loading
Proszę czekać...
avatar
Gej Przeciwko Światu

Gej przeciwko Światu: Diabeł nienawidzi samotności czyli unikam tęczowej sekty
25.09.2019
... czyli dlaczego gej nie może krytykować tęczowej sekty!

screen YouTube wPolsce

Odkąd w sieci dostępny jest zwiastun najnowszego numeru Tygodnika Solidarność, w którym można przeczytać wywiad ze mną na temat mojego postrzegania sytuacji osób nieheteroseksualnych w Polsce, dowiaduję się o sobie najciekawszych rzeczy. Jestem prawicowym fanatykiem, cokolwiek by to miało znaczyć, za moim blogiem na FB stoi sztab speców od marketingu, a moi dawni znajomi – tęczowi aktywiści – uważają, że jestem albo naćpany, albo chory psychicznie. Bo nie wspieram każdego ich ruchu.

Nie jestem fanatykiem. Uważam, że Polska potrzebuje i rozsądnej lewicy, i sensownie myślącej prawicy. Mój blog to kompletnie amatorska działaność - moja i czasem mojego kumpla - której nikt nie finansuje. Ale hej, dzięki za komplement!
Czy wszystko ok z moją głową? Nie brałbym na poważne psychiatrycznych ocen ludzi, którzy wierzą w nieskończoną ilość płci, ale z mojej strony zdradzę, że odkąd unikam tęczowej sekty, to czuję się o wiele lepiej.

Czemu jednak mój przekaz spotyka się z histerycznym sprzeciwem, mimo że nie jest radykalny? Ja nic nadzwyczajnego wszak nie mówię. Nie mówię też nic homofobicznego. Sam jestem zadowolony z tego, że jestem gejem. Czy fakt, że nie popieram walki z normalnością jest taki radykalny? Czy muszę podpisywać się pod wszystkimi postulatami każdej parady, łącznie z prawem do chemicznej kastracji, ups, przepraszam, operacji dopasowania płci u dzieci? Czemu inni geje, ci, zgadzający się ze skrajną lewicą, mają głosić swoje poglądy, a ja nie?

 

Iluzja jedności głosu

 

Najprostszą odpowiedzią jest ta, że każdy sprzeciw to sól w oku tych, którzy na osobach homoseksualnych chcą robić karierę i pieniądze. Czyli sól w oczach aktywistów i skrajnie lewicowych polityków. Im więcej jednakowych głosów, tym więcej poparcia, im więcej poparcia, tym więcej władzy. To aktywistom i politykom zależy na tym, żeby środowisko osób nieheteroseksualnych mówiło jednym głosem. Bo tak jest, prawda? Wszyscy homoseksualiści mówią jednym głosem, no nie?

Takie wrażenie mogą odnieść ci, którzy ze środowiskiem homoseksualnym nie mają wiele wspólnego. Tak się im może wydawać. Że istnieje jakaś lista wspólnych postulatów, pod którymi wszyscy się podpisują. To bzdura.

Gejów i lesbijki łączy tylko orientacja seksualna i nic więcej. Z tej orientacji wynikają pojedyncze wyzwania dnia codziennego, jak np. życie w państwie, które uznaje pozostające ze sobą w związku osoby tej samej płci za sobie obce. Z tych wyzwań wynika więc raczej uniwersalne poparcie dla związków partnerskich jako prawnego rozwiązania praktycznych problemów. I nic więcej. Z faktu bycia gejem nie wynika nic więcej.

Tymczasem, gdy spojrzymy choćby na postulaty tegorocznej Parady Równości, odnosimy wrażenie, że geje i lesbijki to progresywny monolit światopoglądowy. Mamy tam bowiem takie żądania, jak:

 

Żądamy zniesienia barier ograniczających dostęp do dóbr kultury, miejsc rozrywki, a także innych miejsc publicznych (…) osobom poruszającym się na rowerach!

 

Otwarta Rzeczpospolita (ma być) przyjaznym domem dla uchodźców.

 

Żądamy polityki na rzecz równości płci, równego traktowania kobiet, mężczyzn i osób niebinarnych w każdej sferze życia.

 

Żądamy nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, w tym przede wszystkim wprowadzenia zakazu chowu zwierząt na futro!

 

Żądamy wprowadzenia uregulowań prawnych ułatwiających proces medycznego i prawnego potwierdzenia płci osobom transpłciowym.

 

Miejski aktywizm rowerzystów? Kosmopolityzm i otwarte granice? Feminizm łgający w żywe oczy, że w Polsce nie ma równości między kobietami i mężczyznami?

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych? Jaki to ma związek z homoseksualizmem? Czy to są problemy gejów i lesbijek w Polsce?

Otóż nie. To postulaty samozwańczych aktywistów, które z poglądami przeciętnego geja i lesbijki w Polsce nie mają wiele wspólnego.

