loading
Proszę czekać...
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": Kazik Staszewski nie staje po żadnej stronie: "Idę prosto!"
Opublikowano dnia 22.07.2018 18:50
Trwają wakacje i teoretycznie powinniśmy zapomnieć o polityce. W tej jednak wrze. Nie wszyscy jednak chcą stanąć po jednej ze stron. – „Prosto” zawiera wszystkie cechy antyprzeboju. Z każdym dniem trudniej jest nie należeć do mafii czy do sekty. Cały czas wymaga się ode mnie deklaracji politycznej. Każda strona chciałaby mieć mnie po swojej stronie, ale ja się nie dam i idę prosto. Mam nadzieję, że jest nas więcej – zdradza w 30 numerze „Tygodnika Solidarność” Kazik Staszewski, lider zespołu „Kult”. 

Andrzej Chojnacki Tygodnik Solidarność

– Sezon wakacyjny w pełni. Także i mnie zdarzyło się pojechać na urlop. Obiecałem sobie, a w szczególności rodzinie, że nie wezmę do ręki telefonu, nie będę odbierał mejli, dzwonił, oddzwaniał, gasił pożarów i rozwiązywał innych pomniejszych problemów związanych z moim życiem zawodowym, słowem, że nie będę robił niczego, co zazwyczaj robię na urlopie. Po kilku dniach jednak  nie wytrzymałem. Włączyłem telefon, sprawdziłem „fejsa”, „tłita” i przejrzałem wiodące portale informacyjne. Rzuciły mi się w oczy relacje i opisy Polaków na wakacjach. Jak co roku –  zawodzenie o sandałach i skarpetkach, kanapkach z jajkiem, zdejmowaniu butów w samolotach i pociągach, śmieciach na plażach, zapachu potu i wielu innych rzeczach. A sprawcami tych wszystkich zbrodni byli oczywiście Polacy

– pisze we wstępniaku Michał Ossowski, redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność”. 

Rozmową tygodnia najnowszego numeru jest wywiad Bartosza Boruciaka z Kazikiem Staszewskim„Chcemy robić rzeczy oryginalne”. Kazik wspominał niedawno zmarłego Roberta Brylewskiego. 

Ja z Robertem chodziłem do szkoły. Chodziłem do klasy z językiem angielskim, a Robert do klasy z językiem francuskim. Mieliśmy wspólną łacinę, gdzie nawet siedzieliśmy w jednej ławce. Jeszcze wtedy żaden z nas nie wiedział, że jeden będzie grał na gitarze i założy zespół The Boors, a potem Kryzys, a drugi nie wiedział, jaki Brylewski będzie miał na niego wpływ. Jak mówiłem mu o zauroczeniu się estetyką punkową, to kogo ja w tej szkole zobaczyłem tak ubranego – Roberta Brylewskiego. Pierwszy koncert mojego zespołu Poland, który miał się odbyć w teatrze Stara Prochownia w Warszawie, przygotowaliśmy się do niego sumiennie i co się dzieje? Tydzień przed koncertem ląduję w szpitalu. Lekarze długo nie mogli zdiagnozować choroby. Okazało się, że była to mononukleoza zakaźna. Na moje miejsce wskakuje Afa, bo tak mówiliśmy na Roberta. I pierwszy koncert Polandu odbył się z nim, a nie ze mną.

- mówi Kazik Staszewski.

O legendach polskiego rocka pisze Jakub Pacan pytając – „Co z nich wyrosło?”

Kontestatorzy „systemu” występujący na jednej scenie w latach 80. w nowej Polsce poszli skrajnie różnymi drogami. Jedni znaleźli miejsce na prawicy, inni poszli na lewo najdalej, jak się da. Część odkryła Kościół, a niektórzy postanowili zostać tam, gdzie są i z boku komponować muzykę. (…) Żeby prześledzić drogę, jaką przeszli twórcy punk rockowych kapel, trzeba zrozumieć fenomen sytuacyjny Jarocina. Po pierwsze był to pierwszy tak niezależny i odważny festiwal w PRL. Po drugie dominowała tam subkultura punkowa z kontestacją systemu, buntem, kwestionowaniem norm społecznych i agresywną ekspresją przekonań. Po trzecie w końcu Polska była krajem autorytarnym, rządzonym przez jedną partię. Fakt ten jest bardzo ważny w opisywaniu późniejszych postaw gwiazd rocka.

Barbara Michałowska w tekście „Jugosłowiańska republika wolności” przedstawia koleje bałkańskiej muzyki rockowej. 

Muzyka zaangażowana politycznie w Europie Wschodniej w latach osiemdziesiątych opierała się na dwóch filarach – polskim i jugosłowiańskim. Na Bałkanach w muzyce można było buntować się przeciwko niemal wszystkiemu. 
Jugosławia po II wojnie światowej była w tej szczęśliwej sytuacji, że miała w dużo większym stopniu niż inne państwa bloku wschodniego dostęp do zachodniej kultury. W Jugosławii nie było więc problemu, by obejrzeć amerykańskie filmy, ubierano się jak na Zachodzie i słuchano tamtej muzyki. W jugosłowiańskiej muzyce jej wpływy były bardzo widoczne. Muzyka punkowa i tzw. nowa fala w Jugosławii w latach 80. była fenomenem w świecie komunistycznym. Pojawiła się wcześnie i nie była jedynie kalką zachodniej muzyki. 
 


