Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało
03.01.2018 09:45

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Uruchomienie wobec Polski art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej to kolejne działania wymierzone w nasz kraj. Nie zasłużyliśmy na to, ale trzeba stawić czoła Komisji Europejskiej. Zwłaszcza, że ani Polska, ani zachód Europy w tym sporze nie ma zamiaru się zatrzymać.
Maciej Chudkiewicz
"Przez blisko dwa lata Komisja wielokrotnie podejmowała starania o nawiązanie konstruktywnego dialogu z polskimi władzami w kontekście ram na rzecz praworządności. Dzisiaj jednak stwierdziła, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia zasady praworządności w Polsce" - tymi słowami zaczyna się wydana przez Komisję Europejską informacja o uruchomieniu wobec Polski art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że - zdaniem Komisji Europejskiej - wcale nie jest tak, że Polska naruszyła (i to poważnie) praworządność. Że wydarzyło się u nas coś dramatycznego. Komisja Europejska zwraca uwagę, że istnieje u nas WYRAŹNE RYZYKO. A więc jeszcze nic się nie stało, ale zdaniem Komisji - może. I dlatego wytacza wobec Polski swoje najpoważniejsze działo, jakim dysponuje. Ze świadomością, że przegra, bo żeby artykuł 7 wszedł w ogóle w życie, muszą go poprzeć wszystkie państwa członkowskie.
Halo, Węgry? Na pomoc!
Dr Dominik Héjj zwraca uwagę, że Parlament Europejski przyjął 6 rezolucji o Węgrzech. Ichniejszy Trybunał Konstytucyjny pozostał praktycznie niezmieniony i podporządkowany politycznej większości, jednoosobowa władza nad sądami (Urząd Sądownictwa), prezes Sądu Najwyższego, zmuszony do odejścia. Ale artykuł 7 trafił w Polskę.

"Przez blisko dwa lata Komisja wielokrotnie podejmowała starania o nawiązanie konstruktywnego dialogu z polskimi władzami w kontekście ram na rzecz praworządności. Dzisiaj jednak stwierdziła, że istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia zasady praworządności w Polsce" - tymi słowami zaczyna się wydana przez Komisję Europejską informacja o uruchomieniu wobec Polski art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że - zdaniem Komisji Europejskiej - wcale nie jest tak, że Polska naruszyła (i to poważnie) praworządność. Że wydarzyło się u nas coś dramatycznego. Komisja Europejska zwraca uwagę, że istnieje u nas WYRAŹNE RYZYKO. A więc jeszcze nic się nie stało, ale zdaniem Komisji - może. I dlatego wytacza wobec Polski swoje najpoważniejsze działo, jakim dysponuje. Ze świadomością, że przegra, bo żeby artykuł 7 wszedł w ogóle w życie, muszą go poprzeć wszystkie państwa członkowskie.
Halo, Węgry? Na pomoc!
Dr Dominik Héjj zwraca uwagę, że Parlament Europejski przyjął 6 rezolucji o Węgrzech. Ichniejszy Trybunał Konstytucyjny pozostał praktycznie niezmieniony i podporządkowany politycznej większości, jednoosobowa władza nad sądami (Urząd Sądownictwa), prezes Sądu Najwyższego, zmuszony do odejścia. Ale artykuł 7 trafił w Polskę.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.01.2018 09:45
Beata Szydło alarmuje: Czy polski rząd wie, co jest w umowie?
27.01.2026 12:15
Von der Leyen: "Istnieje wyraźny interes, by umowa z Mecosurem weszła jak najszybciej"
23.01.2026 07:19

Komentarzy: 0
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że "istnieje wyraźny interes, by umowa handlowa z Mercosurem weszła w życie jak najszybciej". Dodała, że decyzja o wdrożeniu jej tymczasowo nie zapadła, ale krok proceduralny musi najpierw zrobić przynajmniej jeden kraj Mercosuru.
Czytaj więcej
Komisja Europejska zabrała głos ws. rozmów z Putinem. Jest deklaracja
12.01.2026 16:14

Komentarzy: 0
Rzecznik Komisji Europejskiej Paula Pinho powiedziała w poniedziałek, że w pewnym momencie konieczne będą rozmowy również z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, ale – jak podkreśliła – ten moment jeszcze nie nadszedł.
Czytaj więcej
KE publikuje listę "zaufanych sygnalistów". Wiele lewicowych organizacji
29.12.2025 14:36
30 grudnia ogólnopolski protest rolników przeciwko umowie UE z Mercosur
27.12.2025 14:08


