Bogusław Margel o Nanga Parbat: Akcja jak z science fiction. Do tej pory nikt czegoś takiego nie dokonał
06.02.2018 14:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W 2013 roku wchodziłem na Nanga Parbat. Kiedy byłem w obozie drugim, dokładnie tam, gdzie ostatnio grupa ratownicza spotkała Elisabeth Revol, to zaatakowali nas terroryści. Z rąk talibów zginęło jedenastu moich kolegów, a ja cudem przeżyłem. Do tej pory robi mi się słabo, gdy słyszę nazwę Nanga Parbat – wspomina Bogusław Magrel, prezes Polskiego Klubu Alpejskiego, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.
- Cała Polska żyje historią himalaistów z Nanga Parbat. Ich heroiczna walka o życie pokazuje, że alpinizm to niebezpieczny sport i zajęcie przeznaczone tylko dla nielicznych, prawda…
- Alpinizm to sport, który przede wszystkim polega na walce z samym sobą, ze swoimi słabościami. Nie walczymy z widzialnym przeciwnikiem, jak np. bokser, który rywala ma koło siebie na ringu, czy biegacz na bieżni. Alpinizm to dyscyplina przeznaczona dla wąskiego grona. To nie jest tak popularny sport jak piłka nożna. Jesteśmy też pozbawieni milionów fanów. Chociaż teraz, dzięki rozwojowi mediów, sytuacja zaczyna się nieco zmieniać. Kilkadziesiąt lat temu, gdy ktoś ginął w górach, to rodzina dowiadywała się o tym z listu, który przychodził dopiero nawet po kilku miesiącach. Obecnie, choćby patrząc na przykład niedawnej akcji ratunkowej na Nanga Parbat, można było ją obserwować prawie na żywo za pośrednictwem przekazów z GPS-a ratowników.
- Dla kogo więc jest ten sport?
- Trzeba mieć odpowiedni charakter, a przede wszystkim kochać góry. Nie można alpinizmu uprawiać dla sławy, pieniędzy. Jest to sport bardzo niebezpieczny, a wypadki zdarzają się nawet najlepszym. Pamiętajmy o Jerzym Kukuczce, który jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, a zmarł wchodząc na Lhotse. Pamiętamy o Wandzie Rutkiewicz, która jako pierwsza kobieta na świecie stanęła na szczycie K2, a zginęła podczas ataku na Kanczendzongę.
- Pojawia się więc pytanie: po co? Po co ktoś idzie w tak wysokie góry, mając świadomość, że może z nich nigdy nie wrócić?
- Kiedyś Ryszard Szafirski, wybitny alpinista i ratownik górski, zapytany dlaczego wchodzi na wysokie góry, żartując, odpowiedział: "Bo nam płacą od metra". A mówiąc całkiem serio, to na to odwieczne pytanie tak naprawdę nigdy nie ma konkretnej odpowiedzi. Jednak trzeba sobie zdać sprawę z czegoś, o czym może niewiele osób nawet wie: mniej osób na świecie weszło zimą na ośmiotysięczniki niż poleciało w kosmos. To pokazuje, jakie to jest wielkie wyzwanie dla ludzkiego organizmu...

- Alpinizm to sport, który przede wszystkim polega na walce z samym sobą, ze swoimi słabościami. Nie walczymy z widzialnym przeciwnikiem, jak np. bokser, który rywala ma koło siebie na ringu, czy biegacz na bieżni. Alpinizm to dyscyplina przeznaczona dla wąskiego grona. To nie jest tak popularny sport jak piłka nożna. Jesteśmy też pozbawieni milionów fanów. Chociaż teraz, dzięki rozwojowi mediów, sytuacja zaczyna się nieco zmieniać. Kilkadziesiąt lat temu, gdy ktoś ginął w górach, to rodzina dowiadywała się o tym z listu, który przychodził dopiero nawet po kilku miesiącach. Obecnie, choćby patrząc na przykład niedawnej akcji ratunkowej na Nanga Parbat, można było ją obserwować prawie na żywo za pośrednictwem przekazów z GPS-a ratowników.
- Dla kogo więc jest ten sport?
- Trzeba mieć odpowiedni charakter, a przede wszystkim kochać góry. Nie można alpinizmu uprawiać dla sławy, pieniędzy. Jest to sport bardzo niebezpieczny, a wypadki zdarzają się nawet najlepszym. Pamiętajmy o Jerzym Kukuczce, który jako drugi człowiek na Ziemi zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, a zmarł wchodząc na Lhotse. Pamiętamy o Wandzie Rutkiewicz, która jako pierwsza kobieta na świecie stanęła na szczycie K2, a zginęła podczas ataku na Kanczendzongę.
- Pojawia się więc pytanie: po co? Po co ktoś idzie w tak wysokie góry, mając świadomość, że może z nich nigdy nie wrócić?
- Kiedyś Ryszard Szafirski, wybitny alpinista i ratownik górski, zapytany dlaczego wchodzi na wysokie góry, żartując, odpowiedział: "Bo nam płacą od metra". A mówiąc całkiem serio, to na to odwieczne pytanie tak naprawdę nigdy nie ma konkretnej odpowiedzi. Jednak trzeba sobie zdać sprawę z czegoś, o czym może niewiele osób nawet wie: mniej osób na świecie weszło zimą na ośmiotysięczniki niż poleciało w kosmos. To pokazuje, jakie to jest wielkie wyzwanie dla ludzkiego organizmu...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 06.02.2018 14:04
Trenerski debiut Francisco Roiga. Pewne zwycięstwo Igi Świątek
15.04.2026 19:57

Komentarzy: 0
Rozstawiona z numerem trzecim Iga Świątek pokonała Niemkę Laurę Siegemund 6:2, 6:3 w 2. rundzie turnieju WTA 500 na kortach ziemnych w Stuttgarcie. Był to pierwszy mecz polskiej tenisistki pod wodzą nowego trenera Hiszpana Francisco Roiga.
Czytaj więcej
Nowe stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego. Jest stanowisko PiS
15.04.2026 19:37

Komentarzy: 0
Mateusz Morawiecki potwierdził Wirtualnej Polsce powołanie Stowarzyszenia Rozwój Plus. "Większość kierownictwa PiS wyraża zaniepokojenie inicjatywą" - przekazał PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek. Według informacji PAP stowarzyszenie ma być zarejestrowane do końca kwietnia.
Czytaj więcej
Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Są nowe informacje
15.04.2026 19:06

Komentarzy: 0
Zakończyła się obserwacja psychiatryczna 18-letniego Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem w kwietniu 2025 r. w Mławie (Mazowieckie) 16-letniej Mai K. - poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa w Płocku. Opinia biegłych z obserwacji spodziewana jest za kilka tygodni.
Czytaj więcej
Nowy komunikat z Białego Domu
15.04.2026 18:25

Komentarzy: 0
– Jeśli dojdzie do kolejnych rozmów z Iranem, bardzo prawdopodobne jest, że te negocjacje odbędą się w Pakistanie – powiedziała w środę rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Jednocześnie zaprzeczyła, by USA złożyły formalną ofertę przedłużenia zawieszenia broni.
Czytaj więcej
Pranie pieniędzy w Niemczech: miliardy euro i rosnące wyzwania
15.04.2026 17:45

Komentarzy: 0
Zorganizowana przestępczość w Niemczech generuje rocznie szkody liczone w miliardach euro. Jej struktury działają coraz bardziej profesjonalnie przy silnym nacisku na generowanie, ukrywanie oraz legalizację ogromnych nielegalnych zysków z patologicznej przestępczości zorganizowanej.
Czytaj więcej