loading
Proszę czekać...
Tadeusz Kościuszko - generał polskich nadziei
Opublikowano dnia 27.10.2017 13:00
200 lat temu na szwajcarskim wygnaniu zmarł Tadeusz Kościuszko. Inżynier, żołnierz, polityk, człowiek wielce dbający o los wszystkich pokrzywdzonych grup społecznych. Z pewnością był bardzo barwną postacią – wartą przybliżenia, tym bardziej, że większość z naszych rodaków kojarzy go jedynie z zadartym nosem i patronatem nad wielu ulicami w całym kraju.

domena publiczna - Wikimedia Commons
Leszek Masierak

Ród Kościuszków wywodzi się z Wielkiego Księstwa Litewskiego, jego gniazdem był niewielki majątek Siechnowicze. Czwarty syn pułkownika Ludwika Tadeusza Kościuszki i jego małżonki Tekli z Ratomskich przyszedł jednak na świat w pobliskiej Mereczowszczyźnie, 4 lutego 1746 roku. Jako dziewięciolatek trafił do kolegium pijarów w Lubieszowie, ale ze względu na niewystarczające dochody rodziny musiał przerwać naukę po pięciu latach. Dziedzicem Siechnowicz miał być jego starszy brat Józef – młody Tadeusz musiał więc szukać innego chleba. W wieku 19 lat wstąpił do nowo utworzonej Szkoły Rycerskiej. Ta pierwsza w naszych dziejach szkoła oficerska dała kadetowi Kościuszce wiedzę inżynierską, znajomość podstaw strategii i taktyki wszystkich rodzajów broni, a także języków obcych. W 1769 roku kapitan Tadeusz Kościuszko wyjechał do Paryża, gdzie studiował nie tylko sztukę militarną, lecz także malarstwo. Pięcioletni pobyt Kościuszki w Paryżu był możliwy dzięki królewskiemu stypendium.

W bardzo okrojonej liczebnie polskiej armii nie było jednak miejsca nawet dla tak gruntownie wyszkolonego oficera, który nie miał ani majątku, ani mocnych koneksji rodzinnych. Po powrocie do kraju Kościuszko przez jakiś czas gospodarował na przynależnej mu połowie Siechnowicz, znalazł też miłość swojego życia. Ludwika Sosnowska była córką hetmana polnego litewskiego Józefa Sylwestra Sosnowskiego. Młodzi zakochali się w sobie, lecz ojciec miał względem córki inne plany – zamierzał wydać ją za księcia Lubomirskiego. Kościuszce zaserwowano więc czarną polewkę, a gdy zdesperowany zdecydował się na porwanie Ludwiki, Sosnowski wraz ze służbą dogonił uciekinierów i mocno poturbował porywacza. Ludwikę wysłano na jakiś czas do klasztoru, Kościuszko natomiast musiał uciekać z kraju. Początkowo szukał służby w armii saskiej, następnie francuskiej. W Paryżu dowiedział się o wybuchu wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych – ruszył więc przez ocean. I o mało nie stracił życia, bowiem statek, na pokładzie którego podróżował, uległ katastrofie.

American dream przyszłego Naczelnika

24 września 1776 roku Tadeusz Kościuszko został przyjęty do armii amerykańskiej. Początkowo planował fortyfikacje Filadelfii, zaś wiosną następnego roku wysłano go do armii północnej. Tam jego umiejętności umiał wykorzystać dowódca – generał Horatio Gates. Kościuszko planował i nadzorował budowę umocnień Fortu Ticonderoga, zaś największą sławę przyniosły mu fortyfikacje Saratogi, które pozwoliły Amerykanom na zwycięstwo w bardzo ważnej bitwie. Kolejnym dziełem pułkownika inżyniera Kościuszki były fortyfikacje West Point. Dziś w tym miejscu mieści się najważniejsza i najsłynniejsza amerykańska uczelnia wojskowa. Przez cały okres służby za Atlantykiem Kościuszko obserwował też metody, jakimi Amerykanie zmieniają wolnych obywateli-kolonistów w sprawne i dobrze wyszkolone wojsko. Było to zjawisko bez precedensu w całym świecie. W uznaniu zasług polskiego inżyniera Kongres USA mianował go w października 1783 roku generałem brygady, nadał mu majątek ziemski i sporą nagrodę pieniężną – wypłata miała jednak nastąpić dopiero po kilku latach. Nie powiodła się też Kościuszce kolejna próba ożenku – rodzice potencjalnej pani Kościuszkowej uznali, że ubogi cudzoziemiec nie jest dla ich córki dobrą partią i wydali ją za generała Aleksandra Hamiltona. Tymczasem wojna zakończyła się, armia Stanów Zjednoczonych została mocno zredukowana, Kościuszko znów musiał szukać zajęcia. Postanowił wrócić do kraju. Latem 1784 roku Kościuszko znów był w rodzinnych Siechnowiczach.


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nic o polityce czyli „Milion w kotle czarownic”
Dziś nic o polityce - wiadomo z jakich względów: w Gdańsku odbędzie się pogrzeb ś. p. prezydenta Pawła Adamowicza. Dlatego pozwalam sobie opublikować krótki wywiad ze mną poświęcony tematyce „czarnego sportu”, który ukazał się na łamach branżowego „Tygodnika Żużlowego”. Przeprowadził go red. Bartłomiej Czekański. Rozmowa miała miejsce wkrótce po historycznym - bo po kilkunastu latach - powrocie żużla na Stadion Śląski. We wrześniu odbyły się tam dwie imprezy pod moim honorowym patronatem: najpierw mecz Polska - Reszta Świata (wygraliśmy go w ostatnim biegu dwoma punktami ...) oraz finał Indywidualnych Mistrzostw. Europy (SEC). Zapraszam do lektury.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jeden okupant zastąpił drugiego
Pisałem o tym wielokrotnie, ale jeszcze raz powtórzę: nie było żadnego wyzwolenia, tylko zastąpienie jednego okupanta przez drugiego.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Pojedynek o Mur, Trump i $1 Nancy Pelosi...
Prawdą jest, że demokraci otwarcie agitują za otwartymi granicami, sama Nancy Pelosi wyznała, że mur graniczny jest “niemoralny” (!), czyli co, czyżby Izrael otoczony murem jest najbardziej niemoralnym państwem na Ziemi? A co z murem Watykanu, czy jest “moralny”? Czy wysokie mury, za którymi ukryte są wspaniałe wille Sorosa, czy Nancy Pelosi też są niemoralne? Inni aktywiści jej partii żądają zlikwidowania służby imigracyjnej ICE (Immigration and Customs Enforcement). Dla demokratów budowanie muru jest nonsensem, oni chcą wpuścić i uzależnić od rozbudowanych agencji rządowych jak najwięcej swoich przyszłych wyborców, aby zdobyć (cenzus ludnościowy) więcej miejsc w Kongresie i ostatecznie wykosić republikanów, tak jak to stało się np. w Kalifornii.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.