Niemiecki polityk blokował publikację listu gończego za zamachowcem z Berlina bo bał się hejterów!

To nie pierwsza tego typu sytuacja z udziałem dwóch krajów związkowych (Hambug i Brema), które nie dostosowały się do zarządzenia władz federalnych nt. publikacji wizerunków poszukiwanych listami gończymi przestępców.
W przypadku 24-letniego Tunezyjczyka, który był poszukiwany w związku z porwaniem polskiej ciężarówki i zamachem w Berlinie, polityk Zielonych Till Steffen, minister sprawiedliwości z Hamburga, zablokował na ponad 12 godzin możliwość publikacji listu gończego. Obawiał się bowiem hejterskich komentarzy w odniesieniu do 24-letniego migranta z Tunezji.
Steffen postanowił zmienić decyzję dopiero po interwencji dziennika"Bild" oraz po zapytaniach z resortu spraw wewnętrznych Hamburga. Tunezyjczyk został zastrzelony po kilku dniach we Włoszech. W wyniku zamachu zginęło 12 osób, blisko 50 zostało rannych.
Źródło: "Wprost", telewizjarepublika.pl


W Berlinie ciągle nie ma prądu. Niemcy wściekli
Berlin zainwestuje w nowe ośrodki dla imigrantów. "Zapewnienie godnych warunków to nasz obowiązek"
Blackout w Berlinie. Władze potwierdzają: Zaatakowali lewicowi ekstremiści

Blackout w Berlinie. Przyznali się do ataku
Awaria prądu w stolicy Niemiec. Wielu mieszkańców bez ogrzewania i światła



