Dużo wyzwań życzę Państwu :)

Rafał Górski
/k


Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (19/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Szturm na papieski tort
Tort z wizerunkiem Jana Pawła II musiał być pilnowany przez ochroniarzy, aby nie zjedzono go zbyt wcześnie.
avatar
Balli
Marzec

Balli Marzec: Co się odwlecze to nie uciecze
Dzisiaj książę Harry żeni się z Amerykanką, rozwódką z afroamerykańskimi korzeniami i rodzina królewska, choć z pewną rezerwą, to akceptuje. Jak widać czasy się zmieniają…
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zbiórka Harcerstwa Niepokornego
Przyznających się do działania w Ruchu instruktorów represjonowano, a kierowane przez nich drużyny i szczepy rozwiązywano.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.