Sama jazda na rowerze, wbrew pewnemu oczywistemu żartowi, z byciem gejem nie ma żadnego związku. Architekci i inżynierowie z Syrii są często osobom homoseksualnym wrodzy, a norki i fretki chyba nie są częściej homoseksualne, niż inne zwierzęta. Kobiety i mężczyźni w Polsce mają identyczne prawa, a osoby transseksualne... No, cóż, osoby transsesualne są chore psychicznie, a transseksualizm nie ma też per se żadnego związku z homoseksualizmem. Czemu więc te postulaty promuje warszawska Parada Równości? Czemu udajemy, że są to postulaty osób homoseksualnych?

Bo w liczbach siła. Jeżeli wmówimy chociaż części gejów i lesbijek, że muszą się pod tym podpisywać, to zdobędziemy więcej głosów. Jeżeli dodatkowo wmówimy społeczeństwu, że to rzeczy niezbędne gejom i lesbijkom do życia, to kto śmie nam odmówić? Ty? Czyli chcesz, żeby inni Polacy umierali, tak? Co z ciebie za człowiek..!

 

Diabeł nienawidzi samotności

 

Moja katechetka wyjaśniła mi tuż przed Pierwszą Komunią, czemu diabeł chce, byśmy grzeszyli:

bo inaczej będzie sam. Diabeł zna swoje uparcie i wie, że dla niego nie ma nadziei, więc nie chce być w swojej mizerii sam. Jak pijak, który szuka kumpla do picia. Jak przegryw, któremu się nie powiodło. Ostatecznie, upadek wydaje się mniej żałosny, gdy dzielą go z nami inni.

Spora część homoaktywistów poza swoim aktywizmem nie ma nic. Partnera nie mają, bo spędzili życie w barach i darkroomach. Nawet jeżeli ten partner jest, to jest on tak partnerem ich, jak i tuzina innych – otwarte związki bez jasnych zasad często to do siebie mają. Zdrowie też nie dopisuje, bo szereg chorób wenerycznych zabrało je dawno temu. Trudno im odnaleźć się w normalnym społeczeństwie, które zajmuje się czymś więcej, niż feministycznym intersekcjonalizmem, ochroną kun i gronostajów, i krytyką małżeństwa. Nic jednak tak nie piecze w gardle, jak smak zmarnowanego czasu, którego już nie da się odzyskać.

Dzisiejsi homoaktywiści – jak wielu innych aktywistów, którzy całe życie poświęcili jednej, nieaktualnej sprawie – desperacko potrzebują stworzyć wrażenie, że ich działalność jest ważna i potrzebna. Ostatecznie, dawni aktywiści faktycznie walczyli o potrzebne zmainy – w wielu miejscach homoseksualizm był karany więzieniem, a życie gejów i lesbijek nie było łatwe. To samo tyczy się dawnych feministek i ekologów. W czasach jednak, gdy każdy w Europie może żyć tak jak chce, trudno jest tęczowym aktywistom dalej pleść nić narracji o prześladowaniu.

Dodatkową przeszkodą jest też głos mój i innych osób z różnych mniejszości, którzy nie nie chcą na otaczający ich świat narzekać. Nasz głos odbiera aktywistom towarzystwo. Przez niego coraz częściej muszą pić w samotności. Nasz sprzeciw stawia pod znakiem zapytania ich aktywizm, bez którego nie mają nic.
 

Alleluja i do przodu!
 

Takie są moim zdaniem główne powody histerycznej reakcji tęczowych aktywistów na moje teksty i wystąpienia w mediach. I wpływy, i poczucie wyższości są czymś, o co wiele osób walczy zacięcie, reakcja rzekomo tolerancyjnego środowiska wcale mnie nie dziwi. Tego się spodziewałem.

Z uśmiechem czytam posty nieznanych mi ludzi, którzy opowiadają o romansie ze mną. Spodziewam się dalszych pomówień i wymysłów.

Cieszą mnie opinie fachowców, jakoby mój blog – ten tutaj i ten na FB – były przemyślanymi działaniami aparatu propagandowego. Mam nadzieję, że niedługo dostanę jakieś poważne oferty współpracy z rządem, bo dotychczasowe zarzuty pozostają tylko fantazjami. I śmieję się z opinii, że pewnie zwariowałem, skoro jako gej wyznaję takie poglądy. Najbadziej jak dotąd rozbawiła mnie opinia dawnego znajomego, który w ciągu ostatnich 3 lat czterokrotnie groził samobójstwem, że pewnie mam nierówno pod sufitem.

Ja zaś nie będę się zniżał do tego poziomu. Żadnych nazwisk, żadnych personalnych wycieczek. Jak ktoś chce, możemy porozmawiać na argumenty.

Niecierpliwie oczekując dowodu na istnienie 978 płci, żegnam się na dzisiaj i do następnego!

GPŚ

832
Nasi partnerzy
(5 artykułów)
Gej przeciwko Światu: Diabeł nienawidzi samotności czyli unikam tęczowej sekty
Gej Przeciwko Światu: Jak działa LGBT, czyli ostatni rok na grupie rzekomego wsparcia transseksualistów
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.