loading
Proszę czekać...
A. Bielan: Nie sądzę, żeby w najbliższych miesiącach podjęto decyzję na temat wojsk USA w Polsce
Opublikowano dnia 18.09.2018 10:22
– Przez kilka miesięcy opozycja atakowała pana prezydenta Andrzeja Dudę, że się nie spotyka z Donaldem Trumpem, chociaż tych spotkań było niemało, począwszy od wizyty, historycznej wizyty prezydenta Trumpa, który właśnie Warszawę wybrał na miejsce, w którym przedstawi swoją wizję politykę zagranicznej, przez spotkania na szczytach, przy okazji szczytów NATO, teraz go z kolei atakuje za to, że nie jest reprezentantem Unii Europejskiej – powiedział w radiowych „Sygnałach Dnia” Adam Bielan, wicemarszałek Senatu.

polskieradio.pl

– Przecież każdy przywódca dużych krajów europejskich, gdy leci do Stanów Zjednoczonych, tak jest w przypadku kanclerz Niemiec, prezydenta Francji, rozmawia przede wszystkim o kwestiach bilateralnych. W przypadku Andrzeja Dudy, pana prezydenta Andrzeja Dudy, z całą pewnością stanie kwestia naszego regionu

– dodał polityk PiS.

Czy podczas spotkania będą poruszane kwestie obecności wojsk amerykańskich w Polsce?

– Toczą się rozmowy od wielu miesięcy na szczeblu, bym powiedział, ekspertów, na temat możliwości zmiany charakteru obecności wojsk amerykańskich w Polsce. W tej chwili ma ona charakter rotacyjny, polska strona zabiega o to, żeby miała charakter permanentny, stały. Nie sądzę, żeby można było oczekiwać w najbliższych miesiącach ostatecznej decyzji, dlatego że proces decyzyjny w takiej sprawie w Stanach Zjednoczonych jest dość skomplikowany. Biorą w nim udział nie tylko Biały Dom, czyli urząd prezydenta, ale również Departament Stanu, Departament Obrony oraz obie izby Kongresu...

– zakończył Adam Bielan.

Źródło: polskieradio.pl
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

"Hasta la vista, baby!"
Te sympatyczne sondaże nie powinny nas usypiać, ani wprowadzać w stan błogostanu, ale miło jak opozycja słyszy: „Hasta la vista, baby!” (słynna wypowiedź z filmu „Terminator 2”). Czy dlatego opozycja nie lubi Arnolda Schwarzeneggera?
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: I zabawa, i wychowanie patriotyczne
Jeżeli chcemy właściwie wychowywać dzieci i młodzież w duchu patriotycznym, to musimy umiejętnie łączyć beztroską zabawę z należną cieniom przodków powagą.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Po co ta konferencja?
(...) Z czterech powodów: 1. bo chcemy stałych baz wojskowych USA w Polsce i zwiększenia liczby ich żołnierzy 2. bo duża liczba krajów arabskich reprezentowanych w Warszawie to szansa na poszerzenie naszych rynków zbytu i zwiększenia inwestycji tych krajów w Polsce 3. bo Polska organizując trzecią globalną konferencję w ciągu ostatnich miesięcy pokazała, że jest ważnym punktem odniesienia w świecie 4. bo to nasz kraj może być pomostem między USA a UE.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.