loading
Proszę czekać...
[Tylko na Tysol.pl] List córki Jolanty Brzeskiej: Nie spałam pół nocy nie wiedząc jak zareagować
Opublikowano dnia 23.10.2018 19:04
Kochani! Przyjaciele! Pisze tak do Was wszystkich jak do Rodziny, którą właśnie zdobyłam. Okazało się, że w chwili, gdy nadeszło olbrzymie zwątpienie znalazło się mnóstwo osób, które wsparły mnie - od ciepłego słowa poprzez pieniądze. Doceniam każdą wpłatę - od najmniejszej, do tej naprawdę wysokiej, która spowodowała, że nie spałam pół nocy nie wiedząc jak zareagować.

screen YouTube
Od śmierci mojej Mamy jest mi ciężko. Śmierć to w ogóle trudny moment w życiu bliskich. A co dopiero taka śmierć. Psychologowie mawiają, że na przeżycie żałoby potrzeba roku. Ja po roku mogłam dopiero Mamę pochować. Przeżywałam każdego dnia skrajne emocje, a do tego musiałam zmagać się z samodzielnym wychowywaniem dziecka z wyzwaniami. 
Po roku koszmar nie minął. Nadal muszę składać zeznania na policji, w prokuraturze, CBA, CBŚ. To trwa od ponad 8 lat i nie pozwala uspokoić wewnętrznie emocji targających mnie w związku ze śmiercią mojej mamy.

Opieka nad synem wymaga niekiedy nadludzkich starań. Michaś jest wspaniałym synem, ale potrzebującym mojego wsparcia. Wsparcia, które nie ogranicza się do odrobienia lekcji. Są momenty, gdy całymi tygodniami nie chodzi do szkoły. Nie szukam usprawiedliwienia, chciałabym aby mój syn był jak najbardziej samodzielny i staram się zrobić wszystko by tak było, bo wiem, że i moja Mama też by tego chciała. Ona zresztą też nad tym pracowała i wiele rzeczy związanych z funkcjonowaniem mojego syna jest Jej zasługą.
 
Na moją sytuację nakłada się wiele rzeczy. Śmierć mamy spowodowała, że spłacam wyimaginowane długi właścicielowi kamienicy. Nie wiem, czy kiedykolwiek odzyskam te pieniądze. Z powodu problemów zdrowotnych syna nie podejmuję pracy i pobieram wyłącznie świadczenie pielęgnacyjne. A dodatkowo wychowuję syna samodzielnie, co utrudnia trzymanie naszego domowego budżetu w ryzach.

Czasem więc nadchodzą ciężkie chwile, gdy rozkładam bezradnie ręce. Mam wtedy wrażenie, jakbym pędziła prosto w kierunku ściany i nie mogła się zatrzymać. Sypie się wtedy wszystko: psuje się kran w kuchni, psuje odkurzacz, pilnie trzeba iśc do lekarza na badania, a terminy sa za 1,5 roku… Sami wiecie jak to jest. Gdy człowiek ma pieniądze te wszystkie problemy są łatwe do rozwiązania. Ja łatam wszystko przekładając pieniądze z kupki na kupkę. 

Założyłam zbiórkę i … była cisza. A potem jedna wpłata, druga, trzecia, i raptem pół dnia i pełna kwota zebrana. Potem 100% wymaganej kwoty i 200%. I łzy w moich oczach. 

Bo nie dość, że mogę spłacić zadłużenie. Bo dostałam przedsądowe wezwanie do zapłaty. Mogę odnowić Michała pokój. To dla mnie ważne. Jak dla matki - ja mogę spać byle gdzie, aby on miał ładnie. 

Mogę pójść do okulisty i wreszcie kupić okulary, bo wzrok już nie ten i z czytaniem coraz gorzej. I te okulary zaczynają być pierwszą potrzebą.
I … mogę zrobić badania. Bo mój tata zmarł na raka żołądka. I to dla mnie też ważne. Bo mój syn ma tylko mnie. I mnie nie może zabraknąć. 

Magdalena Brzeska córka Jolanty Brzeskiej
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kolacja w Wantzenau
Strasburg. Dzień po zamachu. Dzielnica Wantzenau oddalona o centrum miasta ze dwadzieścia minut drogi samochodem. Kolacja prezydium Zgromadzenia Parlamentarnego EURONEST czyli Unia Europejska – Partnerstwo Wschodnie. Z naszej, europejskiej strony, Niemka z grupy „Zielonych”, trzeba przyznać bardzo sceptyczna wobec Rosji, co odróżnia ją od większości polityków w jej kraju - i ja, a więc reprezentanci największej nacji w Unii oraz największej nacji w „nowej Unii”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Ważne spotkanie po śmierci prezydenta Adamowicza
Bardzo ucieszyła mnie informacja, że wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk rozmawiał z matką Stefana W. - mężczyzny, który zabił Pawła Adamowicza.
avatar
Resortowy
Renegat

Resortowy Renegat: Stefan W. miał siedzieć dłużej…
W niedzielny wieczór zdarzyła się rzecz potworna, podczas trwającego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na oczach setek widzów, a przed telewizorami o niebo więcej, został zamordowany prezydent miasta Gdańsk Paweł Adamowicz.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.