loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Opiekun niedźwiedzia Wojtka podpułkownikiem
Opublikowano dnia 09.07.2018 21:58
- Nigdy o awanse i odznaczenia nie zabiegałem. Jestem wdzięczny, że o mnie pamiętacie.

Wikipedia domena publiczna
            93-letni profesor major Wojciech Narębski, który jest ostatnim żyjącym w Krakowie żołnierzem II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie generała Władysława Andersa, otrzymał dzisiaj od ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka awans na stopień podpułkownika. Akt nominacyjny wręczył mu w siedzibie dowództwa kontynuującego tradycje II Korpusu Komponentu Lądowego Centrum Operacji Lądowych w Krakowie szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk.
            - Pan pułkownik należy do tego pokolenia, które się nigdy nie poddało. Od najmłodszych lat służył wartości, która dla Polaków jest najważniejsza: niepodległości. Przeszedł piekło sowieckiej zsyłki, ale potem - tak, jak jego koleżanki i koledzy wyprowadzeni przez gen. Andersa z „nieludzkiej ziemi” - stał się żołnierzem armii zwycięstwa, która przynosiła wolność Europie, która w walce o półwysep Apeniński dawała nadzieję, że upragniona, a utracona przez Polaków niepodległość kiedyś nadejdzie. Nie stało się tak po zakończeniu II wojny światowej. Dzięki takim ludziom jak pan pułkownik nigdy nie umarła nadzieja na to, że Polska będzie wolna. Jest pan człowiekiem służby. Dzięki takim niezłomnym ludziom jak Pan Profesor Polacy wierzyli, że przyjdzie upragniona wolność. Pragniemy Panu dziś podziękować za tę niezłomność, za to, że wiarą i nadzieją w Polskę niepodległą potrafił pan przez lata dzielić się z innymi, w tym także z młodzieżą. Teraz dzieli się pan zaś z nimi wiarą w to, że niepodległość jest najpiękniejszym darem, jaki jest dany państwom i narodom - powiedział Kasprzyk (cytaty za portalem internetowym krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”).
            Nowo mianowany podpułkownik odpowiedział nie kryjąc wzruszenia:
             - Nigdy o awanse i odznaczenia nie zabiegałem. Jestem wdzięczny, że o mnie pamiętacie. Nie przypuszczałem, że to mianowanie przybierze tak uroczysty charakter i odbędzie się w siedzibie jednostki, która nosi imię mojego dowódcy - gen. Andersa. Tak się złożyło, że jestem ostatnim żyjącym w Krakowie jego żołnierzem, ostatnim weteranem II Korpusu. Może dlatego, że byłem niegdyś najmłodszy w szeregach. Symboliczne jest to, że ta uroczystość odbywa się niedługo przed kolejną rocznicą rozpoczęcia bitwy o Ankonę w 1944 roku. Bitwy, która jest w cieniu tej spod Monte Cassino. Było ono zaś zmarnowanym zwycięstwem, bo Amerykanie nie odcięli Niemcom drogi odwrotu. Natomiast kampania adriatycka II Korpusu, w tym bitwa o Ankonę, była naszym samodzielnym sukcesem. Pod Monte Cassino korpus dostał wąski odcinek działania, pod Ankoną miał zaś swobodę w działaniu, które okazało się zwycięskie.
             „Urodzony 14 kwietnia 1925 r. w Wilnie W. Narębski ukończył Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta, do którego chodzili również m.in. Czesław Miłosz i Tadeusz Konwicki. Po zajęciu w 1939 r. Wilna przez Sowietów konspirował. W kwietniu 1941 r., w wieku 16 lat, został aresztowany. Z więzienia sowieckiego został uwolniony po układzie Sikorski-Majski i wstąpił do Armii Polskiej gen. Andersa. Był tak wycieńczony, że gdy został w 1942 r. ewakuowany ze Związku Sowieckiego, ważył jedynie 42 kg. Tu spotkał słynnego niedźwiedzia, zwanego potem Wojtkiem spod Monte Cassino, który stał się nie tylko przyjacielem żołnierzy, ale i symbolem 22. Kompanii Transportowej. Jego postać z pociskiem artyleryjskim w łapach znalazła się na odznace kompanii. W bitwie pod Monte Cassino pomagał żołnierzom nosić skrzynie z pociskami. Miał formalny stopień szeregowego, przeszedł do legendy. Zmarł w 1963 r., w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu. Wystawiono mu pomnik w krakowskim parku Jordana, napisano o nim kilka książek, nakręcono filmy” - czytamy w portalu.
         - Nigdy nie mówię, że walczyłem w bitwie pod Monte Cassino. Mówię, że jako 19-latek byłem jej uczestnikiem. Bo walczyli ci, którzy mieli broń w ręku. Życie żołnierzy transportujących ciężarówkami skrzynie z pociskami artyleryjskimi kalibru 140 mm było jednak co dzień narażone nie mniej niż tych, którzy walczyli z karabinem w ręku. Byli bowiem ostrzeliwani przez Niemców i ze względów bezpieczeństwa nocami jechali przy zgaszonych światłach, co z kolei groziło zjazdem z drogi i upadkiem w przepaść - dodał prof. ppłk Narębski.
          Po wojnie  wrócił do kraju, gdzie kończył studia chemiczne. W 1953 roku przyjechał do Krakowa. Jego naukową pasją były geochemia i petrologia, prowadził m.in. badania na Spitsbergenie.
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Graf
Zero

[Grafzero video] Oscary 2019!
Cztery nominacje do Oscary z 2019 roku.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Strasburg - ostatnie regulacje i przedwyborcza gorączka
Regulacje regulacjami, raporty raportami, ale w Strasburgu, w opustoszałym przez cały miesiąc - poza czteroma dniami sesji - gmachu Parlamentu Europejskiego wyczuwa się przede wszystkim atmosferę „końca wieku” i kampanii wyborczej. Kampanii, która głęboko zmieni układ sił i geografię polityczną europarlamentu oraz, być może, całej Unii.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Minister i biskupi na stuleciu śląskiej Służby Więziennej
Śląska Służba Więzienna setną rocznicę powstania więziennictwa obchodziła uroczyście w Zabrzu. Miną wiek, od kiedy Marszałek Państwa podpisał dekrety, które stały się podstawą prawną dla funkcjonowania ówczesnej Straży Więziennej. W Łaźni Łańcuszkowej Sztolni Królowa Jadwiga w Zabrzu wraz z więziennikami tą piękną rocznicę uczcili m.in. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Diecezji Sosnowieckiej bp Grzegorz Kaszak oraz członek zarządu Województwa Śląskiego Michał Woś. Podczas uroczystości uczestnicy mogli zwiedzić również okolicznościową wystawę „100 lat więziennictwa w niepodległej Polsce” oraz stoisko informacyjne, gdzie zgromadzono ważne dla więziennictwa pamiątki. Historię eksponatów przybliżył funkcjonariusz Zakładu Karnego w Cieszynie, mł. chor. Krzysztof Neścior.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.