loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Felieton "TS". Karol Gac: Ten przeklęty ciemnogród!
Opublikowano dnia 15.11.2018 19:45
Czasami bywa tak, że gdy leżę na łóżku i czytam gazetę, to mój odpoczynek zakłóca mucha. Mała, bzycząca mucha, która akurat postanowiła poodbijać się od ścian. Staram się ją ignorować, ale i tak irytacja w końcu bierze górę. Brzmi znajomo?

pixabay.com
Pewnie zastanawiają się państwo, po co w ogóle o tym wspominam. I słusznie, bo co to państwa obchodzi? Otóż takim natrętnym (tylko nieco bardziej oddziałującym) odpowiednikiem bzyczenia muchy są niektóre komentarze przedstawicieli elit III RP. A przynajmniej ludzi chcących uchodzić za elitę. Wszak nie każdy, kto czuje się częścią elity, w istocie nią jest.

W ostatnim czasie mieliśmy prawdziwy wysyp takich „złotych myśli”. Nie chcąc być gołosłownym, przytoczę niektóre (choć są ich setki). Z góry państwa za to przepraszam. Inaczej się jednak nie da. Proszę jednak wytrzymać.

Krystyna Janda przyznała, że czuje się, jakby ktoś na nią „cały czas srał”. Pisarka Maria Nurowska wykazała się za to zdolnościami analitycznymi i oznajmiła, że Jarosław Kaczyński kieruje swoją ofertę do „ludzi nieinteligentnych, do dołów społecznych”. Tomasz Lis stwierdził, że państwem kieruje „grupa jełopów kierowana przez zakompleksionego zamordystę”. Na deser reżyser Andrzej Saramonowicz zasugerował, że warto rozważyć bojkot Podkarpacia (jako odpowiedź na „strefę życia”).

Niby jest to zbiór luźnych wypowiedzi, ale za to bardzo symptomatyczny. Elity III RP już dawno uwierzyły, że człowiek „na poziomie” jest przede wszystkim Europejczykiem, a dopiero później Polakiem; że Kościół i religia to ciemnogród, czy średniowiecze; że jeżeli sobie nie radzisz, to jest to tylko twój problem itd. Ba, one wytworzyły nawet pewien mechanizm, który pozwala utrzymać je w stanie swoistego samozadowolenia. Jaki? Bardzo prosty. Otóż uznano, że... głupich jest więcej niż mądrych, więc „tamta strona” czasami wygrywa.

Zmieniają się czasy, zmieniają się twarze, ale przekaz pozostaje ten sam. Były „mohery”, jest „ciemnogród”. Pogarda, jaka wylewa się z tego typu wypowiedzi, jest bowiem uniwersalna. I rośnie wraz z frustracją. Bywa przecież tak, że pomimo okładania pałką Polacy wciąż inaczej widzą rzeczywistość niż establishment III RP. I nie chcą „ten kraju”, ale wolą Polskę. Nie chcą flagi tęczowej, ale pragną biało-czerwonej. I wtedy pozostaje bzyczenie. Czasem natrętne, czasem irytujące, a czasem butne, ale tak naprawdę: bez znaczenia. I warto o tym pamiętać.

Na koniec ciekawostka. Na czasie, ale symboliczna. Do przemyślenia. Wiedzą państwo, gdzie jest najmniej odmów szczepień? Na ścianie południowo-wschodniej Polski. W ciemnogrodzie. Za to mieszkańcy zachodniej i północnej części kraju są bardziej nieufni. Okazuje się, że „jasno oświecone” nowomiejskie pokolenie, które woli czerpać wiedzę z internetu, wciąż może się czegoś nauczyć.

Karol Gac

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (46/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Marek
Lewandowski

Marek Lewandowski: LGBT i konkubinaty są groźne dla społeczeństwa, i nie wolno ich wspierać
Polska jest krajem tolerancyjnym i wolnym od dyskryminacji, co nie znaczy, że przypadki braku tolerancji i dyskryminacji w Polsce się nie zdarzają. Dotyczy to również środowisk LGBT. Geje, lesbijki, trans, itd. (proszę wybaczyć, ale moja wiedza tu się kończy), mogą w naszym kraju swobodnie żyć, pracować i tworzyć związki, które na gruncie prawa cywilnego mają zagwarantowaną pełnię praw człowieka i obywatela. Ale czy to oznacza, że geje i lesbijki mają prawo żądać dla siebie czegoś ekstra?
avatar
Ryszard
Czarnecki

Każdy głos jest ważny
Apeluję, aby nie tylko iść i głosować, ale namawiać rodziny, sąsiadów do czynnego udziału w wyborach. Potrzebna jest pełna mobilizacja i nierozpraszanie głosów
avatar
ks. Janusz
Chyła

Ks. Janusz Chyła: Z Łeby do Santiago de Compostela
Już wkrótce, a dokładnie 1 lipca, trzech kapłanów - dwóch moderatorów Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie oraz proboszcz, a także osoba świecka, wyruszy rowerami z Łeby do Santiago de Compostela.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.