Sędzia z Sopotu zatrudniała... kochanka, po czym zachorowała na depresję. Tak dociągnęła do emerytury
22.02.2017 11:20

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Sędzia z Sopotu zatrudniała własnego kochanka, a kiedy sprawa wyszła na jaw, zapadła na depresję. Po latach chorowania postępowanie dyscyplinarne się przedawniło, a ona sama dostała sowitą emeryturę.- donosi portal fakt.pl.
Chodzi o Sędzie Ewę D. z Sądu Rejonowego w Sopocie. Zlecała ona wykonanie opinii lekarzowi, który był jej kochankiem. Pozwalała mu zarabiać od 2010 do 2011 roku. Po ślubie nepotyzm trwał w najlepsze.
W styczniu 2012 roku o wszystkim dowiedziała się prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Ewa D. jednak nieoczekiwanie zapadła na depresję, która przedłużała się przez kolejne lata.
Ostatecznie wydano opinię wedle której sędzia nie może odpowiadać za swoje czyny "ani teraz, ani nigdy" właśnie z powodu przedłużającej się depresji. Sprawa się przedawniła, a postępowanie umorzono.
Ewa D. jest obecnie sędzią w stanie spoczynku i jako emerytka może liczyć na wysoką emeryturę przekraczającą 6 tys. zł.
źródło: Fakt.pl
Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 22.02.2017 11:20
Adam Borowski trafi do więzienia. "System Tuska przekracza kolejną granicę"
24.03.2026 18:24
Skandal w Krakowie. Sąd i urząd ujawniły dane dziecka – ofiary pedofila
24.03.2026 13:48
Prokuratura chciała zablokować majątek Ziobry. Sąd uchylił decyzję
23.03.2026 22:17
Skazana na 6 lat działaczka KO z Kłodzka: „Czuję się ofiarą”. Szokujące słowa po wyroku
23.03.2026 11:12
NSA zdecydował ws. "małżeństw jednopłciowych". Ekspert: W składzie orzekał "neosędzia"
20.03.2026 13:24

Komentarzy: 0
Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Mecenas Bartosz Lewandowski wskazuje jednak, że w składzie orzekał tzw. neosędzia.
Czytaj więcej



