Marian Panic
I mówiąc szczerze, czytając te ich wypociny pełne najbardziej obrzydliwych insynuacji, fałszywej troski, moralizatorstwa, a nawet jakichś apeli, to zaczynają mnie irytować nawet nasi hierarchowie kościelni, wzywający mnie do uczestnictwa w jakichś "narodowych rekolekcjach". A dlaczegoż to niby? Cóż ja mam wspólnego z tym bandyckim czynem, z tą ohydną zbrodnią? Tyle co z każdą inną. Przepraszam, ale mam serdecznie dość.
Tutaj, tak już do kompletu, jeszcze fragment tekstu (co prawda już po trosze omawianego w polskich mediach) autorstwa Reinharda Vesera z FAZ:
"(...)
Politycy ze wszystkich obozów w Polsce już od dość dawna skłaniają się do używania w debacie publicznej krwawych metafor i wzajemnego obrażania. I wszystkim dobrze by zrobiło w tym szczególnym momencie spojrzeć na siebie samych. Jednak za to, że w ostatnich kilku latach ta nienawiść tak bardzo przybrała na sile i zaczęła dominować, winę ponosi jednoznacznie jedna tylko strona: prawica skupiona wokół partii rządzącej PiS.
To jej prezes, Jarosław Kaczyński, który w sejmie opozycję wyzywał o zdradzieckich mord przy aplauzie na stojąco jego frakcji, a także kontrolowana przez nich telewizja, która w ostatnich trzech latach prowadziła regularną nagonkę na Adamowicza i innych polityków opozycyjnych.