„Uniwersytet kontra wykładowcy” spór na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu relacjonuje Marcin Koziestański

Czego dotyczą sprawy toczone przed sądem i jaki jest ich efekt? – Przedmiotem rozpraw są następujące żądania: wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych (dwie sprawy w toku), unieważnienie oceny okresowej (dwie sprawy w toku), odszkodowanie za nierówne traktowanie w zatrudnieniu – również 2 sprawy w toku. Obecnie toczy się jedna sprawa o ustalenie i jedna o uznanie wypowiedzenia warunków pracy i płacy za bezskuteczne. Są także w trakcie dwie sprawy o odszkodowanie za niezgodne z prawem i nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę. Do tego dochodzi tocząca się sprawa o przywrócenie do pracy oraz sprawa zakończona już prawomocnym wyrokiem w dniu 19 czerwca 2017 roku nakazująca przywrócenie pracownika do pracy. W ostatnim czasie, bo 9 marca br., zapadł również nieprawomocny wyrok o przyznanie wynagrodzenia za pracę w godzinach ponadwymiarowych – relacjonuje rzecznik SO w Radomiu.

Mateusz Kosiński w tekście „Nie taki kibol straszny” polemizuje z Leszkiem Galarowiczem. 

Można mówić o tym, że kibice wszczynają burdy i przeklinają. Owszem jest to element subkultury kibicowskiej, która niesie jednak ze sobą wiele pozytywnych aspektów. To chociażby krzewienie wartości patriotycznych, efektowne oprawy (jak ta kibiców Legii, która przypomniała o niemieckich zbrodniach) czy zbiórki charytatywne (niedawno kibice Legii zakupili karetkę dla Centrum Zdrowia Dziecka). Może warto zastanowić się, co zrobić, by z tego środowiska wyciągnąć jak najwięcej pozytywnych cech, zamiast sugerować zamordystyczne karanie? 

Sytuację problemów z zarobkami w budżetówce w rozmowie z Henrykiem Nakoniecznym, członkiem prezydium „Solidarności”, podjął Andrzej Berezowski

Docierają do nas apele ze strony pracowników między innymi z pomocy społecznej, pracowników sądów, ZUS-u, OHP, którym przez ostatnie lata przybyło zadań, natomiast ich sytuacja płacowa i warunki pracy nie ulegają poprawie. Wzrost wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej powinien dotyczyć wszystkich grup zawodowych, a nie jedynie wybranych, do czego doprowadza preferowany przez stronę rządową sposób podziału kwoty przeznaczonej na wzrost wynagrodzeń w miejsce waloryzacji wynagrodzeń. Strona rządowa taki system nazywa „zarządzalnym”, a dla nas jest to system lojalnościowy, niepodlegający jakimkolwiek uzgodnieniom ani negocjacjom. To strona rządowa decyduje, które resorty czy też które jednostki sektora otrzymają określone środki na wynagrodzenia, a które nie. Dalej to już kierownik jednostki nieskrępowanie obdarza podległych mu pracowników podwyżkami lub nie. Dalsza degradacja warunków wynagradzania pracowników jednostek sfery publicznej jest niedopuszczalna i stanowi poważne zagrożenie dla jakości świadczonych usług przez instytucje publiczne 

- mówi Henryk Nakonieczny. 

Ponadto m.in.: 
"Układ nie do zdarcia" - Przemysław Jarasz - Pół roku od korzystnego wyroku zwolniony i wyprowadzony przez policję szef związku zawodowego
dalej nie pracuje. Zaś prokuratura depcze po piętach radnemu, który dociekał nieprawidłowości w tej samej instytucji samorządowej.

"Stara Unia vs NATO "- Jakub Pacan - Po szczycie NATO przywódcy zapewniali, że doszli do porozumienia, po czym delegacja UE na złość Trumpowi poleciała do Chin robić interesy. Prezydent USA stwierdził za to, że Unia jest jego wrogiem i lepiej mu się rozmawia z Putinem.

"Wybory w Ontario - wpływ ideologii" - Dariusz Witold Kulczyński 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nic o polityce czyli „Milion w kotle czarownic”
Dziś nic o polityce - wiadomo z jakich względów: w Gdańsku odbędzie się pogrzeb ś. p. prezydenta Pawła Adamowicza. Dlatego pozwalam sobie opublikować krótki wywiad ze mną poświęcony tematyce „czarnego sportu”, który ukazał się na łamach branżowego „Tygodnika Żużlowego”. Przeprowadził go red. Bartłomiej Czekański. Rozmowa miała miejsce wkrótce po historycznym - bo po kilkunastu latach - powrocie żużla na Stadion Śląski. We wrześniu odbyły się tam dwie imprezy pod moim honorowym patronatem: najpierw mecz Polska - Reszta Świata (wygraliśmy go w ostatnim biegu dwoma punktami ...) oraz finał Indywidualnych Mistrzostw. Europy (SEC). Zapraszam do lektury.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jeden okupant zastąpił drugiego
Pisałem o tym wielokrotnie, ale jeszcze raz powtórzę: nie było żadnego wyzwolenia, tylko zastąpienie jednego okupanta przez drugiego.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Pojedynek o Mur, Trump i $1 Nancy Pelosi...
Prawdą jest, że demokraci otwarcie agitują za otwartymi granicami, sama Nancy Pelosi wyznała, że mur graniczny jest “niemoralny” (!), czyli co, czyżby Izrael otoczony murem jest najbardziej niemoralnym państwem na Ziemi? A co z murem Watykanu, czy jest “moralny”? Czy wysokie mury, za którymi ukryte są wspaniałe wille Sorosa, czy Nancy Pelosi też są niemoralne? Inni aktywiści jej partii żądają zlikwidowania służby imigracyjnej ICE (Immigration and Customs Enforcement). Dla demokratów budowanie muru jest nonsensem, oni chcą wpuścić i uzależnić od rozbudowanych agencji rządowych jak najwięcej swoich przyszłych wyborców, aby zdobyć (cenzus ludnościowy) więcej miejsc w Kongresie i ostatecznie wykosić republikanów, tak jak to stało się np. w Kalifornii.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.