loading
Proszę czekać...
Jest związek, są podwyżki
Opublikowano dnia 22.01.2018 19:23
16 stycznia część pracowników spółki Constantia ColorCap w Jejkowicach otrzymała podwyżki wynagrodzeń. Poprawa zarobków jest efektem powstania w przedsiębiorstwie Solidarności.

logo "S"
Wzrostem płac objęte zostały te osoby, które posiadają dłuższy staż pracy w firmie i zdobyły już umiejętności potrzebne do obsługi maszyn produkcyjnych. Jak informuje Justyna Piksa, przewodnicząca zakładowej „S”, wynagrodzenia pracowników posiadających najwyższe kompetencje wzrosły o 42 proc. – Są to osoby, które potrafią obsługiwać wszystkie maszyny produkcyjne oraz program komputerowy wspomagający proces produkcyjny – mówi przewodnicząca. Natomiast pracownicy, którzy nauczyli się obsługi np. dwóch urządzeń, ale nie posiadają jeszcze umiejętności potrzebnych do korzystania z systemu komputerowego, będą zarabiali przeszło o ok. 12 proc. więcej niż do tej pory. – Podwyżki zostały przyznane pracownikom indywidualnie. Osoby, które je dostały, podpisały aneksy do umów o pracę. Z informacji, które do nas dotarły wynika, że ludzie są zadowoleni – dodaje Justyna Piksa. Zaznacza, że nie wszyscy pracownicy zostali objęci podwyżkami, część załogi stanowią osoby 
nowozatrudnione.
 
Wzrost płac był postulatem zgłoszonym przez organizację związkową NSZZ Solidarność, która w Constantia ColorCap w Jejkowicach powstała pod koniec listopada ubiegłego roku. Jednym z powodów założenia związku były właśnie niskie wynagrodzenia. Na początku stycznia z pracy w spółce zrezygnowało 25 osób, co z pewnością przyspieszyło decyzje pracodawcy dotyczące podwyżek dla pozostałych pracowników. – Do tej pory nasze zarobki były równe płacy minimalnej, do której dochodziła jedynie niewielka premia uznaniowa – podkreśla przewodnicząca zakładowej Solidarności.
 
Kolejną przyczyną zorganizowania się pracowników były obawy przed zwolnieniami. Jak informuje Justyna Piksa, w 2017 roku zmieniony został zarząd firmy i zwolniona została znaczna część kadry kierowniczej. – Nie wiedzieliśmy, czy zwolnienia nie dotkną także pracowników produkcyjnych. Założyliśmy związek, żeby się poczuć pewniej – mówi. 
 
Na początku w spółce działała komisja tymczasowa. Wybory władz związku na kadencję 2018-2022 odbyły się 13 stycznia. – Mamy nadzieję, że kolejne podwyżki będą miały charakter grupowy, obejmą wszystkich pracowników i zostaną przyznane w drodze porozumienia wypracowanego przez pracodawcę i stronę związkową – podkreśla przewodnicząca zakładowej Solidarności.
 
Constancia ColorCap należy do międzynarodowej firmy Constantia Flexibles, producenta opakowań i etykiet do produktów spożywczych i farmaceutyków. W spółce w Jejkowicach powstają „toppery”, czyli wieczka do jogurtów zawierające cukierki. Solidarność, która została założona w tej firmie, zasięgiem swojego działania obejmuje także spółkę Constancia ColorCap w Rybniku. Tam produkowane są „platynki”, czyli wieczka z metalowej folii chroniące jogurty. Łącznie w obydwu firmach zatrudnionych jest ok. 250 osób.

http://www.solidarnosckatowice.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Pocztówka z Pekinu
Obok salonu „Aston Martin” bogaty Chińczyk może też nabyć najnowszy model „Masserati” lub banalnego „Ferrari”. Pekin pyszni się swoim bogactwem, niczym Moskwa. Tyle, że jeszcze bardziej. Jeżeli bogaty obywatel ChRL ma umuzykalnione dziecko i chce inwestować w jego karierę to, proszę bardzo, firmowy sklep „Steinwaya” tylko czeka. Dla żony owego Chińczyka natomiast podwoje otworzył „Tiffany” i, tuż obok, „Cartier”. Są też ekskluzywne butiki „Luis Vuitton” czy „Chanel” i „Dior”. Co prawda mieszkańcy Pekinu ponoć nie noszą markowych ciuchów, tylko własne wyroby, ale jeśli nawet tylko kilka procent z 22 milionów obywateli stolicy Chin Ludowych (dane sprzed ... 3 lat) snobuje się na zachodnią modłę, to te sklepy będą mieć obroty do końca świata i jeden dzień dłużej.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę?
To pytanie w oczywisty sposób pojawiło się w debacie publicznej po zabójstwie Pawła Adamowicza.
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Porucznik Columbo
Wychodzi na to, że istnieje jeden przekaz obowiązująco-dyscyplinujący. I przekaz ten nie obejmuje wcale konieczności uszanowania powagi dramatycznej śmierci prezydenta Gdańska, bo taki szacunek jest dla każdego myślącego człowieka oczywisty.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.