Szukaj
Konto

Andrzej Duda w 38. rocznicę Sierpnia: Za bezkrwawą rewolucję płacimy cenę. Na szczęście coraz niższą

31.08.2018 21:00
Andrzej Duda w 38. rocznicę Sierpnia: Za bezkrwawą rewolucję płacimy cenę. Na szczęście coraz niższą
Źródło: screen TVP Info
Komentarzy: 0
- Fakty są takie, że po 89 roku mieliśmy do czynienia z bezkrwawą rewolucją. Ale ta bezkrwawa rewolucja ma swoją cenę. Tą ceną są choroby, które dręczą naszą ojczyznę – powiedział prezydent Andrzej Duda na zakończenie mszy św. za ojczyznę w bazylice Św. Brygidy w Gdańsku, która odbyła się w 38. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych.

- Bo czym jak nie chorobą jest fakt, że są sędziowie Sądu Najwyższego, którzy skazywali w stanie wojennym. Są tam też ludzie z komunistycznego aparatu. Jest w Sądzie Najwyższym osoba, która oceniała czy prawo stanu wojennego jest właściwie wdrażane i pisała raporty na ten temat - wyliczał prezydent.


Nazwał to chorą tkanką i wskazał jako jeden z powodów, że jak do tej pory nikogo za zbrodnie komunistyczne nie skazano.
Przywołując historię przełomu 1989 roku powiedział, że mieliśmy niby wolny sejm, a ten sejm wybrał na prezydenta komunistycznego dyktatora.

- I robili to ludzie, którzy mieli realizować postulaty sierpnia - spuentował.

Nie zabrakło również słów o genezie Solidarności.

- Jak powiedział Jan Paweł II Solidarność jeden i drugi, Solidarność to jeden z drugim, Solidarność to jeden za drugiego, Solidarność to razem myślą i czynem. Solidarność to wielka wspólnota. To dzięki tak pojmowanej Solidarności, która była gigantyczną wspólnotą udało nam się odzyskać wolność. Z tak wielkim trudem - to dzięki wam, którzy wtedy mieli odwagę z czystym sercem, nie myśląc o własnych korzyściach, ryzykując więzieniem, prześladowaniami wierzyliście, że ziszczają się słowa Jana Pawła II wypowiedziane rok wcześniej w Warszawie. "Niech zstąpi duch twój i odmieni oblicze tej ziemi"

- powiedział prezydent.

Prezydent przypomniał o zwycięskiej wojnie z bolszewikami w 1920 r., podkreślając, że wtedy ręce polskiego żołnierza uratowały Europę przed "czerwoną zarazą". - 60 lat później dłonie polskiego robotnika zaczęły kruszyć żelazną kurtynę.

Nawiązał też do likwidacji Stoczni Gdańskiej. To również jego zdaniem jest skazą, że po kolebce zostały jedynie chaszcze i gruzy.

- Gdzie byli dzisiejsi obrońcy demokracji, gdy była pauperyzacja i bieda. Gdy była likwidacja Stoczni Gdańskiej. Gdzie byli gdy na śmieciowym zatrudnieniu budowano liberalną gospodarkę, która nie ma nic wspólnego ze społeczną gospodarką rynkową zapisaną w konstytucji - mówił prezydent.


Społeczną gospodarkę rynkową zdefiniował jako sprawiedliwy podział dóbr. Jednym z jego elementów jest np. uniemożliwienie okradania nas wszystkich z podatku VAT.

Podziękował Solidarności, że walczy o prawa pracownicze. Przypomniał, zwracając się do przewodniczącego Piotra Dudy, że związek nie cofnął się przed wyjściem z Komisji Trójstronnej, bo uznał ją za fasadę dialogu.

Bohaterów sierpnia, również tego z 1988 roku, nazwał kombatantami naszej wolności. Mówił, że walczyli o Polskę, która jest Polską ludzi solidarnie kroczących razem. Gigantycznej wspólnoty, dzięki której udało się wygrać.

- Efektem Solidarności było zburzenie muru berlińskiego, tak jak efektem bitwy warszawskiej z 1920 roku było zatrzymanie bolszewizmu, który mógł zalać Europę.


Przypomniał też kobiety, które w sierpniu 80 roku zatrzymały strajk w Stoczni Gdańskiej.

Kończąc wskazał na postulaty sierpniowe.

- Żeby nie było trzeba powtarzać niezrealizowanych postulatów sierpniowych. Jak ten o wieku emerytalnym, którzy przez poprzedników został wydłużony, a który udało się przywrócić. Błąd można naprawić, chorobę można wyleczyć, choćby terapia była długa i ciężka - zakończył.


ml/ kos\n\n\n
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.08.2018 21:00