loading
Proszę czekać...
[tylko na Tysol.pl] Prof. Romuald Szeremietiew: Będzie uwzględnione?
Opublikowano dnia 14.04.2018 17:26
„Nie sztuką jest wygrać wojnę, sztuką jest do niej nie doprowadzić. Sztuką jest tak zaprogramować strategię bezpieczeństwa państwa, żebyśmy nie musieli walczyć.”

pexels.com
12 kwietnia br. uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej. Treści przedstawione w moim referacie na temat roli sił OT w strategicznym odstraszaniu potencjalnych agresorów współgrały z wprowadzającymi w obrady słowami dowódcy WOT gen. Wiesława Kukuły, który mówił: „WOT wydaje się świetnym sposobem na relatywnie tanią rozbudowę zdolności sił zbrojnych, ale i szeroko pojętego potencjału państwa. Jednak jak zdajemy sobie sprawę, istnieje bardzo wielu ekspertów, którzy kwestionują zakres tych zdolności. Podstawowym wyzwaniem jest to, że ta krytyka w dużej mierze może być uznawana za właściwą z tego punktu widzenia, że brakuje nam czegoś, co umocowywałoby WOT – strategii obrony państwa. To jest dla mnie osobiście aktualnie najważniejsze wyzwanie, bo to ta strategia zdefiniuje sposób, w jaki postrzega się rolę WOT w obronie państwa. W mojej ocenie mamy pewien kryzys myślenia strategicznego. Bardzo nam tego brakuje. Ten kryzys przekłada się w dużej mierze na postrzeganie WOT.”

Ze swej strony podniosłem, że: „ W naszych przygotowaniach obronnych najważniejsze jest nie to, żeby zastanawiać się, czy, na ile i jak będziemy prowadzili skuteczne działania wojenne, ale żeby tych działań wojennych prowadzić nie trzeba było. Po prostu nasze przygotowania obronne muszą być tak wiarygodne dla naszego potencjalnego przeciwnika, aby on zrezygnował albo przynajmniej bardzo długo zastanawiał się, zanim wybierze nasz kraj jako obiekt agresji”.

Współgrał z moją opinią głos szefa sztabu WOT płk Macieja Klisza. – „Nie sztuką jest wygrać wojnę, sztuką jest do niej nie doprowadzić. Sztuką jest tak zaprogramować strategię bezpieczeństwa państwa, żebyśmy nie musieli walczyć.”

W lutym 2018 r. Fundacja Warsaw Enterprise Institute ogłosiła opracowanie: „Strategia Bezpieczeństwa Polski” (red. Piotra Talaga).. Na stronie 8 czytamy: “W naszym przekonaniu polska strategia obronna powinna w większym stopniu uwzględniać potencjał odstraszania. Mogłoby je zapewnić nasycenie Wojska Polskiego środkami ofensywnymi precyzyjnego rażenia, przenoszącymi wojnę na terytorium przeciwnika, ale te - z natury rzeczy - są drogie, wymagają też odpornego na zakłócanie systemu naprowadzania. Nie możemy siebie pozwolić na ich nabycie w ilości wystarczającej do zniszczenia kluczowych elementów wrogiej machiny wojennej i politycznej, nawet przy radykalnym zwiększeniu wydatków obronnych. Choćby przykład interwencji państw zachodnich w Libii w 2011r. pokazuje, jak szybko armie znacznie bogatsze od naszej wystrzeliwują się z amunicji precyzyjnej. Polski potencjał odstraszania powinien zatem opierać się na masowości i konsekwencji oporu, „obronie totalnej” łączącej siły zbrojne i całe społeczeństwo. Przeciwnik musi mieć przekonanie, że do Polski nie opłaca się wchodzić, bo ugrzęźnie tu w długotrwałej, kosztownej wojnie podjazdowej. Owszem, będzie ona oznaczać poważne straty ludzkie nie tylko po stronie najeźdźcy, ale przede wszystkim po stronie obrońców i społeczeństwa, ale alternatywą jest kapitulacja, zaprzestanie walki, czyli klęska.”

Do powyższego dodam skierowaną do nas radę amerykańskiego stratega: „Kraj taki jak Polska powinien mieć prawdziwą politykę obronną, a nie kupować zabawki, które zostaną zniszczone w pierwszych godzinach wojny. […] Wystarczy zwrócić się do młodych i nie tak już młodych Polaków, wysłać ich na szkolenie 4-miesięczne lub dłuższe, w zależności od tego, jakie funkcje mają pełnić, i dać im względnie prostą broń. Należy im też powiedzieć, by w razie wojny nie myśleli o obronie Zachodu, Europy ani nawet Polski czy swojego regionu. Wystarczy, że skupią się na obronie swojego miejsca zamieszkania. W takiej sytuacji Rosjanie mogą wejść do Polski, kiedy chcą. Ale gdy tylko wyłączą silniki swoich czołgów, pojawią się Polacy, którzy ich zabiją. To się nazywa prawdziwa strategia obronna. […] powinniście tworzyć obronę terytorialną na wzór Izraela. Takie oddziały mają ogromne zalety. Po pierwsze, całkowite wyposażenie, jakiego wymaga obrona terytorialna, jest lub może być wytwarzane w Polsce. Po drugie, ten sprzęt jest znacznie tańszy niż te zabawki kupowane na pokaz. Taka reforma polskiej armii nie jest ani kosztowna, ani czasochłonna – wymaga jedynie poważnego zaangażowania. Przypominam, że od żołnierzy obrony terytorialnej nie wymaga się obrony całego kraju, miasta czy regionu. Ich jedynym zadaniem jest eliminowanie wroga, gdy nadarzy się okazja.”
Powiedział to Edward Luttwak politolog, strateg i historyk. Był doradcą prezydenta George'a Busha seniora i konsultantem w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych. Analityk w Center for Strategic and International Studies w Waszyngtonie. Niedawno na łamach „Foreign Policy” opublikował artykuł popierający politykę zagraniczną Donalda Trumpa „Enough Hysterics. Donald Trump’s Foreign Policy Isn’t Reckless or Radical”.  

W styczniu 2018 r. odbyło się spotkanie kierownictwa MON z prezydentem Andrzejem Dudą i szefostwem BBN, zapowiedziano uruchomienie prac nad nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego RP. Zastanawiam się, czy i na ile sprawy, które podniosłem znajdą się w sferze zainteresowań opracowujących nową strategię.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Pedagogiczne grona gniewu
Mama Łukaszka oznajmiła ku wielkiemu zaskoczeniu reszty rodziny, że na obiedzie będą mieli gościa. \n- Jakiego? - zdumiała się babcia Łukaszka.\n- To tajemnica - uśmiechnęła się mama. - Ciekawe czy zgadniecie.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: #StrajkNauczycieli traci impet
Sondaże są bezlitosne i mówią o zmniejszającym się poparciu naszego społeczeństwa dla strajkujących nauczycieli. Protest od samego początku był bardzo kontrowersyjny.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zmiany w aplikacji ratującej życie w górach
Usunięta ze sklepu aplikacja w starej wersji nadal działa.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.