loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Opublikowano dnia 22.10.2018 09:00
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.

pixabay.com
            Zarząd Zieleni Miejskiej Urzędu Miasta Krakowa przygotowuje projekt zagospodarowania krakowskiej części wzgórza Kaim zgodnie z uchwalonym już planem przestrzennym dla tego miejsca wykluczającym jego zabudowę poprzez przeznaczenie go pod publicznie dostępny park - poinformował „Dziennik Polski”.
            „O ochronę krakowskiej strony wzgórza przed zabudową od wielu miesięcy walczyli mieszkańcy, radni miejscy, urzędnicy oraz wojewódzki konserwator zabytków” - czytamy w gazecie.
            Na szczycie leżącego na pograniczu Krakowa (Bieżanów) i Wieliczki wzgórza Kaim stanął w 1915 roku - w trakcie działań wojennych - pomnik autorstwa Henryka Nitry. Wzniesiono go dokładnie w tym miejscu, do którego najdalej na zachód dotarła nacierająca na Kraków armia carska. W czasie rozpoczętej 4 grudnia 1914 roku bitwy o podwawelski gród Rosjanie ostrzeliwali stamtąd broniące widocznej jak na dłoni twierdzy Kraków wojska austro-wegierskie. Dwa dni później rozpoczął się kontratak, w trakcie którego odbiły one wzgórze i zmusiły Rosjan do wycofania się w kierunku Wieliczki. 8 grudnia bitwa wygasła, a zaledwie rok później państwa centralne ustawiły obelisk upamiętniający odparcie carskiej ofensywy.
            Mimo stanowczych protestów okolicznych mieszkańców, miłośników historii oraz Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Krakowie w pobliżu monumentu powstało w ostatnich latach wiele domów jednorodzinnych, a deweloperzy starali się o zgodę na budowę kolejnych.
            „Plan miejscowy, gdy już wejdzie w życie, ich zakusy zablokuje. Niestety dużo gorzej sytuacja wygląda po wielickiej stronie wzgórza Kaim. Tam wciąż trwają prace przy budowie osiedla domków jednorodzinnych. Choć i tam protesty mieszkańców oraz działania wojewódzkiego konserwatora zabytków sprawiły, że deweloper poszedł na ustępstwa. Jak właśnie udało nam się ustalić, inwestor zmienił projekt zagospodarowania terenu, dzięki czemu osiem budynków powstanie w odległości 40 metrów od pomnika, a nie jak wcześniej planowano 23 metry” - napisał „DP”.
            Obecnie trwają starania o wpisanie pomnika do rejestru zabytków wraz z najbliższym otoczeniem, co dodatkowo chroni cały teren.
            „Zapytaliśmy wielickich urzędników, jakie oni podjęli kroki, by uchronić wzgórze przed zabudową, ale niestety nie odpowiedzieli na nasze pytania. Jednak z naszych informacji wynika, że również oni prowadzą rozmowy z deweloperami w sprawie wykupu gruntów” - czytamy w „Dzienniku Polskim”.
            Jako członek WKOPWiM bardzo się cieszę, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Pocztówka z Pekinu
Obok salonu „Aston Martin” bogaty Chińczyk może też nabyć najnowszy model „Masserati” lub banalnego „Ferrari”. Pekin pyszni się swoim bogactwem, niczym Moskwa. Tyle, że jeszcze bardziej. Jeżeli bogaty obywatel ChRL ma umuzykalnione dziecko i chce inwestować w jego karierę to, proszę bardzo, firmowy sklep „Steinwaya” tylko czeka. Dla żony owego Chińczyka natomiast podwoje otworzył „Tiffany” i, tuż obok, „Cartier”. Są też ekskluzywne butiki „Luis Vuitton” czy „Chanel” i „Dior”. Co prawda mieszkańcy Pekinu ponoć nie noszą markowych ciuchów, tylko własne wyroby, ale jeśli nawet tylko kilka procent z 22 milionów obywateli stolicy Chin Ludowych (dane sprzed ... 3 lat) snobuje się na zachodnią modłę, to te sklepy będą mieć obroty do końca świata i jeden dzień dłużej.
avatar
Jerzy
Bukowski

Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę?
To pytanie w oczywisty sposób pojawiło się w debacie publicznej po zabójstwie Pawła Adamowicza.
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Porucznik Columbo
Wychodzi na to, że istnieje jeden przekaz obowiązująco-dyscyplinujący. I przekaz ten nie obejmuje wcale konieczności uszanowania powagi dramatycznej śmierci prezydenta Gdańska, bo taki szacunek jest dla każdego myślącego człowieka oczywisty.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.