loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prawnicy alarmują: Ustawa o IPN może stać się martwym prawem. Trzeba poprawiać? 
Opublikowano dnia 13.02.2018 19:19
Nie milknie burza wokół podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Prawnicy alarmują, że z powodu nieprecyzyjności przepisów, ustawa może stać się martwym prawem.

Proj. A. Chojnacki
Barbara Michałowska

Obszerną analizę wyjaśniającą ustanowione prawo przedstawił niedawno mec. Bartosz Lewandowski z Instytutu Ordo Iuris. 

Tylko wypowiedzi publiczne
Pisze w niej: „odpowiedzialności karnej będzie podlegał sprawca, który stwierdzi np., że »Naród Polski dopuścił się eksterminacji Żydów« albo »Państwo Polskie masowo mordowało Ormian«, jednakże nie poniesie jej np. ocalony z zagłady, informujący o dopuszczeniu się przez konkretnych Polaków zbrodni na Żydach”. Karane ma być także pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców zbrodni, co zdaniem mec. Lewandowskiego ma ścisły związek z przypisywaniem odpowiedzialności czy współodpowiedzialności państwa polskiego lub narodu polskiego. Ma to być uzupełnienie art. 55 ustawy z 1998 roku, przewidującego odpowiedzialność karną za publiczne i wbrew faktom zaprzeczanie m.in. zbrodniom nazistowskim, komunistycznym i innym stanowiącym zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne popełnione na Polakach lub osobach innej narodowości. Do ustawy o IPN wpisano także kategorię „zbrodni banderowskich nacjonalistów i członków formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką”. Penalizowane będą, jak twierdzi Lewandowski, jedynie publiczne, czyli wygłoszone np. w mediach czy podczas przemówienia, a nie np. w trakcie prywatnej rozmowy, wypowiedzi.

Bez konkretu nie skażą
Przepisy jednak zwierają szereg mało konkretnych zwrotów. Na przykład sformułowanie „wbrew faktom”. Bo kto będzie te fakty weryfikował? Według mec. Lewandowskiego z reguły w toku postępowań karnych swoją opinię na ten temat będzie wydawał biegły z zakresu historii. Chyba że sprawa będzie dotyczyć ogólnie znanych faktów, wówczas opinia biegłego nie będzie potrzebna. Niektórzy prawnicy są jednak zdania, że taki kształt przepisu rodzi pole do nadużyć i interpretowania ich w różny sposób w zależności od sytuacji...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Trzaskowski złoży też wniosek o delegalizację KPP?
Jeśli nie podoba mu się tylko ON-R, a nie przeszkadza mu KPP to znaczy, że jest stronniczy, wybiórczo traktuje przytoczone wyżej artykuły Konstytucji i Kodeksu karnego oraz wyraźnie sympatyzuje z komunistami.
avatar
Przemysław
Jarasz

Lekarz ginekolog podejrzany o zgwałcenie pacjentki i molestowanie innych. Został zatrzymany przez policję
50-letni lekarz ginekolog z Zabrza jest podejrzany o zgwałcenie, a także doprowadzenie czterech pacjentek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. Został już zatrzymany przez miejscową policję prowadzącą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Podejrzany medyk został objęty m.in. policyjnym dozorem i absolutnym zakazem wykonywania zawodu. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają, że ofiar lekarza może być więcej i apelują do kobiet, które mogły być pokrzywdzone przez zatrzymanego ginekologa, o zgłaszanie się na policję lub do prokuratury.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Jan Vincent Rostowski pluje pod wiatr
Ciekawe, kogo chciał obrazić i sprowokować Sztukmistrz z Londynu Jan Vincent Rostowski; Kornela Morawieckiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a może śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w związku z 10-tą rocznicą jego odważnej akcji w Gruzji, swym ostatnim, głupawym i aroganckim wpisem w mediach społecznościowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.